Tan Xuan – kim jest jeden z najlepszych chińskich graczy wysokich stawek?

0
Tan Xuan

Historia Tan Xuana to nie droga od niskich stawek do gry w największych cashówkach. Pokerem zainteresował się kilka lat temu. Triton przedstawia sylwetkę tego fascynującego gracza.

Dzisiaj znamy go z największych cashowych starć podczas festiwalów Triton. Kim jest Tan Xuan, uważany za jednego z najlepszych chińskich pokerzystów?

Xuan nie ma za sobą historii drogi od niskich do wysokich stawek. Pokera do pewnego momentu w ogóle nie znał. W 2009 roku ukończył studia i zajął się prowadzeniem szkoły tańca. Później zaczął inwestycje w rynek stali i przeniósł się na rynki finansowe. W 2014 roku jeden ze znajomych zaprosił go do klubu pokerowego.

Znajomy grał w największym pokerowym klubie w Wuhan. Zapytał się mnie kiedyś, czy dołączę. Pierwsza wizyta otworzyła mi oczy. Widok przypomniał mi kasyna z Makau pokazywane w filmach i na zawsze zapamiętam odgłos żetonów przypominający koniki polne – mówi.

Musiał zrozumieć, że poker to gra umiejętności

Początek przygody był dla niego jednak bardzo nieudany. Poker znał tylko z programów, nie miał żadnych umiejętności, a nadmierna pewność siebie gubiła. Już podczas pierwszej sesji przegrał 20.000$. Wracał tak przez dwa miesiące i notował fatalne wyniki.

Chiński pokerzysta stał się łakomym kąskiem lepszych graczy. W ogóle nie rozumiał pokera, a tymczasem gra w klubie zaczęła być organizowana wokół niego – grał na specjalnym, oddzielnym stole, a chętnych na ogranie go nie brakowało. W ten sposób przez kilka miesięcy stracił aż 2,8 mln dolarów!

Wydawało mi się, że mam złego runa. Zacząłem zadawać sobie pytanie: jak mogę przegrywać w każdej sesji. To był okres, w którym zacząłem analizować swoją grę. Musicie zdać sobie sprawę, że kiedy zaczynałem grać w pokera, myślałem że to 70% szczęścia i 30% umiejętności. Długo zajęło mi zorientowanie się, że to umiejętności są decydującym czynnikiem – mówi.

W tym samym czasie jego firma ponosiła ogromne straty. Nie do końca udane inwestycje spowodowały, że stracił miliony. O grze w pokera dowiedzieli się rodzice. Ojciec Xuana jest wysoko postawionym urzędnikiem i nie podobało mu się to, że syn wybrał grę w karty, jako dodatkowe zajęcie.

Tan Xuan

Przełom

W 2015 postanowił poważnie wziąć się za edukację pokerową. Zaczął oglądać najlepszych graczy w Wuhan, oglądał też filmy ze świetnymi graczami. Obserwował Toma Dwana i Phila Iveya starając się zapamiętać, jak grają, z czym blefują i jak wygląda ich styl. Poczuł, że zaczyna rozumieć grę.

Później oglądałem High Stakes Poker, od pierwsze do siódmej serii. Nauczyłem się pewnych rzeczy. Wcześniej nie znałem koncepcji zarządzania bankrollem – mówi i dodaje, że myślał, iż taka wiedza nie będzie mu potrzebna, bo będzie zawsze wygrywał.

Wtedy udał się do Shenzhen, gdzie grał w jednej z najlepszych cashówek w życiu. To najlepszy okres jego kariery, bo szybko rozwijały się też jego umiejętności.

– Grałem wtedy cashówkę 200/400$, która była szalona. Ludzie wygrywali i przegrywali miliony. Ja wiedziałem już wtedy, czym jest zarządzanie kapitałem. Akcja była magiczna, a niektórzy profesjonaliści z Yongli Casino w Makau myśleli, że ktoś oszukiwał. My wiedzieliśmy jednak, że swingi to standard, gdy gra się tak długo – mówi.

Ludzie mówili, że robi szybkie i największe postępy. Zaczął analizować poprzednie rozdania. Dzisiaj automatycznie myśli o tym, jak rozegrał każdą rękę.

Gra w Shenzen przestała jednak chodzić, a on udał się do Xian, gdzie grał stawki 2.000/4.000$. To była już dla niego duża gra, chociaż finansowym aspektem tak bardzo się nie przejmował. Wiedział, że ma przewagę nad swoimi rywalami.

Kiedy gram w karty, tracę najwięcej lub najwięcej wygrywam. Chcę zmaksymalizować przegrane i wygrane – mówi o swoim agresywnym stylu. Dodaje, że stawia rywali przed ciężkimi decyzjami i nie boi się walki z najlepszymi, nawet na potężnych stawkach.

O grze

Xuan szybko wędrował przez stawki, dochodząc do gier, w których milionowe swingi są normalne. Mówi, że dzisiaj nie interesuje go to, czy ktoś przy stolerozmawia lub nie. Każde rozdanie to osobna historia, którą opowiadają gracze. Nie przykłada też wielkiej wagi do samej matematyki. Mówi, że zna jej podstawy w przypadku pokera – potrafi obliczyć oddsy, szansę na wygraną i trafienie jakiegoś układu. To mu wystarcza. Co więcej jest najważniejsze?

Dla mnie różnica pomiędzy dobrą i słabą grą to kwestia zdolność do szczegółowej oceny wszystkich aspektów gry. Po pierwsze, co robić z poszczególnymi rękami na różnych pozycjach. Czyli to jakie karty powinieneś grać przez flopem i jak rozgrywać je na różnych pozycjach. Później masz flopa. Po tym, jak ty podejmiesz decyzję, czy czekasz, betujesz lub raisuje, musisz zorientować się, coś zrobią twoi rywale – mówi.

Xuan mówi, że gra rywali na flopie, turnie i riverze mówi sporo o ich podejściu do strategii. Wtedy on sam może dobrać odpowiednie podejście – wygrać więcej lub stracić mniej w odpowiednich spotach. Pojawią się takie kwestie, jak czytanie rywali czy nauka pewnych nawyków.

Może matematyka użyteczna jest poniżej 100 big blindów. Grasz długo na tyle, ile trwa long run i będziesz +EV. Powyżej 100 big blindów czytanie rywali i inne elementy też mają znaczenie. Tego brakuje graczom zagranicznym. W jednym z aspektów są lepsi niż my, ale w drugim gorsi od Chińczyków. Gdyby to połączyć, to nie sądzę, że są lepsi od graczy z Chin. Na stawkach 2.000/4.000$ i wyższych profesjonaliści z Chin nie boją się zagranicznych graczy i ci nie ogrywają już ich tak łatwo – mówi.

Pokerzysta uważa zresztą, że gracz musi dysponować pewnością siebie. On sam taki jest i wie, że dzisiaj gra dobrze. Nie traktuje rywali jak amatorów (rybek), tylko wszystkich szanuje. Dodaje, że w Chinach spora liczba pokerzystów chętnie mierzy się z najlepszymi graczami z Zachodu.

Niepotrzebna sława

W 2015 roku Xuan wziął udział w turnieju China Poker Games, który odbywał się w mieście Sanya. Mówi, że radził sobie doskonale i pokonał field składający się z ponad 1.000 osób. Wygrał 281.000$. Nagle zaczęło się o nim mówić częściej. Nie było to jednak dobre, bo był już rzadziej zapraszany do dobrych cashówek.

Mówienie o mnie i sława nie były dobre dla mojej akcji w cashówkach. Tak właściwie przecież gra turniejowa i cashówki nie mają ze sobą tak wiele wspólnego. Z jakiegoś powodu mi jednak odmawiano. To takie koło interesów. Chcą cię wykluczyć z gry, to zawsze znajdą powód. Gra w turniejach jest ich największym argumentem za tym, że jesteś profesjonalistą – mówi.

W 2017 roku Short Deck zyskał na popularności na azjatyckiej scenie pokera. W Czarnogórze, gdzie odbywał się festiwal Tritona, Xuan zagrał w evencie tego typu i zajął drugie miejsce za Jasonem Koonem. Amerykanin komplementował go nazywając jednym z najlepszych graczy Short Deck na świecie. Chwaliło go więcej osób. Nie mówi jednak, że jest „profesjonalistą” lub „kozakiem”, bo definicja zależy od wielu czynników.

Short Deck to prosta gra. Jest na tym samym poziomie, co Holdem. Poker jest jak kartki papieru. Kiedy je złożysz, zobaczysz, że wyglądają podobnie, jak te pokerowe gry. Musisz uważnie obserwować. Kiedy poświęcisz się grze, zrozumiesz ją. To bardzo proste – mówi.

Co robi poza pokerem? Mówi, że jest typem samotnika i takie życie mu odpowiada.

Zwykle zajmuję się po prostu swoimi biznesami. W wolnym czasie nie gram w karty. Zostaję w domu. Czasem sięgną po cygara i napiję się herbaty ze znajomymi. Żyję właściwie trochę jak starszy facet – mówi szczerze.

Steven „DWStevie” Kok – Jason Somerville był inspiracją do streamowania

ggpoker