Jaki jest główny cel pokera?

0
cel pokera

„Jaki jest cel pokera?” To pytanie filozoficzne, ale w przeciwieństwie do pytania o cel życia można na nie w dość łatwy sposób znaleźć odpowiedź. Za przykład niech posłuży jedno rozdanie.

Hero bierze udział w cashówce na stawkach 2$/5$. Villain, rekreacyjny gracz zbliżający się do pięćdziesiątki, jest na small blindzie. Przy stole siedzi od niedawna, ale Hero zdążył już zauważyć, że jego styl gry to łatwy do ogrania loose-passive. Aczkolwiek nie zdarzyło mu się jeszcze zrobić donk leada na flopie.

Efektywne stacki wynoszą 425$.

Preflop

Akcja

Hero jest na UTG i otwiera za 25$ mając JJ. Wszyscy aż do Villaina foldują. Ten sprawdza ze small blinda.

Analiza

Hero wybrał nieco większy niż zwykle rozmiar otwarcia, ponieważ nie chciał zostać sprawdzony przez kilku graczy. JJ to z pewnością silna ręka startowa, ale przeciwko kilku graczom i bez pozycji nie będzie sobie dobrze radzić po flopie. Jeśli jesteś przy stole, przy którym większe otwarcie z wczesnej pozycji powinno pozwolić ci na zdobycie większej liczby foldów, to jest to dobry moment, żeby to sprawdzić.

 

Flop

Akcja

Mamy heads up, w którym w puli jest 55$. Na flopie pojawiają się 843. Villain robi donk lead za 35$. Hero sprawdza.

Analiza

Najbardziej frustrujące w donk leadzie jest jego interpretowanie. Jego znaczenie jest bowiem bardzo zależne od gracza. Niektórzy lubią donk betować, gdy trafią top parę. Inni czekają z top parą, ale donk betują ze średnią lub niską parą. Jeszcze inni czekają z dowolną parą, ale donk betują z silnym drawem. Lista ta ciągnie się jeszcze bardzo długo.

Jak mamy więc ocenić ten donk lead gracza względnie nowego przy stole? Jak większość rzeczy w pokerze, musimy polegać na prawdopodobieństwie.

Na tak duchym boardzie silny draw wydaje się bardzo wątpliwy. Oznacza to, że rywal ma zapewne gotową rękę, z którą nie boi się betować. Jak silna może być ta ręka? To pytanie jest najtrudniejsze, by na nie odpowiedzieć. Większość graczy ma w takiej sytuacji jedną parę. Mając lepszy układ ich chciwość nie pozwala im na to, żeby przestraszyć gracza, który mógłby sfoldować. Aczkolwiek zdarzają się oczywiście donk bety nawet z nutsem.

W tej sytuacji najbardziej prawdopodobnym układem jest jednak jedna para. Jak powinniśmy więc na to odpowiedzieć? Na tak suchym boardzie raise będzie sygnalizował siłę naszej ręki i sprawi, że call dostaniemy tylko od lepszych rąk. Call będzie lepszym rozwiązaniem, ponieważ pozwoli rywalowi dalej przeceniać swoją parę i raisować.

walety jj

Turn

Akcja

W puli jest 125$. Na turnie pojawia się J. Villain gra za 80$. Hero sprawdza.

Analiza

Trafiając nutsa na turnie nie musimy się już martwić siłą ręki rywala. Teraz naszym zadaniem jest zmaksymalizować nasz zysk. Reakcja rywala na J bardzo dużo powie nam na temat jego ręki. Wielu pasywnych graczy donk leadujących na flopie będzie czekało na turnie, gdy pojawi się overkarta do ich pary.

Gdyby znów leadował, to co powinniśmy wybrać: call czy raise? Hero postanowił, że call będzie lepszy, ponieważ nie przestraszy rywala. Jednak w tym momencie należy wrócić do pytania z tytułu: jaki jest cel pokera?

Każdy poważnie myślący o pokerze gracz odpowie: pieniądze. A jednak wielu graczy na niskich stawkach odpowiada częściej „oszukać rywali”. Widać to choćby po tym, jak często decydują się na slowplay mając nutsa. Wolą wygrać mała pulę w cwany sposób, niż duża pulę w oczywisty sposób. Nie zdają sobie sprawy z tego, że największą zbrodnią w pokerze jest nie zarabianie tylu pieniędzy, ile można by było zarobić.

Hero wiedział, że na tym boardzie raise oznaczać będzie monstera, ponieważ nie był w stanie reprezentować żadnych drawów. Tylko wciąż nie chcemy oszukać rywala, tylko zabrać mu wszystkie żetony. Zobaczmy więc która opcja dałaby nam ich więcej.

Call na turnie sprawi, że pula na riverze wyniesie 285$ i tyle samo Villain będzie miał w stacku. Czasem Villain będzie dalej betował. W takim przypadku będziemy mogli odpowiedzieć all inem i dostać calla. Innym razem Villain zorientuje się, że mamy dobrą rękę, bo sprawdziliśmy na dwóch ulicach. W jeszcze innej sytuacji na riverze pojawi się karta, która każe mu wierzyć, że jego ręka nie jest już zbyt silna.

W dwóch ostatnich przypadkach rywal będzie czekał. Możemy wtedy zrobić niewielki bet i postarać się, żeby sprawdził chociaż z czystej ciekawości. Możemy też wejść all in sugerując blef.

Drugą opcją jest raise na turnie do 180$. Czasem rywal spasuje, ale częściej nie będzie chciał odpuścić sobie rozdania, w które tyle już zainwestował. Jeśli Villain by sprawdził, pula na riverze wyniosłaby 485$, a on miałby w stacku jeszcze 185$. Po jego checku moglibyśmy wejść all in i czasem rywal by sprawdził. Ale jest duża szansa, że częściej by sprawdził ten bet za 40% puli.

Która opcja przyniesie nam więcej pieniędzy? Z jednej strony mamy prawdopodobieństwo, że rywal sprawdzi raise x2,25 na turnie, a potem bet za 40% puli na riverze. Z drugiej strony liczymy na to, że rywal będzie dalej betował na riverze, a potem sprawdzi nasz all in lub że poczeka na riverze, a potem sprawdzi bet o wielkości puli.

Ostatecznie Hero zdecydował się na niewielki raise, żeby połozyć fundamenty pod all in na riverze.

sizing na riverze

River

Akcja

Pula wynosi 285$, a na riverze pojawia się A. Ostatecznie board wygląda więc następująco: 843JA. Villain czeka. Hero betuje za 285$. Villain myśli przez kilka minut, po czym pasuje.

Analiza

Ponieważ Villain tak długo myślał, prawie na pewno miał rękę w stylu 43, której na pewno nie spasowałby na turnie na raise w wysokości 180$ i prawie na pewno sprawdziłby na riverze za pozostałe mu 185$. Z pewnością Hero stracił dużo wartości w tym rozdaniu.

Podsumowanie

Gdy masz potężną rękę, w taki sposób ustaw swoje bety, żeby na riverze móc walczyć o cały stack. Zrób to nawet kosztem wyjawiania rywalowi siły swojej ręki. Musisz pamiętać, że twoim najważniejszym celem w pokerze jest wydobyć maksymalną wartość, a nie być przebiegłym. Czasem się to łączy, ale nie zawsze.

Oto 10 sekretów wygrywających pokerzystów

powerfest 60.000.000$ baner

    Poker to jedno z moich licznych zainteresowań. A o każdym z nich lubię też pisać, co robię już od kilku lat.