Opinie pokerzystów – Molly’s Game świetne, ale co z realizmem ukazania pokera?

0
Mollys Game

Pierwsi pokerzyści oceniają Molly's Game. Wygląda na to, że film się spodobał, ale wizja reżysera wygrała z realizmem ukazania gry i pojawiły się sceny, które w rzeczywistości nie mogły mieć miejsca.

O tym, że Molly's Game to dobry film wiemy już od dłuższego czasu – większość branżowych recenzji jest bowiem pozytywna, a aktorzy chwaleni za swoje role. Poker jest tylko bazą do pokazania życia Molly Bloom, ale oczywiste było, że pokerzyści oceniali będą obraz pod kątem realizmu ukazania gry. Okazuje się, że pod tym względem odczucia są nieco ambiwalentne.

Wczoraj sporą dyskusję wywołała wypowiedź Mike'a Sextona. Szef PartyPoker pisał na Twitterze:

Tak, bardzo podobało mi się Molly's Game, ale dwie pokerowe sceny mnie stiltowały: gracz próbował przekonać innego do spasowania kart (i udało mu się), gdzie ten powiedział, że pasuje „nutsy”, a w drugiej pula wynosiła 2,1 miliona dolarów – jeden gracz betuje 200.000$, a drugi przebija o 100.000$. Coś takiego nie mogłoby mieć miejsca!

Phil Galfond, który komentował wypowiedź Sextona, zwrócił uwagę na to, że podobne duże błędy pojawiają się praktycznie w każdej pokerowej scenie ukazywanej w filmach. To samo podkreślała Jennifer Tilly, która zwróciła uwagę na inny błąd:

A co ze sceną, w która rozgrywała się w Commerce Casino i wszyscy palili przy stołach? Dodatkowo, plastikowe żetony w domowej grze, gdzie „nie liczyły się koszty”. Nic by się nie stało, gdyby ktoś zrobił rozeznanie w temacie.

Konsultant odrobił zadanie, ale z wizją reżysera nie wygrał

Dziennikarz Nolan Dalla zwrócił uwagę, że konsultantem pokerowym filmu był ktoś posługujący się na Facebooku kontem Josh L Allinevents, co może wskazywać osobą zorientowaną w kwestii pokera. Dalla wdał się w serwisie społecznościowym w dyskusję i okazało się, że wspomniane przez Sextona sceny miały być znacznie bardziej realistyczne – wygrała jednak wizja Aarona Sorkina. Konsultant pisał:

Tak, to prawda. Tak to miało wyglądać według Aarona. Nie zgodziłem się na to… powiedziałem, że nawet laik wiedziałby, że ma tam nutsa, ale Aaron chciał, aby ta scena została. Zasugerowałem , że damy mu nutsowy kolor na sparowanym stole, a w scenariuszu będzie „prawie nutsowa ręka”. Nawet w ten sposób to nakręciliśmy – na stole był sparowany board. W ostatecznej wersji wszystko jednak wycięli. Ich odpowiedź: to FILM.

Dla tych, którzy mogą martwić się pokerowymi ujęciami w filmie, dobra wiadomość jest taka, że film ogólnie oceniany jest bardzo pozytywnie i w podobny sposób wypowiada się większość graczy, którzy przecież podchodzą do prezentowania pokera jeszcze bardziej krytycznie. Za realizm ukazania sceny podziemnych gier wysokich stawek chwali twórców David Paredes, który miał też swój udział w tworzeniu obrazu.

Gorąco zachęcam wszystkich, aby zobaczyli Molly's Game. Bardzo dokładne pokazanie niektórych elementów ówczesnej podziemnej sceny pokera. To było szczególnie przyjemne, bo pomogłem napisać jedną z pokerowych scen w filmie. Sorkin to bez wątpienia mistrz.

Polska premiera Molly's Game już 5 stycznia 2018 roku.

Poprzedni artykułPokerowa kartka z kalendarza – pokerowo-polityczna szopka noworoczna (29 grudnia)
Następny artykułEd Miller – Wariancja jest twoim przyjacielem