Brian Rast – Las Vegas to świetne miejsce do życia

0

Amerykanin Brian Rast jest jednym ze stałych bywalców High Rollerów rozgrywanych w Las Vegas. Pokerzysta w rozmowie z Poker Central mówi, że miasto grzechu jest naprawdę dobrym miejscem, aby w nim zamieszkać.

Las Vegas kojarzy nam się z hazardem, rozrywką, wypoczynkiem i bardzo wysokimi temperaturami. Wiele osób mówi wprost, że nie wyobraża sobie miasta jako miejsca, w którym miałoby zamieszkać. Brian Rast w rozmowie z Poker Central mówi, że podobnie myślał, będąc gościem w mieście grzechu. Teraz jednak stało się jego domem.

Dla wielu osób Las Vegas jest takim placem zabaw dla dorosłych. Takie było i dla mnie, kiedy mieszkałem na Stripie. Teraz mam rodzinę i przeprowadziłem się do Summerlin, które jest technicznie dalej częścią Las Vegas, ale leży dalej od Stripu. Jest tu naprawdę dobrze, a wszystko jest blisko. Dla mnie Vegas jest teraz domem. W Summerlin nie ma nic dziwnego i szalonego, a na Stripie jestem w zasadzie tylko, aby grać w pokera.

Las Vegas to doskonałe miasto

Rast zwykle odwiedza kasyna Aria i Bellagio. Przez pierwsze z nich jest sponsorowany, a więc czasem korzysta też z luksusów, które są mu oferowane. Pokerzysta mówi, że całe głośne i gwarne miasto, zyskało jednak sporo w jego oczach. Jest wręcz całkiem inne niż wydaje się wielu osobom!

Mieszkam w Las Vegas już od 10 lat i jako miejsce do życia sporo zyskało ono w moich oczach. Pogoda jest lepsza niż wielu osobom się wydaje. Od czerwca do sierpnia jest za ciepło w ciągu dnia, ale to suche ciepło i w nocy jest przyjemnie. Wiosenne i jesienne temperatury są niesamowite – ciepłe dni i umiarkowane noce. Zima jest chłodna, szczególnie dla mojej żony z Brazylii, ale porównując do wielu miejsc na północnej półkuli jest bardzo umiarkowana – nie jest tak zimno, aby śnieg się utrzymał!

Brian Rast

Pokerzysta mówi, że ceny nie są też aż tak wysokie, jak mogłoby się wydawać. Jest przykładowo taniej niż w Kalifornii. Nie ma podatków stanowych, a w mieście jest zatrzęsienie restauracji. Ruch samochodowy nie jest zbyt duży. To dobre miejsce, aby w nim osiąść, a że Rast nie zamierza na razie przestać grać w pokera – nie zamierza też Vegas porzucać.

Briana spotkać można głównie w grach cashowych. Podobnie, jak wielu graczy, wyczekuje też World Series of Poker, ale głównie po to, aby wraz z festiwalem nadeszły jeszcze lepsze gry cashowe. Pokerzysta mówi, że zamierza zagrać w przyszłorocznym U.S Poker. Rzadko podróżuje na turnieje, ale te większe w Las Vegas jednak gra. To będzie doskonała okazja.

Turnieje to dzisiaj duże wyzwanie

Amerykanin mówi, że w swojej karierze miał różne okresy związane z edukacją i fascynacją grami. Osiągnął dobry poziom w NL Holdem. Mógł spokojnie grać cashówki, a później również High Rollery. Wtedy zainteresował się grami mieszanymi. Solvery i nowe sposoby edukowania się z zakresu gry spowodowały, że poziom gry w turniejach podniósł się. Dla niego jest to więc wyzwanie.

W ostatnich paru latach poziomy gry w turniejach NL Holdem podniósł się znacząco. Moim zdaniem to efekt solverów, które służą do nauki gry. Postrzegam to jako kolejne wyzwanie w mojej karierze, aby pracować ciężko nad grą No Limit, by pozostać wśród najlepszych i grać High Rollery. W pokerze jest wielu mądrych, utalentowanych graczy i uwielbiam tę szansę na przetestowanie swoich umiejętności, aby utrzymać się z gry na wszystkich polach bitewnych pokera.

Min-cash czy gra o wszystko? Cenne wskazówki od Alexandra Fitzgeralda