Pokerowa kartka z kalendarza – Joe McKeehen dominuje i wygrywa Main Event WSOP (11 listopada)

0
Kartka z kalendarza

W ostatnich latach nie było tak jednostronnego finału Main Eventu World Series of Poker, jak ten, który odbył się w 2015 roku. Wtedy Amerykanin Joe McKeehen przejechał się po rywalach nie dając im absolutnie żadnych szans.

Już przed startem November Nine Joe McKeehen miał ogromną przewagę nad rywalami. Lider dysponował stackiem 63.100.000 żetonów i miał dwa razy więcej niż szalony gracz z Izraela Zvi Stern, który miał 29.800.000 żetonów.

McKeehena nie dało się zatrzymać. Nie zrobił tego ani Zvi Stern, który irytował rywali kilkuminutowym myśleniem nad decyzjami. Nie miał szans solidny Max Steinberg ani też Pierre Neuville, jeden z reprezentantów starej szkoły pokera. Pokerzysta wygrywał rozdanie za rozdaniem, powiększając swoje prowadzenie.

Finałowa trójka Main Eventu wracała do gry z następującymi stackami:

  1. Joe McKeehen 128.825.000
  2. Neil Blumenfield 40.125.000
  3. Josh Beckley 23.700.000

Początek gry był kiepsko dla Neila Blumenfielda. Pokerzysta mając Q8 próbował wyblefować McKeehena, który z KT trafił top parę i sprawdzał do końca. Blumenfield stracił w tym rozdaniu połowę stacka.

Pokerzysta część żetonów odzyskał, ale wkrótce zagrał all-ina za 19 milionów. Miał parę dwójek. McKeehen kontynuował nieziemskiego runa – sprawdził z QQ i spokojnie wygrał pulę. Blumenfield za trzecie miejsce wziął 3,3 miliona dolarów.

Zdjęcie: John Locher – AP

McKeehen był wielkim faworytem tej decydującej walki. Pokerzysta miał 157 milionów żetonów wobec 34 milionów Josha Beckleya. Przewaga 5:1 oznaczała, że Beckley szukać musi szybko podwojenia.

Nic takiego jednak nie nastąpiło. McKeehen z J8 trafił tripsa waletów i zyskał kolejne żetony. Wkrótce zresztą Beckley znalazł u siebie parę czwórek i wszedł all-in. McKeehen miał AT i  sprawdził. Na flopie od razu trafił dziesiątkę, którą dała mu zwycięstwo w Main Evencie!

Joe McKeehen wygrał, absolutnie dominując swoich rywali. Pokerzysta wziął 7.683.346$, a wielu pokerzystów chwaliło jego znakomitą grę.

Post scriptum finału

Nowy mistrz Main Eventu wzbudził mocno ambiwalentne odczucia widzów i pokerzystów. Nie było to jednak w żaden sposób związane z jego grą, ale zachowaniem po finale. Próżno szukać było wywiadów z Amerykaninem. Udzielił ich bardzo mało, stając się właściwie wrogiem pokerowych mediów. Zarzucił później nawet dziennikarzom, że ci mieli wpływ na decyzję o godzinach rozpoczęcia turniejów na WSOP. Dzisiaj z McKeehenem nie można w żaden sposób porozumieć się w mediach społecznościowych.

McKeehen nie został więc ambasadorem gry, ale na pewno uznać możemy go za fenomenalnego gracza. Pokerzysta w dalszych latach radził sobie znakomicie, powiększając znacznie listę swoich sukcesów.

W 2016 roku zajął drugie miejsce w Super High Rollerze na PCA. Później świetnie radził sobie w innych High Rollerach. Dołożył szóste miejsce w 111.111$ NL Holdem High Roller for One Drop. Wygrywał też turnieje Parx Big Stax oraz side event WPT. W 2017 roku zwyciężył w evencie mistrzowskim za 10.000$ na WSOP zdobywając drugą bransoletkę. Również i w tym roku McKeehen pokazuje klasę. Zajął trzecie miejsce w evencie Shootout za 3.000$, a parę dni później był trzeci w wielkim Millionaire Makerze. Trudno znaleźć dzisiaj lepszego mistrza Main Eventu. Pod tym względem konkurować z nim może tylko Ryan Riess.

Gus Hansen – Phil Ivey to najlepszy pokerzysta w historii