Sprawa Mike’a Postle’a – gracze podpiszą ugodę z kasynem?

0

Wygląda na to, że pokerzyści, którzy pozwali Mike'a Postle'a i kasyna Stones Gambling Hall podpiszą ugodę z organizatorem pokerowych gier. Komentatorzy oceniają, że nie będzie to jednak wielki triumf.

Afera Mike'a Postle'a to jeden z najgłośniejszych skandali pokerowych w ostatnich latach. Przypomnijmy, że kilkadziesiąt osób oskarżyło go o oszustwa w pokerowych grach relacjonowanych przez Stones Gambling Hall na przestrzeni kilkunastu miesięcy. Postle dzięki pozyskaniu informacji o kartach rywali miał wygrać na stawkach 1/3$ i 2/5$ nawet 300.000$.

Sprawa trafiła do sądu. Została tam jednak w dużej części odrzucona przez sędziego Williama Shubba. Prawnik Mac VerStandig reprezentujący graczy mówił wtedy, że pozew zostanie zmodyfikowany i złożony ponownie.

Teraz okazuje się, że gracze prawdopodobnie dogadają się z kasynem. Wynika to z dokumentów sądowych, które złożył VerStandig. Prawnik poprosił w nich o więcej czasu, bo gracze nie składali pozwu zbiorowego. Będą więc musieli pojedynczo dogadać się z kasynem w sprawie rekompensaty finansowej.

Czemu kasyno chce podpisać ugodę?

Można zastanawiać się, czemu Stones Gambling Hall postanowiło jednak iść na ugodę – wszak dwa miesiące temu sędzia uznał, że argumenty stoją po stronie kasyna. Trochę światła na sprawę rzuca jednak analiza Todda Wittelesa, który od lat śledzi z uwagą również te gorsze strony pokerowego świata.

Dziennikarz napisał, że sąd odrzucił faktycznie oskarżenia wobec Postle'a, ale jest jeszcze sprawa przeciwko Stones Gambling. Ona również została odrzucona, ale VerStandig postanowił zmodyfikować treść pozwu i walczyć dalej. Stones argumentowało, że nie odpowiada za to, iż ktoś mógł potencjalne oszukiwać w grach. VerStandig odpowiedział, że kasyno skorzystało na przekrętach Postle'a, bo nie dość, że pobierało prowizję, to jeszcze promowało się na streamach na żywo.

Sprawa jednak wydawała się bardzo ciężka do wygrania dla graczy. Posiadali oni dowody w postaci filmów, ale brakowało przełomowego argumentu, który mogliby wykorzystać w sądzie.

Witteles sugeruje jednak, że dalsze działania VerStandiga i graczy byłyby po prostu bardzo niekorzystne wizerunkowo dla samego kasyna, które musiałby w sądzie przyznać, że pierwszego wewnętrznego śledztwa w sprawie (kiedy o swoich podejrzeniach informowała Veronika Brill) po prostu nie było.

Dlatego też rozpoczęto dyskusję o ugodzie. Wygląda jednak na to, że nie będzie ona bardzo korzystna dla graczy. Dziennikarz pisze, że każdy mógłby otrzymać nieco mniej niż 1.000$, co wynika z tego, że pozew złożyło aż 88 osób. Dodatkowo kasyno zażądało, aby w ramach ugody minimalnie 65 osób zgodziło się na propozycje.

Czy to oznacza koniec całej sprawy? Do tego może być jeszcze daleko. Do Veroniki Brill odezwała się była żona Mike'a Postle'a. Dodatkowo został jeszcze pozew, który w Nevadzie złożyła Marle Cordeiro – zawodowa pokerzystka i komentatorka. Będziemy Was informowali, jak wygląda sytuacja.

WSOP Online – Orhan Ates z pierwszą bransoletką dla Turcji