Podobno Polacy nie gęsi i swój język mają, a także w komentarzach o przestrzeganie go w pokerze się dopominają… W efekcie można by zatem uznać, że konsekwentna polonizacja pokerowej terminologii jest procesem koniecznym i nieuniknionym, czy jednak aby na pewno jedynym przy tym słusznym?
Z jednej strony jako użytkownicy tego języka powiemy oczywiście, że powinniśmy dbać o jego czystość i unikać zapożyczeń wszędzie tam, gdzie tylko to możliwe: ostatecznie to właśnie poprzez nadmierne, bezmyślne i beztroskie zapożyczenia języki stopniowo się wypaczają, czego można by z łatwością uniknąć przy zaledwie odrobinie starań i dobrej woli. Czy jednak walka o czystość języka nie zamienia się przypadkiem w niepotrzebny fanatyzm w momencie, kiedy staramy się spolszczać topornie i na siłę wszystko to, co tylko stanie nam na drodze?
Przyjrzyjmy się angielskiemu słownictwu pokerowemu: większość terminów to krótkie i treściwe hasła, które już dawno temu zdążyły się rozgościć na międzynarodowej arenie pokerowej, dzięki czemu gdy zasiadamy przy stole z Chińczykiem, Włochem czy Austriakiem, bez problemu możemy się z nimi dogadać co do istotnych kwestii bez znajomości angielskiego czy jakiegokolwiek innego języka. Prosty język pokerowy obejmujący raptem kilkadziesiąt najpotrzebniejszych pojęć działa niczym pokerowe esperanto: jednoczy ludzi mających wspólnych cel ? grę ? i pomaga im się na jej płaszczyźnie z sukcesem komunikować.
Wyobraźmy sobie teraz, że nagle chcielibyśmy zacząć na upartego owe nieznośne terminy angielskie wypleniać: oczywiście wszyscy zwolennicy czystości języka zaczną aż zacierać z zadowolenia ręce, bo w końcu przestaniemy owe raniące ucho makaronizmy do mowy ojczystej wplatać, czy jednak zwolennicy ci zastanowili się, ile potencjalnych problemów może taki zabieg spowodować? I czy aby przypadkiem nie jest tak, że więcej będzie z tego w efekcie szkody niż pożytku?
Przede wszystkim aktywna walka ze słowami wywodzącymi się z angielskiego wprowadzi zamieszanie. No bo jak to: wszyscy do tej pory używali swobodnie ?rejzów?, ?kolów? czy ?alinów?, przeplatając to dla urozmaicenia trochę zbyt długimi ?podbiciami?, ?sprawdzeniami? bądź ?zagraniami o wszystko?, aż tu nagle przychodzi nam językowa czystka i trzeba się uginać pod pręgierzem poprawności. Dlaczego?! Przecież to my tworzymy język, ustalamy reguły, stanowimy także o uzusie, jak zatem ktoś nagle ma dyktować warunki nam? Skoro wszyscy pokerzyści chcą mówić ?bet? zamiast ?zakład?, nie możemy im tego tak po prostu zabronić – język żyje!
Drugą istotną kwestią jest sama praktyczność angielskich słów: otóż pojęcia te są krótkie, precyzyjne i szybkie do wymówienia, nie wymagają potoku słów ani skomplikowanych opisów, w efekcie zatem szybko można zakomunikować swoje zamiary, zrozumieć zamiary cudze bądź wymienić się informacjami na temat danej ręki bez całego tego zbędnego zajmującego czas słownego śmietnika – a przecież czas to pieniądz (!). W dodatku, skoro terminologia pokerowa w wersji angielskiej rzeczywiście funkcjonuje bez zarzutu i sprawdza się na całym świecie, dlaczego mielibyśmy nagle na siłę próbować walczyć z nią my? Używanie angielskich odpowiedników dla już istniejących polskich słów jest oczywiście nie na miejscu i w złym guście, jeżeli jednak dostajemy gotowy zestaw praktycznych terminów z tak niszowej w sumie dziedziny, jaką nadal jest poker, dlaczegóż by go zatem po prostu nie wykorzystać z całym dobrodziejstwem inwentarza?
I wreszcie pozostaje sprawa samych tłumaczeń? Bo jeśli nawet ?pas?, ?podbicie?, czy ?za wszystko? prezentują się wcale nieźle, krótko i zrozumiale, co tu zrobić w przypadku tak chociażby banalnego słowa jak ?stack? (?żetony? nie zawsze będzie tu określeniem do końca synonimicznym), ?string bet? czy ?check raise?? Jak oddać szybko sens ?drawu?, ?floatingu? lub ?nutsa?? Jak szybko wybrnąć z ?gutshota?, ?implied oddsów? oraz ?over kart?? Szukać opisów? Budować karkołomne neologizmy? A może wynajdywać przez skojarzenia słowa już istniejące, a jednak z pokerem nie mające wspólnego nic? Domagać się rewolucji językowej jest więc łatwo, czy jednak ma sens porywanie się z motyką na słońce, kiedy przy okazji zasłaniamy w dodatku po drodze widok innym?



![WPT Global: rozpoczęły się satelity do Polish Poker Championship w Bratysławie [darmowe turnieje] WPT Global Polish Poker Championship](https://pokertexas.net/wp-content/uploads/2026/09/800x533-3-100x70.jpg)