Pokerowa kartka z kalendarza – Tomasz Chmiel wygrywa pierścień WSOP Circuit (8 listopada)

0
70

Jeszcze raz cofamy się w naszej Kartce z kalendarza do festiwalu WSOP-C, który w 2016 roku rozegrany został w Rozvadovie. Doskonale poradził tam sobie Tomasz Chmiel!

Nie musimy Was chyba przekonywać, że WSOP-C rozgrywane dwa lata temu w Rozvadovie było dla nas doskonałe. Wczoraj wspominaliśmy sukces Michała Kądzieli, który nie miał sobie równych w turnieju Seven Card Stud. Dzisiaj przypominamy sukces Tomasza Chmiela!

Polak wziął wtedy udział w turnieju 888€ Crazy Eights. Układało mu się dobrze już w sesji wstępnej, bo zajmował po niej drugie miejsce. W finale zameldował się jako jeden z czołowych stacków. Prowadził Alexander Lakhov, znany rosyjski grinder. Łącznie w turnieju tym zagrano 243 razy. Pula wynosiła więc niecałe 210.000€.

Benjamin Streber został pierwszym graczem, którego wyeliminowano z turnieju. Polak grał na luzie, wygrywał kolejne pule i dość szybko stał się liderem. Tymczasem odpadali inni gracze. Ósme miejsce zajął Grigore Boroica. Matthias Tikerpe odpadł na siódmym miejscu, a groźny Alexander Lakhov zajął szóste miejsce.

Nieziemski powrót Polaka

Niesamowity rollecoaster emocji musiał przeżyć polski pokerzysta w dalszej części finału. Miał w pewnym momencie ponad połowę żetonów przy stole, ale do triumfu było daleko. Kiedy w grze pozostało trzech pokerzystów, stracił połowę żetonów! Najpierw bowiem dał się wyblefować, a później oponentowi opłacił dwie pary.

Polak wykonał fenomenalny comeback z… czterech blindów! Najpierw podwoił się, wygrał nieco żetonów bez showdownu, a następnie nieco szczęśliwie złapał runner runner strita z A6, kiedy Niemiec Hannes Hartung miał seta ósemek.

Polak wyeliminował Milada Izamousę w akcji AK na T6 i w heads-upie zmierzył się z Hartungiem. Ten pojedynek był jednym z dłuższych w tego typu turniejach. Trwał bowiem trzy godziny! Niemiec podwajał się i wychodził z opresji. Dopiero jedno z rozdań, w którym Chmiel do końca sprawdzał z parą dziesiątek i drawem do koloru, było rozstrzygające. Rywalowi zostało co prawda trochę żetonów, ale przegrał je w kolejnym rozdaniu.

Polak wygrał pierścień mistrzowski WSOP-C, a wraz z nim aż 44.321€. Ta wygrana była tylko zapowiedzią kolejnych doskonałych wyników Tomka w czeskich turniejach. Polak rok temu zajął czołowe miejsce w evencie WSOP-C Turbo Bounty. Później triumfował w evencie King's Big Stack i chociaż nie nagradzały one pierścieniami, dołożył do resume doskonałe wyniki. Dzisiaj jego cashe live wynoszą już prawie 225.000$!

Poniżej zobaczyć możecie relację PokerGroundTV z tamtego finału.

Część pierwsza:

Część druga:

Battle of Malta – dobre wyniki Polaków w eventach bocznych!

    O pokerze pisze od kilku lat - głównie na PokerTexas. Fan czterech kart, tłumacz hazardowy, obserwator e-sportu i sceny Hearthstone'a.