David Benefield – Nie masz wpływu na wynik, ale możesz kontrolować swoje decyzje

0
David Benefield

Jest jedną z legend pokera online. Sam nie uważał siebie za gwiazdę, ale walczył z najlepszymi. Lee Davy przeprowadził interesujący wywiad z Davidem Benefieldem.

Czytelnicy, którzy interesują się grą nieco dłużej, zapewne kojarzą David Benefielda. Amerykański pokerzysta znany jako Raptor był jednym z graczy, którzy rywalizowali na najwyższych stawkach w czasie pokerowego boomu. Benefield rozmawiał niedawno z Lee Davym o swojej karierze, sławie i grze w pokera.

W młodości podobała mi się możliwość bycia sławnym. Wydawała się naprawdę fajna. Przecież będę w telewizji! Kiedy jednak ludzie zaczęli mnie rozpoznawać i ze mną rozmawiać, pomyślałem że bycie na uboczu też jest całkiem fajne – wspomina. Mówi, że sława pojawiła się nagle. Zanim zaczął być rozpoznawany, był tylko „dzieciakiem grający w pokera online”, a później przeskoczył na wysokie stawki grane w świetle kamer.

Benefield mówi, że jego życie nie było „normalne” od momentu, gdy stał się pełnoletni. Nie poszedł drogą swoich znajomych. Rzucił szkołę i zaczął grać w pokera. Kiedy zaczął wygrywać sporo pieniędzy, jego życie diametralnie się nie zmieniło.

Największą zmianą było chyba to, że po prostu mniej martwiłem się o swoje finanse. Nie musiałem się martwić o to, jak zabezpieczę swoją przyszłość. W tym jest wiele wolności. Nie musiałem się martwić, że będę musiał dla kogoś pracować.

David w wywiadzie opowiada o swoich momentach, które zdefiniowały osobowość. Jednym z nich była informacja, że jest adoptowany. Podkreśla jednak, że ma kochającą rodzinę i wspaniałe dzieciństwo. Musiał jednak sam odnaleźć swoją życiową drogę. Drugim takim wydarzeniem było poznanie pokera. Miał wtedy szesnaście lat.

Właśnie zobaczyliśmy ze znajomymi „Rounders”. Okazało się, że poker to całkiem fajna gra. Zauważyłem, że jeden z moich znajomych radzi sobie lepiej. Pasuje częściej, gra agresywniej. Zamówiłem kilka książek i sam zacząłem szukać wiedzy. Szybko poprawiałem umiejętności.

David Benefield
David Benefield

Koncentruj się na decyzji, a nie wyniku

Benefield mówi, że ważniejsze od samego sukcesu jest droga do niego i elementy składowe, które wpłynęły na osiągnięcie go.

Poker to wiele decyzji. Żetony lądują na środku i na resztę nie masz już wpływu. Nie możesz kontrolować wyniku. W turniejach cashujesz w 15% przypadków, może 20%, jak jesteś bardzo dobry. Nic nie możesz zrobić z losowością. Ważne jest więc, aby zapomnieć o samym wyniku i myśleć o procesie decyzyjnym: czy zagrałem tę rękę dobrze, jak mogę się poprawić – mówi.

Amerykanin mówi, że takie myślenie w jego przypadku odnosi się do wielu spraw życiowych. Zamiast koncentrować się np. na finansowym wyniku, zastanawia się raczej, jak może podejmować lepsze i bardziej przemyślane decyzje.

Davida śledzić można ostatnio głównie w turniejach Triton Poker. Osiąga tam nawet znakomite wyniki. W zeszłym toku wygrał jeden z eventów w Londynie, a łącznie cashował w czterech turniejach Short Deck. Właśnie ta gra go zafascynowała.

Odkryłem Short Deck i zafascynowałem się nim. Od lat nie uczyłem się nowej odmiany, a więc jej zrozumienie i poprawienie umiejętności jest naprawdę ciekawą rzeczą – mówi.

Benefield wrócił do gry po przerwie. W zeszłym roku zagrał w PSPC na Bahamach. Wcale nie planował lotu na turniej, ale namówił go Jason Koon. Wcześniej przez ponad rok nie uczestniczył w turniejach. Zajął miejsce płatne, ale cała atmosfera spowodowała, że jego miłość do gry powróciła i zaczął częściej pojawiać się na turniejach.

Jak dzisiaj odnieść sukces w pokerze?

Współcześnie pokerzyści najwyższych stawek podkreślają, jak ważne jest ciągłe studiowanie gry. Nie chcą zostać za swoimi rywalami, którzy również starają się poprawiać umiejętności.

Amerykanin mówi, że istnieje kilka rzeczy, które składają się na sukces doskonałych graczy. Po pierwsze, ważne jest bardzo dobre zrozumienie teorii. To podstawa, której opanowanie możliwe jest dzięki ogromnemu wyborowi programów i wiedzy. Później dochodzi już dostosowanie tej strategii pod poszczególnych oponentów.

Równie ważne są elementy psychologiczne gry. Zrozumienie, co robi twój rywal. Czemu to robi. To takie wejście w ich umysł. Może niektórzy grają prostego pokera. Może trochę kwestia telli, ale nie uważam, że to takie ważne. Mocne, fundamentalne zrozumienie pokera i psychologia są najważniejsze.

Zdaniem Davida ważne jest też podejście do downswingów. Uważa, że te gorsze okresy gry z czasem muszą przeminąć u graczy, którzy pracują nad poprawą umiejętności. Nie ma więc sensu rozpamiętywać gorszych momentów.

Kiedy grasz w pokera i przegrywasz, zaliczasz bad beaty i nic nie idzie, mówisz czasem, że „to nie ma sensu” i inne rzeczy. Grasz jednak dalej, poprawiasz swoją grę, pracujesz i jednak z niego wychodzisz. Wszystko się poprawia. Udaje ci się. To nie jest koniec świata. Rok, dwa lub pięć lat później tego już nie pamiętasz. Kiedy jednak masz dowswing, to odczuwasz ten „ból”. Uważam, że bardzo dobre jest pewne spojrzenie z większej perspektywy, bo kiedy to się powtórzy, przypomnisz sobie, że przejdziesz to, a twój problem nie jest tak wielki.

Najlepsi pokerzyści mają to do siebie, że ciągle poprawiają umiejętności. Benefield mówi, że część robi to, bo nie lubi przegrywać – odczuwać „bólu porażki”. Nie chcą wracać do tej nieprzyjemnej sfery i wiedzą, że muszą pracować ciężko, aby wygrywać. To, że ten „ból” może się pojawić, to pewien czynnik motywacyjny.

Dzisiaj David ciągle gra w pokera. Nie mówi jednak, że ma konkretne ambicje z nim związane. Koncentruje się raczej na życiowych sprawach – dbaniu o rodzinę i kontakcie z przyjaciółmi. Poniżej posłuchać możecie całego wywiadu, w którym opowiada również o dzieciństwie, stoickiej postawie, którą wybrał i tym, że preferuje dyskusje na żywo, a nie w mediach społecznościowych.

Jak radzić sobie z okresami gorszego runa?