Bryn Kenney – Jeżeli chcesz być najlepszym, to musisz się poświęcić

0
Bryn Kenney

Amerykanin Bryn Kenney radzi sobie ostatnio fenomenalnie. Pierwszą część tego roku pokerzysta może zaliczyć do niezwykle udanych. Właśnie wygrał dwa turnieje w Czarnogórze. Czy powalczy o pierwsze miejsce na All Time Money?

Kilka dni temu Bryn Kenney zgarnął 1,4 mln dolarów za wygranie eventu 6-max podczas Triton Series Czarnogóra. Teraz otrzymał ponad 2,7 mln – wygrał Main Event w odmianie Holdem. – Grałem naprawdę dobrze. Zrobiłem wiele thin value betów i świetnych blefów. Gdyby popatrzyć na wszystkie rozdania tego turnieju, zrobiłem może jeden luźny call, ale wszystko inne było doskonałe – mówi w rozmowie z Lee Davym o pierwszym triumfie w Czarnogórze.

Kenney o zwycięstwo w turnieju Triton Series walczył już kilka razy. Do festiwalu w Maestral Casino nie mógł jednak postawić kropki nad i. Parę miesięcy temu przegrał w heads-upie z Timem Adamsem i mówi, że był wtedy mocno zawiedziony. Grał w tym finale bardzo dobrze i agresywnie, ale tytuł (a właściwie dwa) zdobył dopiero teraz.

Liderowanie All Time Money na „wyciągnięcie ręki”

Dwa sukcesy w Czarnogórze oznaczają, że Kenney ma w tym momencie 34 miliony scashowane w turniejach live. Jest dosłownie o krok od Erika Seidela (trzecie miejsce). Sporo brakuje mu jednak do Justina Bonomo, który ma niecałe 45.000.000$ w cashach.

Amerykanin mówi, że jest coraz bliżej Bonomo, który aktualnie gra zdecydowanie mniej. Tymczasem za jakiś czas odbędzie się event Tritona w Londynie. Wpisowe wynosić ma milion funtów i chociaż nie widzieliśmy jeszcze oficjalnej zapowiedzi, to Kenney nastawia się na atak na pierwsze miejsce.

Może przeskoczę go, jeżeli wygram w Londynie. Jeżeli Justin będzie odpoczywał, to długo nie będzie liderem – przewiduje Amerykanin.

bryn kenney

Bryn nie jest typem gracza, który lubi odpoczywać. Nie grał co prawda pomiędzy festiwalami Jeju i EPT Monte Carlo, ale te kilkadziesiąt dni, to najdłuższa przerwa w jego 15-letniej karierze.

Jeżeli chcesz być najlepszym, to musisz się poświęcić. To krew, pot i łzy. Aby być wojownikiem takim jak ja, musisz doświadczyć takich emocji.

Pokerzysta przyznaje, że po Main Evencie Tritona nadchodzi czas na grind online. Zamierza grać w festiwalach MTT, chociaż podkreśla, że wyższe wpisowe zachęciłyby go do pozostania w Czarnogórze.

Tak szczerze, kiedy gram turniej za 25.000$, czuję się jakbym pracował. Nie ma chęci i uczucia głodu. Teraz mamy turnieje z 50.000$, 100.000$ i 1.000.000$. Nie chcę teraz już grać codziennie. Najlepiej radzę sobie, kiedy odczuwam chęć gry. W ten sposób mogę kontynuować swoje doskonałe występy – wyjaśnia.

Michael Soyza opowiada o hero callu wartym 400.000$!