Portugalia przykładem kiepskich regulacji gier online?

0
Portugalia - Porto

Z raportu, który ukazał się parę dni temu wynika, że restrykcyjne i mało przemyślane regulacje hazardowe mocno wpłynęły na rynek gier w Portugalii. Dotyczy to również pokera online.

We wtorek, organizacja Remote Gambling Association (RGA), opublikowała raport Eurogroup Consulting, z którego wynika, że portugalski rynek hazardowy radzi sobie bardzo słabo od czasów jego uregulowania, co stało się w 2016 roku.

Kiedy w Portugalii rząd wprowadzał nowe regulacje, miały one przynosić roczny zysk wynoszący około 25 milionów euro. Te dość ostrożne szacunki się akurat sprawdzają. Raporty z tego roku wskazują, że wpływy faktycznie powinny osiągnąć te kwotę, ale portugalski rynek ma większy potencjał.

Rząd może być zadowolony, bo tamtejsze przepisy zakładają dość wysokie podatki. Te z kolei oznaczają, że operatorzy nieszczególnie zainteresowani są działalnością na rynku. Ci, którzy oferują swoje usługi musieli oczywiście część kosztów przerzucić na klientów w formie podatków. Zaledwie siedem firm posiada licencje!

Na efekty nie trzeba było długo czekać. Z ankiety przeprowadzonej przez RGA wynika, że aż 68% Portugalczyków gra na stronach, które nie mają lokalnej licencji. Nawet pozostali ankietowani przyznali, że swój czas gry dzielili na strony posiadające licencje i te, które działają bez niej. Kiedy zapytano tych graczy, czemu tak się dzieje, część odpowiedziała, że lokalne serwisy, chociaż legalne, to oferują po prostu gorsze kursy.

Z pokerem jest podobnie

Niestety nie lepiej wygląda sytuacja pokera online. Przez dwa lata o ubieganie się o licencję zdecydowała się tylko jedna firma – PokerStars. Dziwne regulacje zakazują bowiem działalności na tamtejszym rynku pokojów pokerowych będących… w większych pokerowych sieciach.

Dopiero teraz pokerzyści z Portugalii będą mogli spojrzeć z optymizmem w przyszłość. Rząd ma się bowiem zająć zmianą lokalnych regulacji. Pokerowe sieci będą mogły oferować tam swoje gry, a kraj dołączy do wspólnej puli graczy wraz z Francją, Hiszpanią i Włochami.

To zapewne nie jedyne zmiany, jakich potrzebuje portugalski rynek. Jeden z dyrektorów RGA Pierre Tournier, powiedział, że raport jest świetnym przykładem na to, że Portugalia przegrywa walkę z nielegalnymi rynkami. Trzeba więc lokalne przepisy zmodyfikować tak, aby gracze nie uciekali na inne strony.

Najwyższy rakeback