Profesjonaliści opowiadają o decyzjach na flopie

0

Jak pokerzyści powinni podchodzić do gry na na różnych flopach? Opowiada o tym trzech pokerzystów – Doug Polk, Jeremy Ausmus oraz Zhuang Ruan.

Zastanawiacie się, jak należy podchodzić do gry na różnych flopach? Zobaczcie, co dla Cardplayera mówi o tym trzech świetnych pokerzystów.

Jak podchodzić do flopa w grze heads-up?

Doug Polk mówi, że pytanie o grze na różnych flopach zamienia zwykle na to „jak należy podchodzić do gry na flopie heads-up”. Odpowiedź brzmi: trzeba wiedzieć, czy na flopie chcecie betować często małym sizingiem, czy rzadziej, ale dużym sizingiem. Różnica pomiędzy tymi dwoma sytuacjami całkowicie zmieni Wasze strategie.

Polk mówi, że nie zmienia strategii przeciwko różnym oponentom, bo teoria gier jest odpowiedzią. Nie ma znaczenia, jak zagra rywal. Nie zamierza bowiem zmienić swojej strategii pod oponenta. Znajduje odpowiednią strategię i częstotliwość betowania na flopie, konstruując zakres, który odpowiada tej częstotliwości. Polk dodaje, że trzeba w ogóle pominąć myślenie o przeciwniku. To strata czasu.

Różne typy boardów to różne podejścia

Jeremy Ausmus mówi, że różne typy boardów wymagają różnego podejścia. Parę lat temu pytanie było proste: czekać czy betować. Dzisiaj poker zmienił się. Teraz pytania to już nie tylko, czy należy czekać, czy betować, ale jaki sizing należy użyć. Gracz, który wie jak używać całego arsenału wysokości betów będzie stawiał oponentów przed ciężkimi decyzjami.

Jednym z typów flopów, gdzie zwykle wybieracie mały sizing jest sparowany flop typu TT5. To typowy spot, gdzie mały bet jest lepszy z kilku powodów. Po pierwsze, Wasz zakres nie potrzebuje ochrony, bo nie ma tam żadnych drawów. Drugi z powodów, to sytuacja w której macie tripsa lub fulla i nie chcecie za mocno naciskać na inne ręce (z asem lub królem), które chcą zobaczyć kartę na turnie. Dodatkowo mały bet oznaczał będzie sporo foldów od kogoś na big blindzie, kto ma szeroki i bardzo słaby zakres.

Betowanie małym sizingiem pozwala też na zagrywanie z większą częścią naszego zakresu. Te spoty to czasem typowy c-bet. Oczywiście na pewnych boardach najlepiej zagrywać duże bety. Przykładowo, kiedy na stole widzicie 963, nawet jeżeli nie ma drawa do koloru, ale są inne. Wasze gotowe ręce typu 9x i TT+ będą chciały mocniej naciskać na gutshoty oraz open ended drawy do strita. Zdobędziecie także więce value od dziewiątek mając overpary, bo rywale będą często raisowali starając się chronić przed wszystkimi drawami i potencjalnymi overkartami.

Kiedo zagrywacie dużego beta, a rywal raisuje, żetony często lądują na środku stołu. Trzeba jednak tutaj zaznaczyć, że nie możecie betować na ślepo każdego flopa używając dużych sizingów. Niektóre ręce takie jak 88 lub druga para, nie wytrzymają presji check-raise'a i są dobre do przeczekania.

Jak podchodzić do różnych scenariuszy

Zhuang Ruan to młody pokerzysta, który szturmem przebił się na pokerową scenę. W rozmowie mówi, że opowiadanie o grze na różnych flopach jest dość ciężkie, bo trzeba brać pod uwagę sporo czynników: kto raisował lub 3-betował, jak głębokie stacki mają gracze, a także elementy ICM i inne. Dlatego wyjaśnia, jak grać w przypadku różnych sytuacji.

Pierwszym krokiem będzie rozpoznanie jakie zakresy w sytuacjach przed flopem grają różni pokerzyści. W ten sposób wiecie z jakimi zakresami powinni rozpoczynać poszczególni gracze. Wtedy będziecie też wiedzieli, jak poszczególne zakresy współgrają z konkretnymi boardami.

Przykładowo w sytuacji UTG przeciwko big blindowi single raise, niski board typu 654 będzie dobry dla big blinda, który ma sporo układów jak dwie pary, sety i strity. Nie jest dobry dla gracza, który raisuje na pozycji, bo ma sporo overkart. Jeżeli kiedykolwiek jest dobry moment na donk betowanie, to właśnie teraz. Z drugiej jednak strony gracz na pozycji nie powinien ślepo c-betować flopa, który jest dla niego naprawdę dobry. Odwrotnie flop typu AK9 jest lepszy dla gracza na pozycji, a więc powinien c-betować on swój postrzegany zakres i zwykle jego rywal bez pozycji nie może tam zrobić nic poza spasowaniem większości rąk.

Jeżeli chodzi o typy oponentów, to istnieją tylko dwa sposoby na to, aby ich podzielić. Są bowiem tacy, którzy są zdecydowanie za bardzo agresywni: sprawdzają za wiele rąk, zbyt dużo podbijają, za rzadko pasują, za dużo betują i tacy, którzy są zbyt pasywni. Oni z kolei za często pasują, za mało raisują, za rzadko blefują. W konkretnej sytuacji gracze zwykle są właśnie po jednej ze stron – grają za bardzo agresywnie albo za bardzo pasywnie, bo po prostu nikt nie gra idealnie.

Ruan wyjaśnia, że zwykle przeciwko agresywnemu oponentowi gra trochę pasywnie. Przeciwko pasywnemu rywalowi zwiększa poziom agresji. Wyobraźcie sobie skalę, na której środek to perfekcyjna gra zgodna z solverami. Po jednej stronie tej skali są gracza, którzy pasują wszystkie karty, a ci którzy grają wszystkie są na drugim końcu. Pokerzysta wyjaśnia, że w sytuacji, gdy ktoś gra „dwa punkty na agresywnej stronie” on sam będzie grał pół lub punkt po tej pasywnej stronie. Oczywiście nie jest to szczegółowa informacja, ale ogólna uwaga, którą warto wziąć sobie do serca.

Unibet Poker zmienia zasady dotyczące ratholingu