Jak podjąć decyzję o hero callu? Analiza dwóch rozdań z Main Eventu WSOP

0
285
hero call

Nie jest łatwą decyzją sprawdzenie beta na riverze, gdy nasza ręka pokonuje jedynie blef. Szczególnie, gdy gramy przeciwko kompetentnym rywalom. Kiedy wart zrobić hero call? Poniższy artykuł opisuje dwa podejścia, które pomogą podjąć taką decyzję.

Analiza tych miejsc nie jest łatwa po fakcie. Jeśli spasujesz to nie dowiesz się niczego, jeżeli rywal nie pokaże ci swoich kart. Jeśli sprawdzisz i przegrasz, to czy właśnie nie nadziałeś się na najlepszą część zakresu rywala? A jeśli sprawdzisz i wygrasz, to być może był to jeden z bardzo nielicznych blefów, jakie miał w tej sytuacji przeciwnik?

Podejmując decyzję trzeba stosować założenia oparte na GTO lub podejściu exploitacyjnym. Musimy ustalić, czy call będzie opłacalny na dłuższą metę i nie martwić się tym, co stanie się w pojedynczym przypadku.

Za przykład posłużą dwa rozdania z Main Eventu WSOP, opisane i rozegrane przez Collina Moshmana z „Card Playera”.

Rozdanie #1: Call na riverze z A-high

Blindy: 75/150

Akcja: UTG+1 robi raise do 375, MP1 call, Hero call z A7 na MP2. Wszyscy pozostający w rozdaniu mają ok. 50.000 żetonów.

Flop: KQJ (pula wynosi 1.350)

Akcja: Wszyscy czekają.

Turn: Q (pula wynosi 1.350)

Akcja: Wszyscy czekają.

River: K (pula wynosi 1.350)

Akcja: UTG+1 gra za 1.200. MP1 folduje.

fold

Analiza: Na pierwszy rzut oka może to być dobre miejsce, żeby sprawdzić z asem. Bet za mniej niż wysokość puli daje nam oddsy 2:1, a więc będzie to opłacalny call, gdy wygramy w 1/3 przypadków. A wątpliwe jest, żeby rywal miał w ręku dużo wartościowych rąk, skoro rozdanie przebiegło tak, a nie inaczej. Zobaczmy jednak jakie ręce nas pokonują.

Większość kombinacji Qx w zakresie rywala byłoby betowanych na turnie po czekaniu na flopie. W podobny sposób starałby się wyciągnąć jakąś wartość ze strita lub koloru trafionych na flopie po tym, gdy wszyscy flopa przeczekali. Najbardziej prawdopodobnym kandydatem wygrywającym z naszą ręką jest Kx. AK, KJ, KTs i K9s rywal mógł właśnie w taki sposób rozegrać – i mieć je w swoim zakresie otwierania.

Pomyślmy jednak z jakimi rękami rywal może tu blefować. Ponieważ stacki są wciąż bardzo duże, mógł otwierać z wieloma suited connectorami, a także każdą parą. Wszystkie te ręce, poza T9s, grają tylko boardem, więc są dobrymi kandydatami, by blefować.

Załóżmy więc, że value zakres rywala na riverze to wszystkie wymienione wyżej kombinacje Kx. Jest ich w sumie 16 (po dwie K9s i KTs i po sześć KJ i AK). Jednak zanim przejdziemy do suited connectorów, to od razu widzimy, że jest 51 kombinacji par w jego zakresie, które nie mają żadnej wartości na shodownie. Innymi słowy rywal ma o wiele więcej kombinacji blefów niż wartościowych rąk.

A żeby zachować odpowiednią równowagę w tym miejscu, musiałby mieć dwie wartościowe kombinacje na każdy blef. Nasz call musi zadziałać w 32% przypadków, gdyby więc miał te dwie wartościowe ręce na każdy blef, wyszlibyśmy na zero sprawdzając. Ale w tym przypadku rywal na pewno blefów ma przynajmniej tak dużo, co wartościowych rąk. Co więcej, sami mamy górną część swojego zakresu. Dodając jedno do drugiego wychodzi nam więc call.

Wynik końcowy: Hero robi call i rywal pokazuje 99.

Rozdanie #2: Hero call z trzecią parą przeciwko regularsowi

Blindy: 400/800-100

Akcja: Hijack (85.000) otwiera za 1.800. Hero (34.000) broni big blinda z 76.

Flop: QQ6 (pula wynosi 4.900)

Akcja: Hero czeka, rywal HJ betuje za 1.400, Hero sprawdza.

Turn: A (pula wynosi 7.700)

Akcja: Hero czeka, HJ betuje za 3.300, Hero sprawdza.

River: 2 (pula wynosi 14.300)

Akcja: Hero czeka, HJ betuje za 7.000.

Analiza: Podejście expolitatywne nie jest tu łatwe do analizy. Rywal wydawał się dobrym regiem. Jego zakres otwierania preflop powinien być dosyć szeroki i chociaż miałem jakieś pojęcie na temat rąk, z którymi mniej lub bardziej chętnie robiłby triple barrel, ciężko w miarę dokładnie określić liczbę blefów, jakie mógł mieć na riverze.

Zamiast tego możemy zadać sobie pytanie jak wysoko w naszym zakresie jest 76. Powinniśmy sprawdzić w ponad 2/3 przypadków, gdy rywal betuje za mniej niż połowę puli, żeby nie mógł z zyskiem blefować. Oznacza to, że fold możemy zrobić jedynie z najsłabszymi rękami naszego zakresu.

Żeby ocenić siłę 76s, przyjrzyjmy się najpierw najsilniejszym rękom, z jakimi możemy wylądować na riverze. Mamy kombinacje Qx, z którymi zdecydowaliśmy się na slowplay. Szczególnie z tymi mającymi kiera lub blokującymi jego drawy, np. QT. Niektóre ręce Ax spasowalibyśmy na flopie, ale z pewnością AT+ i suited asy kontynuowałyby grę. Sumując ręce Qx i Ax, które wciąż są w naszym zakresie, dostajemy ok. 45 kombinacji.

A co z rękami gorszymi od 6x w naszym zakresie? Będą to głównie suited broadwaye, które trafiły na flopie backdoor drawy, jak np. KJ. Takich kombinacji jest jednak tylko ok. 9.

Ponieważ więc liczba kombinacji lepszych od 6x wyraźnie przewyższa liczbę kombinacji gorszych, niektóre z kombinacji 6x powinniśmy spasować na riverze. Tym bardziej, że nasze 76 nie jest najlepszym kandydatem do calla. Dlaczego? Ponieważ mając w ręku 7 blokujemy ręce typu 97, z którymi rywal mógł atakować na turnie trafiając draw do koloru.

By nasza analiza była jeszcze bardziej precyzyjna, powinniśmy rozważyć wszystkie ręce 6x jakie możemy mieć w zakresie i zadecydować co powinniśmy zrobić z każdą z nich. Ale podczas gry jest to niemożliwe, więc skoro ustaliłem, że dana ręka jest dosyć nisko w moim zakresie, a do tego ma blokera, który jeszcze bardziej obniża jej szanse, postanowiłem spasować.

Wynik końcowy: Hero folduje i rywal wygrywa pulę.

Jak widzicie, żadna z tych rąk nie jest rozstrzygająca pod kątem oceny, czy decyzja była prawidłowa. Możliwe, że w pierwszym rozdaniu natknęliśmy się na jeden z niewielu blefów i call, chociaż w tej sytuacji udany, na dłuższą metę jest złą decyzją. Z kolei w drugim rozdaniu rywal mógł mieć dużo blefów w zakresie i fold też mógł być błędną decyzją. Mam jednak nadzieję, że analiza każdego z tych przypadków pozwoli wam podejmować lepsze decyzje, gdy trzeba sprawdzić rywala na riverze, a jedyne, co możecie pokonać, to blef.

Z jakimi rękami warto 3-betować?