Gra we wczesnej fazie turniejów mikrostawek

0
Dziesięć uniwersalnych porad turniejowych

Turnieje mikrostawek pełne są mało doświadczonych graczy i kiepskich oponentów. Gracze rekreacyjni lubią się w nich bawić rywalizując dla zabawy. Ogromne fieldy i szalone zagrania w turniejach niskich stawek mogą stanowić problem dla aspirujących pokerzystów.

Czego można spodziewać się po turniejach mikrostawek? To zwykle ogromny fieldy, gdzie duże ręce muszą się utrzymywać. Trzeba przygotować się na spore wahania nastroju, kiedy rywal trafi swojego drawa albo zgarniecie wielką pulę. Jak więc radzić sobie grając takie turnieje?

W swoim tekście Dave Roemer podejmuje temat gry we wczesnej fazie turniejów mikrostawek. Jakie dostosowania strategiczne należy robić? Jak podchodzić do rywali? Wiadomo, że fieldy pełne będą słabych graczy. Zobaczmy na początek, kogo spotkacie w takich turniejach.

Gracze loose passive

Lubią dużo callować. Sprawdzają flopy ze słabymi rękami, ale też z mocniejszymi. Trzeba pamiętać jednak, że limpowanie i callowanie oznacza zwykle raczej słabsze ręce niż te, które należą do grupy najlepszych – słabszych jest więcej. Uwielbiają ekscytację związaną z trafieniem dużego układu i dlatego sprawdzają. Dlatego właśnie sprawdzą z ręką taką jak 96s, a potem callują na flopie turnie, gdzie mają gutshota.

Czasem trafią wielką rękę – cóż to dla nich za emocje! Pokonanie tego typu graczy jest proste. Trzeba i często value betować. Trzeba zagrywać thin value bety częściej niż przeciwko innym graczom. Kiedy jednak taki rywal przebije – wyrzucacie wszystko poza najlepszymi rękami. To nie jest typ gracza, który będzie blefował. Kiedy podbiliście przed flopem, a następnie betujecie Wasze AA na stole 57KT8 i dostajecie od nich raise, to lepiej spasujcie. Są tam od Was lepsi.

Maniacy

To po prostu gracze, którzy grają stylem loose aggressive. Dużo callują i sprawdzają. Betują z niczym, najniższą parą i wielkimi rękami. Są w wielu pulach, ale nie zawsze z dobrymi układami. W przeciwieństwie do bardzo dobrych graczy, którzy grają stylem loose aggressive, oni często wpadają w kiepskie spoty.

Tutaj również chcemy value betować nasze mocne ręce przeciwko tym szalonym graczom. Chcemy też częściej callować ze średnimi rękami, które dobrze grają jako bluff catchery, bo będą też częściej łapały blefy niż w starciach z innymi graczami.

Nity

To oczywiście gracze tight. Czekają na dobre ręce startowe i zbyt wielu w rezultacie nie rozgrywają. Wstrzymują się raczej z wrzuceniem dużej części stacka na środek, kiedy nie mają ręki, którą uważają za najlepszą. Ryzykowanie całego stacka? Zapomnijcie, że zrobią to z czymś innym niż duża ręką – chyba, że są na shorcie.

Tacy gracze często uważają się za dobrych tylko dlatego, że nie grają „słabych rąk”. To jednak często przegrywający gracze, którzy przegrywają żetony wolniej niż ci zupełnie agresywni. Pokonanie takich rywali jest dość proste. Z małych pul ich wyblefujecie, bo często nic nie mają. Z dużych również, kiedy board wygląda niebezpiecznie. Kiedy jednak chętnie wrzucają żetony do puli, lepiej uciekać, dopóki nie macie świetnej ręki.

Żetony

Nowicjusze

Nowi i niedoświadczeni gracze nie wiedzą właściwie, co robią. Podejmują nagłe decyzje, które ciężko jest zrozumieć analizującym grę, bo nie widać w nich sensu. Często robią błędy sprawdzając, ale w przeciwieństwie do graczy loose passive, robią również błędy przeszacowując siłę rąk. Nie rozumieją zakresów, a czasem pasują bez zastanowienia, bo w ich głowach pojawia się myśl, że są gorsi – nie ma w tym jednak krytycznej analizy. Czasem ich zagrania są wręcz losowe, ale to efekt brakuj doświadczenia i umiejętności. Tutaj prosta gra pokerowego ABC działa cuda w starciu z takimi rywalami.

We wczesnej fazie turniejów fieldy wypełnione są wszystkimi typami graczy. Tutaj prosty i konserwatywny styl dział bardzo dobrze. Nie znaczy to, że trzeba grać jak nit i czekać na karty. Potrzebne są sensowne zakresy startowe. Możecie grać tanio spekulatywne ręce, kiedy stacki są odpowiednio głębokie, a te ręce mogą trafić dobre układ lub drawy.

Raisujcie też Wasze dobre ręce startowe dla value zwiększając sizing. Roemer pisze, że oglądał jeden z filmów treningowych, na którym gracz podbił do 2,2 big blinda przy 200 big blindach efektywnych w stacku. Argumentował, że może w ten sposób grać wiele rozdań i pokonać rywali po flopie. Problem tylko jest taki, że ten sposób gry sprawdzi się dla doskonałego profesjonalisty.

Takich rzeczy nie powinno się uczyć graczy mikrostawek, którzy potrzebują szkolenia z podstaw. Pewnie, może raise 10x za kilkoma limperami na trzecim poziomie z premium parą wygląda dziwnie, ale co z tego? Chcecie wyciągnąć value – może akurat to zadziała? Roemer pisze, że sam miał sytuację, w której w turnieju za 100$ jeden z graczy limpował na UTG i sprawdził jego raise 5x mając 96s. Na mikrostawkach zdarzają się gorsze zagrania. Aby to wykorzystać, musicie po flopie budować pule z dużym rękami. Kiedy więc traficie seta lub nutsowy kolor, to betujcie.

Gracze w słabych fieldach zwykle popełniają błąd polegający na zbyt częstym sprawdzaniu. Zacznijcie budować pulę. Betujcie na trzech uliczkach. Czasem zaskoczy Was, z jak słabymi rękami sprawdzają oponenci. Kiedy nie traficie, raczej nie skłaniajcie się ku blefowaniu. Czasem lepiej odpuścić. Będzie jeszcze sporo rozdań.

Mówiąc skrótowo: starajcie się wrzucać żetony, kiedy macie najlepszą rękę, a powstrzymujcie się na wczesnych poziomach, kiedy macie słabe. Nie tylko przetrwacie tę fazę, ale też zaczniecie częściej budować pule, co przygotuje Was lepiej na akcje w środkowej fazie.

Błędy początkujących pokerzystów