Dara O’Kearney – czemu solvery zalecają małe bety?

0
Dara O'Kearney

W jednym ze swoich tekstów trener i profesjonalista Dara O'Kearney wyjaśnia kwestię małych betów zalecanych przez solvery. Czemu tak doradzają?

Dara O'Kearney to profesjonalista Unibet Poker, a także trener i doskonały gracz turniejowy. W swoim najnowszym tekście Irlandczyk wyjaśnia, że jego unikalne podejście do nauki pokera polega na tym, że uczy graczy rozumieć czemu solvery polecają konkretną linię.

Jednym z pewnych dziwactw solverów jest polecanie graczom zagrywania małych betów. Istnieje wiele powodów, dla których powinni się na to decydować na różnych boardach. Oto jeden z ciekawych przykładów.

Dara otworzył na UTG mając liniowy zakres 55+, AT+, A3s+, KQo, K8s+, Q9s+, J9s+ oraz T9s. Gracz na big blindzie broni ze spolaryzowanym zakresem 22 do TT, A2s do AQs, A4o do AQo, K8o i lepsza, Q9o i lepsza, J9o i lepsze plus wszystkie ręce suited.

Na stole pojawiają się J44.

Czemu mały sizing?

W tym spocie, kiedy gracza na big blindzie czeka, solver zaleca betowanie 100% przypadków i zawsze jest to jeden blind do puli pięć blindów. Gdybyście zostali zapytani o Wasze pierwsze spostrzeżenie przy tym becie, to być może powiecie, że gracie przeciwko amatorowi, prawda? Czemu więc mały sizing solvera?

Na tym boardzie ciężko jest coś trafić. Są drawy do koloru, ale brakuje drawów do strita. Dopóki ktoś nie ma waleta, to znaczy że ktoś z najlepszą rękę przed flopem, dalej ją ma. Będąc na UTG macie przewagę zakresu.

Gdy board jest ciężki do trafienia, solver zaleca małego beta. Czemu jednak taka logika programu? Blefując macie szansę wziąć pulę za minimalną kwotę. Big blind często nie ma nic i mało drawów. Betowanie minimum dalej najlepsze ROI. Betowanie jednego blinda do puli pięciu musi udać się w 20% przypadków, abyście byli break even.

Gdy rywal zagra check-raise, możecie spasować, dzięki czemu stracicie minimum. Jeżeli sprawdzi, macie opcję na zagranie drugiego blefu na turnie. Pula ciągle nie będzie duża. Kiedy rywal sprawdzi i macie dużą rękę, to może się okazać, że właśnie mały bet sprawił, że zdecydowali się na calla. Takie małe bety czasem indukują też blefy od rywali.

Solver zaleca big blindowi zagranie check raise'a z większością waletów, a także niektórymi blefami jak KQ z karo, rękami, które mogą trafić duże drawy na turnie pod naturalny drugi blef. Gdy ktoś zagrywa na Was check raise i macie dobrą rękę, zawsze robicie flat calla. Re-raise na takim spolaryzowanym boardzie nigdy nie jest dobrym pomysłem. Wszystkie blefy pasują, a dobre ręce kontynuują.

O'Kearney pisze również, że solvery polecają małe bety w sytuacjach ekstremalnego ICM, gdy jeden z graczy ma mniej żetonów. Zauważycie coś takiego na bubble turniejów Super High Roller. Nawet gdy board jest dość mokry, to mocno polaryzująca sytuacja. Potrzebujecie znacznie mocniejszej ręki, aby kontynuować, kiedy możecie odpaść. To więc sytuacja, że „macie ją tam albo nie macie”. Dokładnie oznacza to minimalnie dwie top pary lub lepszą rękę. Mały bet wykona tam pracę znacznie częściej, kiedy chcecie wziąć pulę od razu. Zadziała też, gdy macie rękę i szukacie akcji, bo ludzie będą skorzy do blefowania.

Doug Polk odpowiada na pytania z Twittera