Dan Smith – Im większe pieniądze, tym większy prestiż

0
Dan Smith One Drop 2

Amerykanin Dan Smith od wielu lat jest jednym z czołowych pokerzystów na świecie. Uczestniczy w największych pokerowych eventach live i online. Na łamach Cardplayera opowiada o swojej grze i karierze.

Amerykanin Dan Smith jest jednym z pokerzystów, który swoją karierę rozpoczynał jeszcze przed „Czarnym Piątkiem”. Grinder uczestniczy dzisiaj we wszystkich największych turniejach na świecie, dzięki czemu uzbierał cashe na łączną sumę prawie 37.000.000$.

Pochodzący z New Jersey pokerzysta mówi, że chociaż sam posiada doskonałe wyniki live i online, to jednak te dwa rodzaje pokera są całkowicie innym typem rozgrywki.

Zgadzam się ze słowami, że poker online i poker live to dwie bardzo różne gry. Pokera online uważam za test na bystrość umysłu, gdzie głównie próbuje się grać swoją najlepszą strategię i sprawdza się, czy daje ona radę. Gra live to więcej miejsca na swobodę i szansa na kreatywną grę – wyjaśnia.

Gra online to dzisiaj często praca z solverami. Gra live wygląda nieco inaczej. Smith mówi, że zamiast podchodzić do wszelkich możliwych strategicznych decyzji drogą dedukcji i wyliczania możliwych układów rywala – woli intuicję.

Uważam, że w praktycznie wszystkich sytuacjach moja intuicja jest warta więcej niż zawężanie zakresu po jednym układzie. Chociaż wszyscy już dzisiaj stają się dobrzy, ten element live gry twarzą w twarz jest całkowicie prawdziwy. Czasem istnieją ludzie, którzy mają dryg do zgadywania, kiedy stawka jest wielka.

Nie wiadomo, kto jest najlepszy

Mamy teraz okres, w którym dominują turnieje online. Czasem mają one ogromne wpisowe. Czy więc dałoby się rozstrzygnąć, kto naprawdę jest najlepszym graczem MTT na świecie?

Smith uważa, że nie będzie to możliwe. Nawet gdyby najlepsi pokerzyści grali kilkadziesiąt turniejów za 10.000$ i 25.000$ miesięcznie, to próbka jest ciągle bardzo mała. Kalkulator wariancji pokazuje, że szansa na zakończenie takiego grindu na minusie jest całkiem spora.

Dodatkowo w takich eventach fieldy są bardzo małe. Gracze praktycznie nie mają przewag nad rywalami. Najlepsi mogą wygrywać w 10% gier rozgrywanych online, ale swingi będą tutaj ogromne.

Amerykanin mówi jednak, że są gracze, których można wyróżnić. Artur Martirosyan wykazuje się niezwykle agresywną grą i ma dobre wyniki. Fenomenalny jest Linus Loeliger, który przeszedł z gier cash do największych eventów online live i radzi sobie świetnie.

W obecnych dyskusjach często pojawia się temat prestiżu pokerowych eventów online. Czy bransoletka zdobyta w sieci, warta jest tyle samo, co bransoletka z kasyna Rio? Smith mówi, że nie potrafi na to do końca odpowiedzieć.

Nie mnie się powinno o to pytać. Pokera postrzegam nieco mniej romantycznie niż większość osób. W sensie prestiżu, wygrywanie niektórych turniejów jest oczywiście fajne. Uważam jednak, że im większe pieniądze, tym więcej jest tego prestiżu.

Dan Smith
Dan Smith (foto: Danny Maxwell)

Poker online w czasach pandemii

Można się było zastanawiać, czy brak pokera live nie spowoduje, że część dobrych graczy przerzuci się na grind online i będzie tam musiała zejść na niskie i średnie stawki.

Smith uważa, że tacy gracze nie powinni mieć problemu z dostosowaniem się do gier online. Co ciekawe, jeden z jego znajomych zaczął grać turnieje niskich stawek. Amerykanin zaskoczony był tym, jak niski jest poziom rywalizacji w takich turniejach.

Nie dla wszystkich ten poker online będzie jednak korzystnym wyborem. Graczowi, który rywalizuje w codzienne grze na stawkach 10/20$ w swoim kasynie ciężko będzie odnaleźć coś równie dobrego online. Zdaniem Smitha poker w sieci od jakiegoś czasu doskonale sprawdza się dla osób, które mają ustatkowaną sytuację życiową.

Od kilku lat postrzegam pokera jako świetny spot, kiedy nie musisz nim zarabiać na życie i jest ono komfortowe. Jeżeli potrzebujesz kasy z gier niskiej wariancji, gdzie jesteś faworytem, to takich nie ma. Z drugiej strony EV jest dość wysokie. Na wysokich stawkach oznacza to wyższe zarobki.

Uwielbia podróże po świecie

Zwykły dzień pokera live oznacza dla Smitha jeden turniej. Online to w tym samym czasie kilkanaście eventów. To pozwala nieco ograniczyć wariancję, ale pokerzysta przyznaje – podróże po świecie mają swoją magię. Przywołuje tutaj grę w małym gronie na wyspie Jeju (tam odbywają się turnieje Triton). Po całodniowej rywalizacji można wspólnie udać na kolację.

Najwięcej radości daje mi gra w bardzo dużym turnieju. Kocham ten aspekt live. Jest coś romantycznego w patrzeniu na rywala, kiedy podjąłeś decyzję wartą ogromne pieniądze i wtedy on lub ty decydujecie. To naprawdę fajne. Zauważyłem, że łapię wtedy ten flop w przeciwieństwie do gry live, gdzie ciągle myślę – mówi. Dodaje, że często też jego gra live staje się luźniejsza, chyba że stolik jest naprawdę trudny.

Dan Smith wygrał drugiego z High Rollerów w kasynie Aria
Dan Smith

Przez jakiś czas poker nie powróci jeszcze do stanu sprzed pandemii. Smith uważa, że dopiero za nieco ponad rok sytuacja może się całkowicie unormować.

Nie wiem dokładnie, jak poker będzie wyglądał w przyszłości. Ta pandemia może trochę potrwać, ludzie będą się wstrzymywali z wychodzeniem. Z drugiej jednak strony, powiedzmy za 1,5 roku wszystko wróci do normy. Jeżeli to będzie pierwszy turniej ludzie będą chcieli bardzo zagrać – mówi.

WSOP Online – „SushiJanushi” wygrywa prawie 150.000$, Dvoress mistrzem!