Przez granie przydługich nocnych sesji porozjeżdżała mi się doba i zafundowałem sobie jet-laga bez jakiegokolwiek zmieniania stref czasowych 😛 Pozytywną stroną tego okazało się to, że któregoś dnia obudziłem się o 4:00 rano z weną do pisania i chęcią wykorzystania tego bloga do podzielenia się jeszcze jedną rzeczą.
Poniżej przedstawiam listą rekomendowanych przeze mnie książek i filmów – takich które miały na mnie największy wpływ lub takich, które sprawiły mi największą przyjemność 🙂
Książki (fikcja)
Moja biblia:
Robert A. Heinlein „Stranger in a Strange Land” – Książka nazywana biblią hipisów albo biblią kontr-kultury. Wymieniona jako jedno z najważniejszych zdarzeń roku 1961 w piosence Billy’ego Joela „We didn’t start the fire”. Udaje powieść sci-fi, ale tak naprawdę jest niesamowitą analizą tego, jak zupełnie inaczej można spojrzeć na życie w naszym społeczeństwie i jego moralność, jeżeli zostało się wychowanym poza tym systemem. Jeden przykład, który bardzo mi się podoba – główny bohater nie widzi nic złego w zabijaniu innych (które nazywa odcieleśnieniem), ale za to nie może pojąć, jak kogokolwiek można krzywdzić bądź więzić. Absolutnie obowiązkowa pozycja.
Obyczajowa:
Ernest Hemingway “For whom the bell tolls” – „Nie pytaj komu bije dzwon, bije on Tobie”. Opisy przyrody miejscami przydługie, ale opisy stanów emocjonalnych i mentalnych bohaterów nieziemskie.
Fantasy:
Robert M. Wegner – cykl „Opowieści z meekhańskiego pogranicza” – Dlaczego ten człowiek nie jest popularniejszy od Tolkiena i R.R.Martina razem wziętych to ja nie wiem. Czytałem duuużo fantasy, ale to jak on pisze to jest wzniesienie się na nowy poziom. Polecam niesamowicie.
Brandon Sanderson – tyrlogia „Mistborn” – I wszystko inne jego. Sposoby tworzenia magii (opartej na metalach szlachetnych, kolorach, oddechach, itd.) wyjątkowo kreatywne, ciekawe światy, świetne opisy struktur społecznych.
George R.R. Martin „A Song of Ice and Fire” („Game of Thrones”) – Brag: czytałem kilka lat przed serialem i już wtedy ostro polecałem znajomym 🙂
Terry Pratchett – cały „Discworld” – Chyba nie ma na świecie człowieka piszącego lepsze satyry. Do tego pozornie opowiadające o świecie dysku, a nie o naszym. Dawka humoru taka, że czasem trzeba przestać czytać, żeby poturlać się ze śmiechu 🙂
Sci-fi:
Orson Scott Card „Ender’s Game” – Niby powieść dla nastolatków, a mnie pozytywnie zniszczyła już jak byłem dorosły. Koniecznie do przeczytania przed obejrzeniem średniawego filmu.
Greg Egan „Permutation City” – Dla chętnych na trochę cięższe, bardziej filozoficzne science-fiction. Jeżeli zaczniemy symulować inny wszechświat, to po pewnym czasie w jaki sposób stwierdzimy, że to nie on symuluje nas?
Książki (niefikcja)
Leonard Mlodinow „Drunkard’s Walk: How randomness rules our lives” – Polecona przez FCProspekta na jego blogu książka, która opisuje jak nie tylko w pokerze, ale też w pracy, relacjach międzyludzkich, medycynie, sądownictwie, prawodawstwie i wszędzie indziej istnieje niesamowita wariancja. A my niestety mamy tendencję do oceniania po wynikach. We wstępie do tej książki jest napisane, że rzeczy w niej opisanych nie rozumie żadna grupa społeczna poza jedną. Tym wyjątkiem nie są nawet profesorowie statystyki, ale… profesjonalni hazardziści 🙂 Fajna opcja na prezent dla rodziny/znajomych.
Stephen Hawking, Leonard Mlodinow „A briefER history of time” – O aktualnym stanie wiedzy z fizyki. Zagięcia czasoprzestrzeni, równoległe wszechświaty, dziesiąte wymiary, te sprawy… ale językiem zrozumiałym nawet dla humanistów (podobno 🙂
Ven. Henepola Guaratana „Mindfulness in plain English” – O medytacji. Nie o tym czym ona jest, nie o tym jaka jest jej filozofia, ale po prostu podręcznik „jak to robić”. Świetna pierwsza pozycja dla każdego, kto chce zacząć przygodę z tą wdzięczną dyscypliną.
Timothy Ferris „4-hour workweek”, „4-hour body” – Książki te trzeba przyjmować ze sporą dozą sceptycyzmu. Nie zmienia to faktu, że można w nich znaleźć ciekawe informacje, o tym jak kształtować swoje życie i swoje ciało. Pierwsza jest wyidealizowaną wizją tego, jak żyć jak milioner, bez zarabiania milionów i pracując tylko cztery godziny w tygodniu. Druga jest o tym, jak optymalnie małym nakładem pracy przebudować swój organizm (żeby schudnąć, nabrać mięśni, przebiec maraton, poprawić sen, etc.).
The Książka (nie z tej ziemi)
Douglas R. Hofstadter „Gödel, Escher, Bach: an Eternal Golden Braid” – Ta książka powinna być na pierwszej pozycji w niefikcji, ale stwierdziłem, że może przyda się ją położyć osobno, bo.. tak jak z substancjami radioaktywnymi, bezpieczniej ją odizolować. Żeby cokolwiek więcej o niej powiedzieć potrzebny byłby nie tylko osobny wpis, ale i osobny blog. Książka jest o matematyce, sztuce, muzyce, znaczeniu, językach, inteligencji, biologii, komputerach, fizyce, świadomości… Napisana jest w tak inteligentny, przenikliwy i zarazem humorystyczny sposób, że ciężko mi wyobrazić sobie jak pracuje mózg jej autora. On sam opisał ją dla swojego wydawcy jako „Metaforyczną fugę na umysły i maszyny w klimacie Lewisa Carrolla”. Jeżeli komuś niestraszne jest to, że czasem potrzebna będzie parodniowa przerwa, żeby mózg przetrawił ostatnie przeczytane parę stron, to polecam skonsumowanie tej książki jako paromiesięczny projekt 🙂
Filmy
„Almost Famous” – Od mojego wewnętrznego hipisa. Jakbym mógł wybrać gdzie i kiedy miałbym się urodzić, to prawdopodobnie wybrałbym, żeby załapać się na erę rock’n’rolla w Stanach. Scena, w której śpiewają Tiny Dancer w autobusie zawsze miażdży mi wszechświat.
„Master and Commander: The Far Side of the World” – Od mojego marynistycznego odłamu. Wojenne fregaty ściagjące się przez Ocean Spokojny na początku 19-stego wieku. Czego chcieć więcej?
„American Beauty” – Od tej części mnie, która ma ochotę to wszystko rzucić i zająć się flipowaniem burgerów. No i Kevin Spacey jest jednym z dwóch moich ulubionych aktorów.
„Adaptation” – Od tej części mnie, która uwielbia wszelkie parodie, metaopowieści i inne rzeczy w klimacie grupy Lonely Island. No i Nicholas Cage jest tym drugim 🙂
„(500) Days of Summer” – Od mojej animy, film „nie o miłości”.
„Battle Royale” – Od mojego animusa, film o mordujących się japońskich gimnazjalistach.
„Primer” – Od mojego wewnętrznego geeka. Tylko dla ludzi lubiących ostre sci-fi i ciężkie rozkminy. Podobno przeciętna osoba zaczyna rozumieć ten film około 10 obejrzenia 🙂
„The Matrix” – I am the one…
Filmiki motywacyjne
Fazę na Tonniego Robbinsa i podobne samo-rozwojowe rzeczy już mam dawno za sobą, ale ciągle lubię sobie od czasu do czasu obejrzeć:
Will Smith „I had a great time with my life, and I want to share it” – link
Michael Jordan’s Wisdom – link (7:20 mówi o mental game 🙂
Hip Hop Preacher „How bad do you want it?” – link
Seriale
No i na koniec moje femme fatale. Bez bicia przyznaję się, że jestem AS (Anonimowym Serialowcem), więc tylko w skrócie wymienię co oglądałem, co by nie namawiać za bardzo do tego nałogu. Uszeregowanie jest oczywiście subiektywne 😛
Tier 0 [Brown Coats Unite!] – Firefly – Mało która rzecz na tym świecie brzmi tak źle jak „western w kosmosie” i mało która jest tak dobra jak Firefly. Przedwczesne zakończenie tego serialu było niewybaczalnym błędem, Rupert Murdoch niech umiera.
Tier 1 [świetne] – Sherlock, House of Cards, Game of Thrones, Californication, Coupling, Homeland (pierwszy sezon), Whose line is it anyway?, Boardwalk Empire, Shield
Tier 2 [bardzo dobre] – Friends*, Ally McBeal*, How I Met Your Mother (pierwsze sezony), Big Bang Theory, House, Heroes (pierwsze sezony), CSI: Las Vegas, The Wire, Weeds, Mad Men, That ‘70s Show, Breaking Bad
Tier 3 [dobre] – X Files*, Sons of Anarchy, Lost, Flash Forward, Prison Break (pierwsze sezony), Greek
Tier 4 [meh..] – Dexter, Grey’s Anatomy, Arrested Development, IT Crowd, Castle, Burn Notice
Taa, wydaje się, że mogę mieć problem. Podobno przyznanie się to pierwszy etap.. ale mi chyba to i tak nic nie pomoże 🙂 Seriale z gwiazdką to klasyki, które widziałem tak dawno temu, że ich przyporządkowanie jest trochę losowe.
Notable mention
Zdecydowałem się dodać jeszcze jedną rzecz – link do strony, która miała na mnie bardzo duży wpływ. Jest ona prowadzona przez Marka Mansona, tzw. cyfrowego nomada, podróżującego po świecie byłego dating coacha. Pisuje on głównie o psychologii w odniesieniu do współczesnego świata i kultury. Polecam prawie wszystkie z jego artykułów. Przykładowe warte przeczytania: Measure Your Life, How We Judge, Question.
To tyle. Jeżeli skonsumujecie coś z tej listy to zapraszam do podzielenia się wrażeniami.
Live long and profit
Grasiu



