Profesjonaliści o inicjatywie w rozdaniu i grze jako agresor

0
Foto: Danny Maxwell

Trzech świetnych profesjonalnych graczy opowiada o tym, jak ważne jest leadowanie w rozdaniu i gra w roli agresora.

Jak wykorzystać siłę pozycji w turnieju? W pierwszej części tekstu mogliście przeczytać ogólne uwagi od Faraza Jaki, Nicka Peetrangelo oraz Davida Bakera. Dzisiaj rozważania o posiadaniu prowadzenia w rozdaniu i grze jako agresor.

Ekstremalnie potrzebne

Faraz Jaka uważa, że posiadanie inicjatywy w rozdaniu jest bardzo ważne. W ten sposób Wasz zakres możecie poprawić zakres do poziomu uncapped – możecie reprezentować szerokie spektrum rąk nutsowych lub takich, które są wysokiej jakości. Dzięki inicjatywie możecie też wyrzucić rywali z equity. Osoba, która sprawdza, może wygrać tylko, jeżeli ich ręka utrzyma się na showdownie. Osoba, która betuje, może wygrać na dwa sposoby. Może wygrać na showdownie, ale też przekonując rywala do spasowania.

Kiedy przejmujecie inicjatywę w rozdaniu, możecie też zmusić rywala do spasowania lepszych rąk. Przejęcie inicjatywy oznacza zwykle raise przed flopem zamiast limpowania. Może to jednak by również zagrania 3-beta zamiast calla na czyjć raise, dzięki czemu będziecie agresorem z mocniejszym zakresem przed flopem.

Oto przykład. Button podbija i sprawdzacie z KT na small blindzie. Na stole pojawiają się A84 i czekacie. Rywal c-betuje, a Wy pasujecie. Mieli tam tylko QJ. Co więc, jeżeli zagracie 3-beta przed flopem? W ten sposób to Wy będziecie tymi, którzy powinni c-betować na flopie i rywal spasuje. Nikt nic nie trafił na flopie, ale to gracz z inicjatywą często zmusza do spasowania z equity drugą osobę.

Innym przykładem może być podbicie z 33, call od buttona i pojawienie się A95 na flopie. Decydujecie się na c-betowanie, aby reprezentować asa, a button pasuje dość sensownie mając parę szóstek. Wyobraźcie sobie, że tam limpujecie. Wtedy tego asa będzie ciężej reprezentować, a szóstki nie spasują już tak łatwo lepszej ręki.

Jeżeli nie jesteście przyzwyczajeni do obierania agresywniejszej linii, to mogą się pojawić problemy z rozegraniem spotów. W krótkim okresie czasu będzie to pewnie trochę kosztowne. Tylko jednak znalezienie się w takich niewygodnych spotach sprawi, że zrozumiecie je i przeniesiecie grę na wyższy poziom. Te utracone żetony będą inwestycję w przyszłą grę.

Pasywne trendy i słabe podstawy

Nik Petrangelo wyjaśnia, że biorąc pod uwagę cEV (pozytywne lub negatywne EV Waszego stacka – o przewadze pozycji w spotach ICM poniżej) chce on grając na pozycji wrzucić do puli jak najwięcej pieniędzy, jak to możliwe. To odnosi się do betowania na pozycji w single raised pots przeciwko graczowi, który otwiera, big blindowi, a nawet betowaniu na pozycji w rozdaniach multi way. Tendencje przy grze bez pozycji, które pozwalają graczom manipulować wysokością pili i sizingi, które oparte są na sile ręki są zwykl przesycone pasywnością i słabymi podstawami c-betowania. Istnieje kilka trendów, które wyraźnie tutaj widać.

Kiedy gracie w single raised puli na pozycji przeciwko big blindowi lub graczowi, który otwierał, to większość graczy ma problem z odpowiednią dużą częstotliwością check-raisowania. Oznacza to, że mogą pokarać gracza bez pozycji z light value betami, betami dla ochrony z dobrymi, wysokimi kartami lub niskimi parami i ogólnie tak ustalać wysokość betów, jaka jest wartość Waszej ręki.

Powróćmy do przykładu z grą hijack przeciwko blindowi na stole 754 tęcza z poprzedniego tekstu. Macie tam QQ, zagrywacie c-beta za 70% puli, a big blind sprawdza. Turn to offsuitowy król. Macie tam zapewne zagrać beta w 60% sytuacji, ale znacznie rzadziej z QQ. Czemu? Bo możecie tam zostać wyrzuceni z ręki z agresywnymi check-raisowami z 96, A7, 62 suited i innymi. Kiedy jednak zorientujecie się, że rywal będzie pasował lub callował drawy i ręce typu jedna para, a także nie posiada strategii check-raise, to możecie zagrać beta pod value i grać bety ochronne – szczególnie z ręką takiej klasy, która dobrze z nich korzysta. Petrangelo pisze, że jego największym exploitem w sytuacji gry na pozycji vs rywal na pozycji jest zagrywanie thin value i betów chroniących rękę przeciwko pasywnym rywalom.

3-bet

Zbyt rzadki slowplay

Gracze bez pozycji grają więc check-raise za rzadko, ale to nie jedyny element. Za rzadko grają również slowplay. Kiedy znajdą ze slowplayami checka na flopie, to często zapominają o check-raise na flopie. To odnosi się głównie do single raise pot i puli multiway, kiedy ktoś podbija, a gracz na pozycji robi flat calla. Przykładowo, kiedy gracie na 100 blindach, gracz na hijacku podbija i sprawdzacie na buttonie – widzicie na stole flopa K54 tęcza. W teorii gracz bez pozycji ma tam bardzo pasywny zakres c-betowania, bo wrzuca tam pieniądze w mniej niż 30% przypadków, ale buduje znaczący zakres check-raise. Czekacie więc z wieloma mocnymi rękami typu AA, AK, 55, 44. Trener wyjaśnia, że z praktyki wynika, iż gracze bez pozycji za często c-betują dla value w tym spocie – nie znajdują linii z check-raisami oraz check-raise blefami.

Kiedy wiecie, że rywal nie znajdzie tam check-raise z losowym A6, jakimś gutshotem lub rękami Ax suited, możecie betować znacznie więcej dla value i ochrony ze środkową częścią zakresu. Możecie też użyć niektórych „blefów” z wysokimi kartami, aby wziąć equity i zaczynacie barrelować. Gdy ręka przeniesie się na dalsze uliczki, postrzegacie, że rywal nie ma check-raise all-inów na turnie. Pod check-callowaniu flopa nie zagra więc potężnego raise'a na turnie przeciwko małemu betowi na turnie. Możecie pokarać go za to betując dla thin value oraz pod ochronę. Można w tym spocie również dodać blefy z wysokim equity, które normalnie byłyby przeczekane. Wybieracie sizing, który z Waszej ręki wyciąga najwięcej.

Te exploity cEV i strategie pozycyjne są bardzo ważne i mocne również, kiedy w grę wchodzi ICM. Kiedy gracz z większym stackiem ma przewagę pozycji na bubblu lub na stole finałowym, może stawiać rywala pod maksymalną presją, bo gracz bez pozycji będzie zmuszony do bardziej pasywnej gry po flopie i rzadszego bluff catchowania niż pokazują teoretyczne zakresy. Ogólnie Petrangelo uważa, że przewaga pozycji to element strategii, w którym im lepsze są Wasze ready na oponenta, tym większe znacznie ma to zagadnienie i więcej EV możecie rywalowi zabrać.

Inicjatywa jako cenne narzędzie

David Baker uważa, że inicjatywa w rozdaniu to bardzo istotne narzędzie. Sprawdza się zresztą bardzo dobrze w całej serii rąk. Strategia leadowania może być świetnym sposobem na zmylenie rywali. Sam wprowadza ją, kiedy zdaje sobie sprawę, że z rywalami będzie grał w turnieju cały dzień. To rzadka strategia, bo oponenci nie znajdują się często w takich spotach: leaduje z marginalnymi rękami, leaduje z niczym, leaduje z wielkimi rękami.

Baker próbuje zmylić rywali, którzy sprawdzają lub raisują słabe bety leadujące. Wtedy możecie przygotować się na leadowania z monsterami i popełnianie wielkich błędów. Takie strategii używał podczas zwycięskiego turnieju L.A. Poker Classic. Rywale łapali się za głowy, ale on miał w tym plan.

To właśnie posiadanie planu jest tutaj ważnym elementem. Jeżeli planem jest leadowanie i spasowanie, to taki realizujcie. Nie wszystkie zagrania działają. Turniej to długa rozgrywka. Każdej rozdania używajcie nie tylko do zmaksymalizowania value tego rozdania, ale też wszystkich rozdań w turnieju. Pamiętajcie, aby te strategie stosować przeciwko graczom, którzy jednak zwracają uwagę. Jeżeli przygotowujecie pole pod jakieś zagranie, to rywal musi się jeszcze na nie nabrać.

Doug Polk wyzwał Phila Hellmutha – milion dolarów za zwycięstwo w pojedynku heads-up!