Poker to maraton, a nie sprint

0
396
Poker to nie sprint - Doug Polk

Grasz niskie albo średnie limity. Mijają kolejne miesiące, a ty odpalasz codziennie te same stawki i tak w kółko od dłuższego czasu? Nie zbliżasz się do swoich pokerowych celów ani na krok? Nie martw się, bo nie jesteś jedynym, który ma ten problem – Doug Polk miał podobnie!

Kilka dni temu wspominaliśmy o wpisie Douga, który na podobne trudności natrafił dziesięć lat temu, na samym początku swojej kariery. Taki problem dotyczy wielu graczy, którzy chcą aspirować do bycia profesjonalistami. To, w jaki sposób podejdziesz do tej kwestii będzie decydowało o losach twojej kariery!

Polk wziął się do roboty. Pytał, uczył się, trenował, analizował. Poświęcił się grze, którą kocha. Znalazł swoją odmianę. Przeszedł od niskich aż do najwyższych stawek. Dzisiaj jednym z najlepszych graczy na świecie.

Co więc zrobić możesz, aby twoja kariera ruszyła z kopyta?

Staraj się codziennie poprawiać swoją grę

Zawsze musisz szukać sposobów na ulepszenie swojej gry. Są gracze, którzy czuli się na tyle pewnie, że w pewnym momencie rezygnowali całkowicie z nauki strategii. Myśleli, że wystarczy po prostu grindować, a wygrane i efekty pojawią się z automatu.

To zły i niebezpieczny tok rozumowania. Poker nie jest rozwiązaną grą – nawet komputery sobie jeszcze z nim nie radzą. Nie ma na świecie takiego gracza, który o strategii dowiedziałby się wszystkiego, co powinien wiedzieć.

Najlepsi gracze, czyli ci, którzy są na szczycie, pokazują silną wolę i chęć ciągłego poprawiania umiejętności – nawet, kiedy już odnieśli sukces. Sposobów na poprawę gry jest bardzo dużo. Możesz rozmawiać ze znajomymi pokerzystami, przeprowadzać symulacje, czy też obserwować zagrania przy stole.

Doug radzi właśnie takie przyglądanie się grze:

Jeżeli widzisz zagranie, z którym się nie zgadasz, zamiast z niego kpić, zastanów się, jaka jest jego wartość i postaraj czegoś nauczyć.

Możesz ustalić sobie codzienny pokerowy cel. Staraj się do niego dążyć w obiektywny sposób, bądź samokrytyczny i ucz się od innych graczy.

Do zarządzania kapitałem podchodź poważnie

W grze, w której podstawą twojej pracy są pieniądze, przegranie całego kapitału jest katastrofą. Bardzo ważne jest, abyś mądrze i odpowiedzialnie zarządzał pieniędzmi.

Poker jest grą wypełnioną wariancją. Musisz grać takie stawki, na których wszelkie wahania wytrzyma twoje przygotowanie mentalne i bankroll. Musisz konkretnie mieć:

  • 50 buy-inów, jeżeli jesteś graczem cashowym
  • 250 do 500 buy-inów, jeżeli jesteś graczem turniejowym

To oczywiście tylko pewne szacunki. Konkretny kapitał zależy od danej gry. Im większa wariancyjność, tym większy kapitał potrzebujesz. Przykładowo dla turniejów turbo będzie to 500 wpisowych.

Pokerowy bankroll

Tutaj pewne uwaga. Jeżeli okazuje się, że w ramach solidnego zarządzania kapitałem, musisz grać turnieje za 1$, nie ma w tym żadnego wstydu. Większe zagrasz, gdy będziesz miał odpowiedni bankroll. Pamiętaj: poker to maraton, a nie sprint!

Pracuj ciężko także poza stołami

Jeżeli chcesz być najlepszym, czeka cię ekstremalnie ciężka praca. Dla tych, którzy chcą się poświęcić oznacza to: granie, naukę pokera, oglądanie, rozmawianie, a nawet życie i oddychanie nim. To właśnie w taki sposób Doug zdołał osiągnąć swoje cele i musisz zrobić to samo, jeżeli chcesz poważnie myśleć o pokerowej przyszłości.

Otoczenie siebie podobnie myślącymi osobami jest świetnym pomysłem. Przy okazji pomożesz również innym. Jeżeli grasz na żywo, staraj się utrzymywać kontakty z innymi graczami. Rozmawiajcie o rozdaniach, rzucacie pomysły, analizujcie wszelkie aspekty pokera.

Książka o pokerze to dobry pomysł

Gracze online powinni poszukać grup na Skype i dołączyć do nich, bo tam czekają ci, którzy mają zbliżone umiejętności. Polk mówi, że to właśnie z takich grup nauczył się bardzo wiele.

Chyba każdy pokerzysta woli pracę przy stole, zamiast zapoznawania się z teorią. To drugie jednak będzie znacznie przyjemniejsze i bardziej opłacalne. W momencie, kiedy poznane zagadnienie efektywnie wykorzystasz przy stole, poczujesz się znacznie pewniej ze swoją grą.

Głowa do góry!

Dowswingi czasem zdają się nie mieć końca. Dni zamieniają się w tygodnie, a te w miesiące. Z czasem zapominasz o tym, jakim uczuciem jest sesja na plusie.

Musisz się nauczyć odkładać na bok myśli o tych downswingach, jeżeli chcesz w pokerze przetrwać. Znacznie trudniej jest grać, kiedy wielka minusowa sesja ciągle siedzi ci w głowie.

Zamiast rozpamiętywania przeszłości, skoncentruj się na teraźniejszości i dobrych decyzjach strategicznych, z których będziesz dumny. Nie powinieneś się winić, jeżeli podjąłeś dobrą decyzję, ale żetony trafiły do rywala. Głowa do góry, myśl pozytywnie – zanim zdążysz się obejrzeć, pojawi się upswing.

Skoncentruj się na jednym typie gry

Dla gracza turniejowego kuszącą perspektywą jest odpalenie sesji cashowej, aby odrobić straty. To samo może myśleć gracz cashowy, który z boku odpala niedzielne turnieje. To świetny pomysł, jeżeli jesteś pewnym siebie pokerzystą, ale gdy masz problemy, musisz skoncentrować się na jednym typie gry.

Tak robi większość graczy, którzy osiągnęli w pokerze sukces. Doug Polk doszedł do mistrzostwa w formacie heads-up aż w końcu już nikt nie chciał z nim grać. Pokerzysta „OtB_RedBaron” gra cashe 6-max i osiąga corocznie najlepsze wyniki. Phil Hellmuth? Właściwie gra tylko WSOP i eventy telewizyjne, mając znakomite rezultaty!

Z historii Douga możesz nauczyć się, że motywacja i poświęcenie po pewnym czasie przyniosą pozytywne efekty. Amerykanin bił rekordy na Twitchu i Youtube, a niedawno w One Drop w Las Vegas wygrał 3,6 mln dolarów. Może i ciebie w przyszłości czekają wielkie sukcesy?

    O pokerze pisze od kilku lat - głównie na PokerTexas. Fan czterech kart, tłumacz hazardowy, obserwator e-sportu i sceny Hearthstone'a.