Kiedy warto ufać swojemu instynktowi w pokerze?

0
310
instynkt

Instynkt to forma przyspieszania procesu myślenia za pomocą „obliczeń za kulisami”. Nasza podświadomość jest o wiele szybsza od świadomych rozważań, gdy rozwiązujemy proste lub dobrze nam znane problemy. Świetnie działa to w życiu codziennym, ale w pokerze, w którym każdy problem ma o wiele więcej danych do przetworzenia, instynkt może się często mylić. Zobaczmy więc kiedy warto ufać swojemu instynktowi w pokerze, a kiedy może być to niebezpieczne.

Dobrze wyuczone spoty

Jeżeli poświęciłeś dużo czasu na naukę gry w konkretnych sytuacjach, to twoja podświadomość zapewne zdążyła wypracować sobie „czucie” tych spotów. W takich sytuacjach twój instynkt powinien być dosyć dokładny.

Załóżmy, że pracowałeś nad tym, kiedy warto raisować c-bety rywali. Bronisz swojego big blinda z 97, a na flopie J88 dostajesz c-bet za 1/3 puli. Praktycznie nieświadomie robisz raise będący czterokrotnością c-beta. Podświadomość zauważyła już najważniejsze wzorce: posiadanie equity, brak wartości na showdownie, zapewne szeroki zakres c-betowania rywala. Raise jest dobrym pomysłem, możesz więc zaufać instynktowi.

Emocjonalne spoty

Gdy emocje towarzyszą twojemu instynktowi, natychmiast zapala się czerwona lampka ostrzegawcza. Kierowany emocjami instynkt opiera się głównie na pragnieniach, które wynikają z leaków w grze mentalnej. Dlatego też nie powinny mieć one miejsca w pokerze. Popatrzmy jeszcze raz na poprzedni przykład – a raczej jego dalszą część.

Z pewnością siebie zrobiłeś raise na flopie, ale okazało się, że Villain odpowiedział 3-betem. Zalewa cię strach, a instynkt krzyczy „stara się mną pomiatać!” Niespodziewane zagranie rywala wyzwoliło w twoim organizmie zastrzyk adrenaliny. Instynkt w tym miejscu nie opiera się na jego znajomości, ponieważ jest to bardzo rzadka sytuacja – raise i 3-bet na flopie.

Impuls mówiący, że rywal pogrywa sobie z nami, bierze się z tego, że 3-bet rywala jest atakiem, który odbieramy praktycznie osobiście. Nie oznacza to, że musimy tu spasować, ale koniecznie trzeba zdusić w sobie te emocje i na chłodno przeanalizować sytuację. Gdy w naszej grze pojawiają się emocje, to jest to znak „Stop” dla nas w kontekście rzetelności naszego instynktu.

gra mentalna

A-Game

A-Game to stan, w którym każdy pokerzysta od czasu do czasu się znajduje. Kończymy wtedy sesję myśląc „Wow, chyba nigdy nie grałem jeszcze tak dobrze.” To uczucie, w którym wszystko wydaje się być na swoim miejscu, a myśli krążą jasnym i precyzyjnym strumieniem, to właśnie A-Game. Będąc w tym stanie, nasze emocje trzymane są w ryzach, a podświadomość i świadomość idealnie ze sobą współgrają.

Dlatego też instynkt podczas grania swojej A-Game, oparty jest na właściwych, logicznych wzorcach, które jesteśmy w stanie zidentyfikować, a nie na emocjach typu strach czy gniew. Gdy znajdujesz się w tym stanie, możesz spokojnie ufać swojemu instynktowi, nawet bardziej niż zwykle.

Czytanie duszy

Jeżeli jesteś początkującym pokerzystą, to twój instynkt będzie oparty na wzorcach wziętych z prawdziwego życia, a nie statystyce. Często na przykład niedoświadczeni gracze mówią o tym, co ich rywal może myśleć lub do czego mogą go „zmusić”, nie biorąc jednak pod uwagę tak ważnych elementów jak equity, EV, fold equity, implied odds, pot odds, analiza zakresu itd. Instynkt, który mówi ci co czuje i myśli osoba siedząca przed komputerem po drugiej stronie globu, pełni zwykle rolę zapchania dziury, która powstała z powodu braku znajomości fundamentów pokera. Jeśli więc w twojej głowie pojawiają się myśli typu „On myśli…”, „On stara się…” lub „Sprawię, że pomyśli, że…”, to najlepiej je po prostu zignoruj.

Daniel Negreanu

Doświadczenie

Im więcej czasu spędzisz na grze i budowaniu swoich umiejętności krytycznego myślenia, tym bardziej rzetelny stanie się twój instynkt. Nowi pokerzyści są jak czysta karta, którą można zapisać właściwymi fundamentami, na których zbudują owocna karierę. Ale chociaż proces nauki zaczyna się od zera, to każdy ma jakieś instynkty, które pojawiają się nieproszone i wprowadzają zamieszanie.

Dlatego też, jeżeli dopiero zaczynasz się uczyć gry w pokera, lepiej całkowicie odciąć się od własnych instynktów i skupić się na analizowaniu sytuacji za pomocą informacji, które zdobywasz. Im więcej się nauczysz, tym częściej będziesz mógł polegać na swoim instynkcie, ale do tego czasu powinieneś całkowicie odrzucać jego podpowiedzi. Pewnego dnia twój instynkt będzie dokładny i niezwykle pomocny, a poker w wielu sytuacjach wyda się wręcz banalny. Zanim to jednak nastąpi, podejmuj swoje decyzje świadomie, korzystając z wiedzy, którą masz na danym etapie nauki.

Jak przygotować się do swojego pierwszego turnieju live?