Pokerowa kartka z kalendarza – Brian Townsend zawieszony w Teamie Full Tilt Poker Pro (20 grudnia)

0
186
Brian Townsend po złamaniu regulaminu Full Tilt Poker miał spore kłopoty

Pojedynek Briana Hastingsa z Viktorem Blomem, zakończony gigantyczną wygraną Amerykanina, przeszedł go historii pokera online. Problemy miał później jednak zupełnie kto inny. Brian Townsend dzielił się z Hastingsem historią rozdań przeciwko Isildurowi i został przez to zawieszony jako członek Teamu Full Tilt Poker Pro.

Pojedynek między Isildurem1 a Brianem Hastingsem jest jednym z największych w historii pokera online – Amerykanin miał wówczas mnóstwo szczęścia, ale był też od Szweda zwyczajnie lepszy. Efekt był taki, że wygrał od niego ponad 4.000.000$. Okazało się jednak, że nie dokonał tego samodzielnie…

Problemy miał przez to Brian Townsend – amerykański pokerzysta i członek Full Tilt Poker Pro. Rywalizował on wcześniej z Isildurem, sporo przegrał, ale na jego błędach skorzystał Hastings. Kilka dni po starciu Isildur-Hastings ESPN opublikował ciekawy tekst, w którym wypowiadał się właśnie ten ostatni. Zwrócił on uwagę na fakt swojego przygotowania do pojedynku z Isildurem i dziękował bardzo Cole South oraz właśnie Townsendowi, z którymi razem przeprowadzał analizę gry Isildura.

W samej wspólnej analizie gry przeciwnika nie ma oczywiście nic złego. Hastings przyznał jednak, że gracze we trzech wymienili się własną historią rąk z pojedynków z Isildurem. I to właśnie Townsend wykonał olbrzymią pracę, analizując wszystkie hand history i znajdując mankamenty w grze niesamowitego Szweda.

Teoretycznie wszystko wygląda w porządku. Poważne podejście do gry w pokera, analiza rozdań i wyłapywanie słabości przeciwników to nic innego jak poważne i racjonalne podejście do gry. Problemem był jednak jeden z zapisów w regulaminie Full Tilt Poker. Mówił on, że gracz uzyskuje nieuczciwą przewagę, jeśli korzysta z innych informacji o grze przeciwnika niż zebranych podczas własnej gry. Oznacza to, że wymienianie się hand history jest działaniem naruszającym regulamin poker roomu.

Co ciekawe, FTP uznało, że South oraz Hastings nie złamali regulaminu. Jedynym, któremu zarzucono złamanie zasad, był Brian Townsend. Z tego powodu jego status Pro został zawieszony na miesiąc. Głos w tej sprawie zabrał również sam zainteresowany, który stwierdził, że doszło do nieporozumienia i nigdy nie analizował on hand history innych graczy. Według słów Townsenda przeanalizował on tylko swoje rozdania i potem o własnych wnioskach dyskutował razem z South oraz Hastingsem, co według niego jest czymś normalnym w świecie pokera i nie ma w tym nic złego.

Wcześniej Townsend dostał już półrocznego bana na Full Tilt Poker, bo przyznał się do używania dwóch kont. Środowisko pokerowe zareagowało więc na kolejną aferę z jego udziałem bardzo ostro. Wiele osób domagało się surowszej kary, a sam Isildur złożył oczywiście protest.

Szwed twierdził, że o całej sprawie dowiedział się dopiero od znajomych, którzy poinformowali go o artykule na ESPN oraz o zamieszaniu na forach internetowych. Isildur przyznał, że samemu rzadko przegląda pokerowe strony i fora, więc nic nie wiedział o całym zamieszaniu. Z Brianem Hastingsem przed pamiętną sesją grał kilka razy, ale tych gier nie było wiele. W dniach poprzedzających kontrowersyjny pojedynek grał on bardzo dużo zarówno z Brianem Townsendem, jak i Cole South.

Na początku pojedynku z Hastingsem, kiedy Isildurowi wszystko szło źle, Szwed uznawał, że po prostu ma pecha. Później, gdy dowiedział się o całej sprawie, mówił o nieuczciwej przewadze. Co ciekawe, Isildur twierdził, że dotyczyło to nie tylko pojedynku z Hastingsem, ale także ostatnich potyczek z Townsendem i South.

W związku z tym Isildur zapowiadał, że złoży oficjalną skargę do Full Tilt Poker i będzie domagał się rekompensaty poniesionych strat. Uważał, że poprzez wspólną analizę hand history z jego gry Hastings uzyskał nad nim znaczącą przewagę. On sam, nic o tym nie wiedząc, nie mógł w żaden sposób dostosować swojej gry do takiej sytuacji. Isildur twierdził, że wobec zaistniałej sytuacji nie mógł on być również w żaden sposób pewien, czy decyzje podejmowane przez Hastingsa były na pewno tylko jego decyzjami i nie mieli na nie wpływu zarówno South, jak i Townsend.

Ostatecznie grupie pokerzystów niczego jednak nie udowodniono, a Szwed musiał pogodzić się z ogromną przewagą. Townsend niedługo później praktycznie skończył karierę. Hastings grał jeszcze przez kilka lat, osiągał sporo sukcesów, ale teraz też jest już na pokerowej emeryturze. Isildur1 wciąż natomiast gra na najwyższych stawkach, a jego ostatnie wyniki mogą robić wrażenie.

O pokerze pisze od 2013 roku, głównie na Pokertexas. Dziennikarstwem zajmuje się jeszcze dłużej, choć głównie w wydaniu piłkarskim i tenisowym. Pasjonat sportu i gaduła.