Gra blind vs blind – plan to podstawa!

0
blind vs blind
Foto: Danny Maxwell

Wasze umiejętności w grze blind przeciwko blindowi mogą mieć decydujący wpływ na wyniki. To spot, w którym ludzie oddają sporo żetonów. Jeden błąd w turnieju może oznaczać duże problemy dla graczy, którzy grają wiele stołów. Jak więc grać w tym spocie?

Wielu trenerów przekonuje Was, że jedną z podstaw poprawnej gry w pokera jest posiadanie planu. Chodzi tutaj jednak nie tylko o plan poszczególnych gier, nauki i zarządzania kapitałem, ale też elementy związane z samą grą – przykładowo rywalizacja w spotach blind vs blind.

Gra blind vs blind to element, który u wielu graczy jest sporym problemem. Rozdają żetony i turniejowe equity. Niestety niekiedy ten jeden błąd może mieć bardzo duży wpływ na wynik w danym turnieju. Trener Evan Jarvis pisze, że gra do gry blind vs blind podejść trzeba z dużą pewnością siebie i spokojem. To sposób na dobrą grą i solidne wyniki.

W grze blind vs blind pod uwagę wziąć trzeba wszystkie możliwe układy. Zła wiadomość jest taka, że w Holdemie jest 169 takich rąk, chociaż można wyłączyć ręce suited. To zostawia trochę mniej układów.

Na początek miejcie plan!

Gdy akcja jest na Was macie zawsze trzy opcje. Możecie zagrać limp/fold, call/check i bet/raise. Jeżeli weźmiemy jeszcze pod uwagę potencjalne zagranie rywala, możemy stworzyć następującą grupę:

  • Raise/Call
  • Raise/Fold
  • Limp/Call
  • Limp/Raise
  • Limp/Fold
  • Fold
  • Open Shove

Teraz możecie zobaczyć w jaki sposób to funkcjonuje. Raisujecie mając na myśli calla albo przykładowo raisujecie, ale macie plan spasowania. Jesteście krok do przodu przed rywalem i planujecie, jakie będzie drugie zagrania po tym wstępnym. Przy tych opcjach zakładamy, że rywal ma takiego stacka, że jego re-raise jest all-inem.

Zanim będziecie mieli do podjęcia decyzję, chcecie wybrać jedną z tych siedmiu opcji, która najlepiej się sprawdzi. W grę wchodzą Wasze karty, wizerunek rywala, Wasz stack i inne elementy.

Oczywiście tutaj podkreślić trzeba, że to Wy znacie lepiej swoich rywali. Jarvis nie wie więc, które ręce należałoby zaliczyć do poszczególnych kategorii. To musi zrobić sam gracz. Przykładowo możecie pomyśleć, że AA to zawsze/raise call. Może jednak lepiej zagra się jako limp/call lub limp/raise? Te zagrania różniły się będą w przypadku rożnych rywali i takich samych lub różnych rąk. Musicie poszczególne ręce ulokować w kategoriach związanych z rywalami i poszczególnymi sytuacjami.

Uwaga dotycząca open shove. To zagranie jest zaznaczone nieprzypadkowo. Jeżeli martwicie się, że nie będziecie potrafili zrealizować Waszego planu lub zmieniliście zdanie, kiedy już rywal zagrał to czasem rozwiązaniem jest zagranie all-ina. Robicie tak z rękami, które uznajecie za opłacalne zamiast podejmować w rozdaniu decyzje na wszystkich uliczkach. To proste rozwiązanie: ręka jest +EV, wrzucacie żetony i nie myślicie o tym drugi raz.

Bądźcie przed rywalem

Niektórym może wydawać się, że myślenie o wielu opcjach strategicznych jest nieco wyczerpujące. Zawsze jednak kreując plany trzeba być na jeden lub dwa kroki przed rywalem. Niczym w szachach myślicie o zagraniach do przodu.

Brak planu spowoduje, że możecie podejmować słabe decyzje. Decydujecie pod wpływem chwili i presji. Wiemy wszyscy, że podejmowanie decyzji pod presją wymaga doświadczenia. Lepiej więc te presję z siebie ściągnąć myśląc o tym, co zrobi rywal. Wtedy nie reagujecie na jego zagranie, ale gracie według własnego planu i nie ma znaczenia, co zrobi oponent. Chodzi o reagowanie umysłem, a nie emocjami.

Pomyślcie które ręce raisujecie, aby później sprawdzić, raisujecie aby potem spasować itd. Przykładowo, gdy otwieracie ze środkowej pozycji, będą pewni gracze, z którymi chcecie zobaczyć cały board. Przeciwko niektórym spasujecie i poddacie pulę. Plan jest ustalony, ale strategia zmienia się w zależności od rywala.

Przeciwko mocnym, dobrym i agresywnym rywalom będziecie callować więcej rąk niż przeciwko graczom tight. Przeciwko graczom tight raise/foldujecie więcej rąkl i raise/callujecie mniej. Ironia polega tutaj na tym, że będziecie zapewne raisowali więcej rąk, bo wiecie, że Wasz steal będzie udany głównie przeciwko graczom tight, a nie tym agresywnym.

Value-betowanie - Jonathan Little
Foto: PokerNews.com

Co wpływa na Wasz plan?

Kilka elementów powoduje, że Wasz plan będzie różnił się w starciu z poszczególnymi oponentami:

  • Wysokość stacka rywala
  • Pozycja rywala w turnieju
  • Faza turnieju
  • Poziom agresji rywala

Poziom Waszej presji na rywalu zależy od wielu czynników. Weźcie pod uwagę coś takiego: jeżeli rywal ma 15 do 25 blindów i wie, jak grać na takim stacku, raise na steala nie jest może najlepszą opcję. Podobnie pomyśleć możecie o tym, jak duża jest szansa, że rywal wygra turniej lub go scashuje. Czy dojście do kasy ma dla niego jakieś znaczenie? Wtedy warto podkręcić presję. Rywale, którzy chcą wejść do kasy lub na wyższe miejsc płatne, raczej rzadziej dążyli będą do konfrontacji. Wiedza o tym, komu możecie kraść żetony wynika z dobrej znajomości Waszych rywali. Ta z kolei możliwa jest, jeżeli zwracacie uwagę na to, co dzieje się w grze, kiedy nie jesteście w rozdaniu.

Jarvis podkreśla, że głównym elementem gry jest gra zgodnie z własnym planem. To sposób na dobre wyniki. Jeżeli chcecie jeszcze odrobić zadanie, to warto zorientować się, które ręce będą najbardziej opłacalne pod każdą z tych opcji. W ten sposób pozbędziecie się z gry elementu zgadywania, otrzymując matematyczną i logiczną przewagę pomocną w wygrywaniu!

Listopad w Go4Games – czas na Poker Fever Series!