Cztery turniejowe błędy początkujących pokerzystów

0
Gra w turniejach 6-max

Wielu graczy kuszą pokerowe turnieje. To zwykle szansa na duże wygrane, ale też szereg pułapek, które na nich czyhają. O czym więc warto pamiętać?

W jednym ze swoich tekstów Peter Clarke pisze, że gracze, którzy chcą grindować turnieje, muszą unikać szeregu pułapek. Turnieje MTT to ekscytujące, ale też męczące formaty. Duże sukcesy odnosi tylko mała część graczy. Oto więc, o czym należy pamiętać.

Zbyt mały kapitał

Wydaje się, że praktycznie niemożliwe jest utracenie 90 buy-inów, ale bankructwo jest zawsze bliżej niż może się wydawać. Wynika to z ogromnej wariancyjności i dłuższych okresów bez większych wyników. Wariancja turniejowa potrafi być brutalna. Nawet doskonali profesjonaliści mogą zaliczać dłuższe okresy, gdzie przegrywają 100 buy-inów w krótkim czasie. Takie downswingi są realne, bo gracze odpalają sporą liczbę turniejów, a dodatkowo w sieci oferowane jest mnóstwo festiwali.

Zakładając, że nie gracie zawodowo, powinniście mieć minimalnie 200 buy-inów na dane stawki.

Jeżeli więc Wasz pokerowy kapitał wynosi 1.000$ i nie macie zamiaru ponownie go uzupełniać, to powinniście grać głównie turnieje za 5$. Oczywiście od czasu do czasu można zagrać coś większego, szczególnie jeżeli uważacie, że macie przewagę nad fieldem, ale warto pamiętać, że częstsze shoty mogą mocno uszczuplić Wasz pokerowy kapitał.

Brak planu codziennej gry

Istnieje kilka złych rzeczy, które mogą zdarzyć się, jeżeli wpadniecie w zwyczaj odpalania losowych turniejów bez odpowiedniej analizy.

Może się zdarzyć, że będziecie grali zbyt długo nie wiedząc, kiedy turniej się zakończy. Kiedy chcecie iść spać o normalnej porze albo macie jakieś obowiązki, zaczniecie grać bez odpowiedniej koncentracji i dopadnie Was zmęczenie.

Dodatkowo możecie za bardzo przeładować Wasz turniejowy plan. Jeżeli chcecie mieć szanse w finale turnieju progressive knockout, to nie odpalajcie zaplanowanej liczby turniejów 6-max. Gra w heads-upie zabierze większą część uwagi – gracie przecież praktycznie każde rozdanie.

Musicie też wykorzystać wszystkie swoje najlepsze strony. Jeżeli jesteście szybkimi graczami, którzy opierają się na podświadomym doświadczeniu i instynkcie, turnieje turbo mogą Wam przynieść największe zyski. Jeżeli z kolei lubicie się zastanowić nad decyzją trochę dłużej i cenicie sobie dłuższy time back, to turniejów turbo całkowicie unikajcie.

Zbyt dużo lub zbyt mało energii

Skąd człowiek bierze energię? Śpi, je i pije, a także robi inne rzeczy, które powodują, że mózg może funkcjonować podczas długiej pokerowej sesji. Jakie niebezpieczeństwa widzi tutaj Clarke?

  • Zbyt rzadkie spożywanie posiłków. O ile nie jesteście na diecie tzw. okresowego postu (intermittent fasting – swoją drogą może być świetna dla graczy turniejowych), to zbyt rzadkie posiłki osłabiają siłę woli, powodują braki w koncentracji i niepotrzebnie wysokie emocje.
  • Zbyt częste spożywanie posiłków. Tutaj z kolei popadacie w letarg, który związany jest tym, że ciało musi przetrawić posiłek. Warto jeść małe porcje, ale często.
  • Picie zbyt małej ilości wody. Powoduje, że jesteście zdekoncentrowani. Może prowadzić do dyskomfortu fizycznego – bólów głowy i dezorientacji. To ostatnia rzecz, której chcecie, kiedy gracie sesję i musicie nastawić się na momenty wzmożonego wysiłku intelektualnego.
  • Zbyt duże spożycie wody. Chyba wiadomo, czemu jest to oczywiste. Podczas całej godziny gry macie tylko pięć minut przerwy. Możecie spasować karty i szybko udać się do toalety, ale takie częstsze wyjścia niepotrzebnie przerywają cały flow gry.
  • Zbyt mało snu. Może prowadzić do znacznego spadku jakości gry. Ofiarą pada wielu grinderów. Brak odpowiedniej ilości snu powoduje, że nie da się ocenić, czy gracie dobrze.
  • Zbyt dużo snu. Wynika to z kiepskiego planowania harmonogramu gry, a to z kolei prowadzi do tego, że niektórzy gracze śpią zbyt mało. Gracz turniejowy musi efektywnie planować swój czas. Jeżeli poker zajmuje Wam dziesięć godzin dziennie, to pamiętajcie, że kilku kolejnych potrzebujecie na sprawy związane z socjalizacją, rodziną i sprawami życiowymi.

Zupełne ignorowanie gry mentalnej

Turnieje pokerowe mają ogromny wpływ na użytkowanie rezerw siły woli. Czasem wystarczy może pięć sekund, aby zrujnować godziny ciężkiej pracy. Oczywiście błędy czasem nie zostaną ukarane, ale szybko zbierają się powodując, że macie minusowe ROI. Co zrobić, aby popracować nad grą mentalną?

  • Zatrudnijcie trenera od gry mentalnej
  • Przećwiczcie proces myślowy, aby odpowiednio nastawić umysł na momenty, gdy będzie gorzej działał
  • Zróbcie listę swoich największych mentalnych leaków i zanotujcie też, co je powoduje, ujmijcie również wszelkie niebezpieczeństwa z tym związane i sposoby, aby z nimi walczyć
  • Ćwiczcie 3-minutową medytację, aby podczas przerw znów skoncentrować myśli
  • Zwróćcie uwagę innym domownikom, że nie powinni Wam przeszkadzać podczas gry

Oczywiście istnieje więcej rzeczy, które możecie zrobić, aby bardziej efektywnie grać w turniejach. Przede wszystkim jednak dużym błędem graczy jest zbyt małe przygotowanie do sesji. Planujcie wszystko przed nią i w ten sposób będzie się Wam łatwiej grindowało.

Doug Polk ze sporą przewagą nad Danielem Negreanu na półmetku pojedynku!