Ed Miller – Co jest dla ciebie największą pokerową wartością?

0

W swoim najnowszym tekście dla portalu Cardplyer Ed Miller zaleca, aby każdy z graczy odpowiedział sobie na tytułowe pytanie. Dlaczego jest to aż tak istotne?

Najbardziej popularnymi eventami podczas World Series of Poker, przynajmniej pod względem frekwencji, są turnieje z mniejszymi wpisowymi. Eventy za 1.000$ czy 1.500$ często przyciągają tysiące uczestników.

Jednak w większości tych turniejów stacki startowe są relatywnie krótkie, a faza „push/fold” zaczyna się już kilka godzin po starcie rozgrywki. Kilka lat temu WSOP wprowadziło do harmonogramu nowy event – Monster Stack. Jest to turniej z mniejszym wpisowym, ale gracze dostają tam na start więcej żetonów niż zwykle. Jak można było przypuszczać, Monster Stack okazał się ogromnym sukcesem. Gracze rekreacyjni wprost oszaleli na jego punkcie.

Ed Miller - Kluczem do sukcesu są znaczące decyzje
Ed Miller

Trudny do przełknięcia kompromis?

Zawsze sądziłem, że jest w tym jakaś ironia. Z jednej strony wiadomo, dlaczego gracze rekreacyjni wolą udział w Monster Stacku. Więcej żetonów oznacza wszak więcej „gry” – więcej rąk rozgrywanych na relatywnie głębokich stackach oraz więcej rozdań rozegranych przed odpadnięciem. Z drugiej jednak strony, głębsza struktura daje lepszym pokerzystom więcej sposobów na potwierdzenie swojej przewagi w umiejętnościach. Dlatego gracze rekreacyjni mają tu jeszcze mniejszą szansę na końcowe zwycięstwo niż w innych turniejach, które i tak roją się przecież od turniejowych specjalistów.

Choć z mojej perspektywy zawsze wyglądało to na trudny do przełknięcia kompromis, dla większości graczy wybór wydaje się oczywisty. Chcą możliwości rozegrania większej liczby rozdań, nawet jeśli oznacza to, że rzadko kiedy odniosą sukces. Uświadomienie sobie tego sprawiło, iż zacząłem inaczej spoglądać na pokera. Większość graczy podchodzi do pokerowej wartości inaczej, niż robię to ja.

Moją wartością jest wyłącznie wygrany dolar, a zainwestowany czas i pieniądze określam jako koszta. Zagram w każdej grze, ale pod warunkiem, że przeciętnie wygram wystarczająco pieniędzy, żeby zrekompensować zainwestowany czas i dolary.

Większość graczy rekreacyjnych z jednej strony myśli o tym podobnie, z drugiej jednak – nieco inaczej. Do kolumn „wartość” i „koszta” wrzucają inne dane. Myślę, że dla wielu z nich zainwestowany czas jest wartością, nie kosztem. Grają, ponieważ chcą spędzić swój wolny czas na grze w karty. Im więcej godzin spędzą przy stołach, im więcej rozdań rozegrają, tym lepiej.

Co jest twoją najlepszą pokerową wartością?

Powodem, dla którego zdecydowałem się na napisanie tego tekstu, jest zachęcenie cię do stanowczego zastanowienia się nad tym pytaniem. Czym jest dla ciebie pokerowa wartość? Większość strategicznych poradników pisana jest z założeniem, że zależy ci przede wszystkim na zmaksymalizowaniu pieniędzy wygrywanych przy stołach.

Ale większości graczy wcale nie chodzi o maksymalizację wygranych pieniędzy. Moim zdaniem ich największą wartością jest wysokiej jakości czas spędzany na grze w pokera.

Liczy się jakość. To dlatego wielu ludzi narzeka na obecność pijanych ludzi w grach cashowych. Mimo że jest to łakomy kąsek pod względem potencjalnych zarobków, obecność takich osób zaburza jakość doświadczenia związanego z grą. Owszem, być może zakończysz sesję z nieco większą ilością pieniędzy, ale czy gra była przyjemna? Czy to właśnie dlatego grasz w pokera – żeby za wszelką cenę zarobić więcej pieniędzy? W wielu przypadkach odpowiedź brzmi – nie.

Czym jest dla ciebie pokerowa „wartość”? Ile jesteś w stanie zapłacić, żeby ową wartość uzyskać? Nawet dla wygrywających pokerzystów każda sesja niesie jakiś koszt. Zawsze jest to czas – czy zagrana sesja ci się podobała, czy też nie, czas zniknął i już go nie odzyskasz. Ale są i inne koszta; choćby te związane z wpisowym czy ryzykiem i wariancją gier hazardowych.

Zastanów się, czy uczestniczysz w odpowiednich dla siebie grach. Co dostarcza ci wartość, gdy grasz w pokera? Czy możesz ją uzyskać przy mniejszych kosztach?

Satelity

Kiedy myślę o wartości i kosztach, natychmiastowo przychodzi mi do głowy jeden pokerowy format – satelity do turniejów mianowicie. Cieszą się ogromną popularnością. Ale czy naprawdę powinno tak być?

Jaką dostarczają wartość? Pobierają ogromny rake. Są szybkie, więc nie rozegrasz zbyt wielu rozdań. A kiedy już je rozgrywasz, twoje decyzje często sprowadzają się do strategii „push-fold”. O ile rozumiem, dlaczego niektórzy grinderzy specializują się w satelitach i z tego żyją, zawsze czułem, że dla większości graczy stosunek wartości do kosztów jest w tym formacie niekorzystny.

Chcesz więc wygrać wpisowe do turnieju. Cóż, przebywasz w sali pokerowej – możesz zamienić małe pieniądze w większe przy każdym niemal stole, nie tylko w satelitach. Która gra zaoferuje ci największą osobistą wartość, gdy będziesz próbował to zrobić?

Być może będzie to cashówka live na stawkach 1$/2$. Może będzie to turniej MTT online. Może chcesz zagrać w Chinese Poker, gry mieszane albo coś jeszcze innego. A może to jednak satelity są dla ciebie perfekcyjną formą pokera i oferują najlepsze warunki, jeśli chodzi o stosunek osobistej wartości do kosztów gry.

Tak czy inaczej, myślę, że warto się nad tym zastanowić. Co jest dla ciebie największą wartością, gdy grasz w pokera? A skoro wybrałeś właśnie to, czy aby na pewno uczestniczysz w odpowiednich grach?

Abe Mosseri – jeden z najlepszych graczy w historii pokera online?