Min-cash czy gra o wszystko? Cenne wskazówki od Alexandra Fitzgeralda

0
Alexander Fitzgerald

Powinniśmy walczyć o końcowe zwycięstwo czy jednak przede wszystkim skupić się na dojściu do miejsc płatnych? Odpowiedź na to pytanie wbrew pozorom nie jest taka łatwa. Udowadnia to w swoim nowym tekście Alexander Fitzgerald.

Alexander Fitzgerald to nie tylko znakomity pokerzysta, ale również twórca pokerowych książek (jedną z nich, „Mit pokerowego talentu”, wydało u nas Wydawnictwo Player) i artykułów. Jeden z jego najnowszych tekstów poświęcony jest podejściu do pokerowych turniejów. Oto on:

Proste pytanie, skomplikowana odpowiedź

Moi studenci nieustannie zadają mi następujące pytanie: „Alex, byłem na bubble’u tego turnieju i posiadałem więcej niż wystarczającą liczbę żetonów, aby zaliczyć min-cash. Powinienem wówczas nieco zwolnić czy mądrzejsza byłaby po prostu walka o zwycięstwo?”.

Odpowiedź na to pytanie jest zaskakująco skomplikowana. Prawdę powiedziawszy – obydwie odpowiedzi mogą być prawidłowe. A jednocześnie – obie mogą być błędne. Dlaczego?

Kiedy będziecie mieć taką możliwość, przyjrzyjcie się jednej ze stron z turniejowymi statystykami. Wybierzcie czołowego gracza, jednego z najlepszych pokerzystów świata. Sprawdźcie jego statystyki na stronach, które zmieniły swoje struktury wypłat po Black Friday. Wiele z tych stron zrobiły to, ponieważ pule nagród i tak się zmieniły, więc doszły do wniosku, że i tak nikt nie zwróci na uwagi.

alex fitzgerald

Co się właściwie zmieniło? Ano to, że platformy zaczęły wypłacać pieniądze niemal połowie stawki. Chciały, żeby dosłownie każdy zaliczył min-casha i zaraz wrócił do gry, kontynuując opłacanie rake’u. Z pewnością zauważycie, że po tych zmianach zarobki nawet najlepszych graczy świata zdecydowanie się spłaszczyły. Dlaczego? Głównie dlatego, że przez lata gracze turniejowi byli dobrzy w jednej rzeczy: wygrywaniu turniejów.

Choć może to brzmieć głupio, tak naprawdę głupie nie jest. Jeśli pierwsze miejsce gwarantuje olbrzymią wypłatę, można popełnić mnóstwo błędów związanych z ICM. Nieważne, że nie min-cashujesz tak często, jak powinieneś, ponieważ możesz uzupełniać swoje dochody tymi ponadprzeciętnymi wygranymi.

Kiedy jednak wysokość nagrody za pierwsze miejsce maleje o 35-40%, oznacza to, że musisz zdecydowanie częściej min-cashować. Dlatego nie możesz sobie pozwolić na błędy na bubble’u.

Jak grać na bubble'u?

Jaka jest prawidłowa strategia ICM na wspomnianym bubble’u? Przez rok mieszkałem z ekspertem od pokerowej matematyki, ba, napisaliśmy nawet razem książkę. Każdej nocy próbował mnie czegoś nauczyć. Nadal nie rozumiem nawet połowy tego, co mówił. Coś jednak z tych rozmów wyciągnąłem:

Często możesz określić, ile wart jego twój stack, jeśli podzielisz pulę nagród przez twój procent żetonów w grze. Nie jest to idealny system, ale fakt pozostaje faktem: jeśli twoje żetony są niewiele warte, zgarnięcie min-casha to spore osiągniecie. Ponieważ zaraz po zakończeniu fazy bubble, twoje żetony warte są dokładnie tyle, ile wynosi kwota min-cashu. Często jest to dwukrotność lub trzykrotność tego, ile warte były jeszcze sześć minut temu.

Alexander Fitzgerald

Aby pomóc sobie w dojściu do miejsc płatnych, musisz zrobić kilka rzeczy, którymi – jako gracz lubiący starą szkołę pokera – nadal pogardzam. Wymieńmy choćby nieustanne przeciąganie gry – ma ono wysokie ROI. Ważniejsze jest jednak to, żebyś to ty był pokerzystą zagrywającym all-in. Nigdy nie chcesz sprawdzać all-inów innych i ryzykować wszystkie swoje żetony. Jeśli masz 30 big blindów, dostajesz na buttonie AQo, a gracz przed tobą otworzył, po prostu zagraj za wszystko. Nie chcesz w tym momencie bawić się w 3-bet/calle.

Często nadarza się sytuacja, w której rywal na small blindzie zagrywa all-ina, a ja mam A2o na big blindzie. Gdybyśmy byli już w kasie, sprawdziłbym za każdym razem. Jeśli jednak jesteśmy w trakcie fazy bubble, a moje żetony są niewiele warte, po prostu pasuję. Z trudem, ale jednak.

Wygląda to na większy fold niż w rzeczywistości. Mój przeciwnik prawdopodobnie nie zagrywa all-ina z wystarczająco szerokim zakresem. Moje żetony prawdopodobnie podwoją swoją realną wartość pieniężną, jeśli spasuję cztery ręce więcej. Dlatego tak naprawdę nie powinienem rozgrywać niemal żadnej ręki. Byłby to poważny błąd ICM. Poza tym gram w dużej liczbie turniejów, dlatego zapewnianie sobie łatwych min-cashy powinno być ważną częścią mojej gry.

Profesjonalista a gracz rekreacyjny

Zaznaczmy coś bardzo ważnego: profesjonalny pokerzysta musi wygrywać dużą liczbę turniejów, ale i często cashować. Ci, którzy nieustannie cashują, ale nigdy nie wygrywają, nie wytrzymują zbyt długo na turniejowej scenie. Podobnie ma się sprawa z graczami, którzy co jakiś czas wygrywają turniej, ale nigdy nie min-cashują.

Jeśli jednak grasz dla czystej rozrywki, zawsze powinieneś walczyć o zwycięstwo. Jeśli grasz za pieniądze, które możesz bez większego szwanku przegrać, zawsze powinieneś próbować wygrać turniej. To twoja najlepsza szansa na zarobienie na pokerze poważniejszych pieniędzy. Gracze rekreacyjni nie grają wystarczająco często, żeby zarobić większe pieniądze po prostu na min-cashowaniu.

mit pokerowego talentu - alex fitzgerald

Jeśli wygrałeś satelitę do dużego turnieju, walcz o złoto. Za kilka lat nikt nie będzie pamiętał twojego min-casha. Pieniądze się rozpłyną. Jeśli jednak dojdziesz na stół finałowy – pamiętać będzie każdy.

Pieniądze za min-cash są przyjemne, ale kiedy już je wydasz, nic po nich nie pozostanie. Doświadczenie związane z deep runem w dużym turnieju zostanie za to na zawsze.

Musisz zadać sobie pytanie, dlaczego w ogóle grasz. Jeśli grasz rekreacyjnie, tak naprawdę grasz dla szansy dobrego rezultatu i wygrania nagrody. Wiecie, jak nazywają zdobywcę bransoletki, który prędko odpadł z pierwszych 200 turniejów WSOP, w jakich brał udział? Nazywają go zdobywcą bransoletki!

Rób to dla miłości do gry. Rób to dla doświadczenia. Zachowuj się jak dorosły i graj pieniędzmi, na których utratę możesz sobie pozwolić. To dla ci dużą przewagę nad „prosami”, którzy muszą wyżywić swoją rodzinę.

Powodzenia przy stołach!

Jonathan Little radzi – co zrobić, gdy rywal zagrywa dużego overbeta na riverze?

    Przygodę z pokerem zaczął chwilę po osiemnastce, przygodę z pisaniem - dużo wcześniej. W chwilach wolnych od jednego i drugiego czyta, kibicuje Tottenhamowi i słucha Depeche Mode.