Pokerowa kartka z kalendarza – sosickPL triumfuje w Sunday Warm-Up (16 kwietnia)

0
205
Sześć lat temu sosickPL okazał się najlepszy w turnieju Sunday Warm-Up

Ponad sześć lat temu, w pierwszą rocznicę Czarnego Piątku, polscy pokerzyści znakomicie spisali się w niedzielnych turniejach. Kucin3d był czwarty w Sunday Million, to samo miejsce w Sunday Warm-Up zajął MilanRabsz, a turniej zakończył się zwycięstwem sosickPL. Nic dziwnego, że te osiągnięcia postanowiliśmy powspominać w pokerowej kartce z kalendarza.

Co prawda turnieje, o których dziś mowa, rozpoczęły się 15 kwietnia 2012 roku, ale wczoraj w pokerowej kartce z kalendarza po prostu musieliśmy przypomnieć wydarzenia z Czarnego Piątku. Jednak to sukcesy Polaków są tym, co lubimy wspominać najbardziej, więc postanowiliśmy opisać je następnego dnia. W pierwszą rocznicę wydarzeń, które na zawsze zmieniły pokera, Polacy pokazali się bowiem ze znakomitej strony.

Wpisowe w wysokości 215$ w Sunday Warm-Up zapłaciło wówczas 3.317 osób. Polacy od samego początku radzili sobie w tym turnieju bardzo dobrze i w efekcie aż dwóch zameldowało się na stole finałowym, a na dodatek obaj mieli bardzo dobre pozycje wyjściowe – MilanRabsz dysponował drugim stackiem, a sosickPL był czwarty.

Finałowa rozgrywka to prawdziwy koncert w wykonaniu sosicka – dość wspomnieć, że to właśnie on był sprawcą aż sześciu z ośmiu ostatnich eliminacji. Właśnie on wyrzucił zresztą z turnieju drugiego z Polaków, gdy jego AJ okazało się lepsze od A8 i MilanRabsz musiał zadowolić nagrodą w wysokości 38.145$ za czwarte miejsce.

SosickPL zgarniał natomiast kolejne żetony – wcześniej pozostała w grze trójka rozmawiała jeszcze o dealu, ale rywale uznali, że Polak chce zbyt dużo. W efekcie do nowego podziału nagród nie doszło, co wyszło zresztą na korzyść naszego pokerzysty. Najpierw wygrał on bowiem ogromną pulę w starciu asy na dziesiątki, a później wyeliminował jednego z oponentów i heads-up stał się faktem.

Przewaga sosicka nad rywalem z Izraela była na starcie decydującego pojedynku bardzo duża i wynosiła blisko 6:1. Nic dziwnego, że heads-up trwał tylko dwa rozdania. Polak miał wówczas zresztą sporo szczęścia, bo zagrał za wszystko z T5, a przeciwnik był akurat w posiadaniu waletów, ale na riverze nasz pokerzysta złapał strita i mógł cieszyć się z końcowego triumfu wartego 104.154$.

Jak okazało się kilka godzin później, nie była to nawet największa polska wygrana tamtego dnia. Jeszcze więcej pieniędzy zgarnął bowiem zdecydowanie mniej znany kucin3d. Polak znalazł się w czołowej czwórce turnieju i gdy miał drugi stack, gracze przystąpili do rozmów o dealu. Nasz gracz zagwarantował sobie wówczas 135.511$ i choć odpadł na czwartym miejscu, to mógł pochwalić się drugą największą wygraną w turnieju.

Równo rok po Czarnym Piątku nasi pokerzyści udowodnili więc, że życie w grze online nie kończy się na Amerykanach i toczy się dalej. Choć poziom niewątpliwie ciągle rośnie, to polscy gracze regularnie udowadniają, że wciąż można wygrywać spore pieniądze. Warto pamiętać o tym również przy własnych sesjach!

German Poker Club – dwóch Polaków w kasie Main Eventu

O pokerze pisze od 2013 roku, głównie na Pokertexas. Dziennikarstwem zajmuje się jeszcze dłużej, choć głównie w wydaniu piłkarskim i tenisowym. Pasjonat sportu i gaduła.