Pięć największych błędów pokerzystów

0

Dwóch doskonałych graczy turniejowych omawia największe błędy pokerzystów. Zobaczcie, co radzą Jonathan „apestyles” Van Fleet, a także Jordan „bigluffzinc” Drummond.

Jordan Drummond oraz Jonathan Van Fleet to dwóch doskonałych pokerzystów, którzy na co dzień prowadzą szkołę treningową. W jednym ze swoich nowszych tekstów pokerzyści argumentują, że każdy popełnia błędy.

To samo w sobie nie jest złe. Trzeba jednak pamiętać, że należy pracować nad ich poprawą. Błędy popełnia każdy gracz i do tego należy się przyznać. Nawet jeżeli na Twitchu oglądacie doskonałych streamerów, oni także mają leaki. Staraj się jednak je poprawić. Chcą codziennie grać lepiej.

Możecie powiedzieć to samo? Zobaczcie pięć największych błędów pokerzystów.

Gra zbyt tight

Szkoda, że słowa „tight is right” się rymują. Niestety utrwaliły się one w pamięci zbyt wielu pokerzystów.

Oczywiście są momenty, w których trzeba grać tight. Tak robicie na bubble'u lub na stołach finałowych, gdzie ważne jest ICM. Ogólnie jednak gra zbyt tight jest największym błędem wielu graczy.

Ludzie za mało 3-betują. To na początek. Często sprawdzają z szerokim zakresem. Van Fleet mówi, że ta strategia jest beznadziejna.

Strategie 3-betowania czynią z ciebie trudnego przeciwnika. Kiedy grasz w pokera i rywalizujesz o pieniądze, nie szukasz przyjaciół. Jesteś tam po to, aby podejmować, jak najlepsze decyzje i grać najlepiej, jak możesz.

Jordan Drummond wyjaśnia, że często pytany jest podczas streamów o agresywną grę. Po otwarciu rywala zagrywa all-ina za 30 blindów mając ATs i A5s. Widzowie często krytykują takie zagrania.

Zadajcie sobie pytanie: jeżeli mam mocną rękę, to jak powinienem blefować. Zagrałby również shove za 30 blindów mając AKo i TT.

Kiedy będziecie jednak grali all-iny na takim stacku tylko z mocnymi rękami, będzie to zbyt mocny zakres. Musicie do tego zakresu dołożyć jakieś blefy.

Istnieje sporo prostych poprawek, które wprowadzić możecie do własnej gry. Będzie to analizowanie zakresów otwarcia na różnych pozycjach i przy różnych stackach. Jeżeli ciągle jesteście początkującymi graczami, to zaskoczy Was jak wiele rąk możecie otwierać opłacalne.

Tight nie zawsze oznacza dobry pomysł na grę. Nie udaje Wam się zbudować wielkiego stacka w turnieju? Problemem może być gra zbyt tight!

Zbyt częste pasowanie

Chociaż pasowanie idzie w parze z grą zbyt tight, to jednak oddzielny błąd ze względu na całą gamę sytuacji, w których gracze pasują, chociaż nie powinni.

To, czy powinniście sprawdzić to kwestia cyfr. Decyduje o tym matematyka, a więc warto sięgnąć po materiały (teksty i filmy), które podejmują te kwestie. Drummond wyjaśnia:

Załóżmy, że gracie pasywnie i jesteście na pozycji. Wszyscy czekają do Was na riverze. Rywal betuje za 1/4 puli. Co teraz? Dużo callujecie. Będą w Waszym zakresie ręce, które raisują, ale większość zagrań, które działają dobrze na ten typ bet sizingu, to calle. Będziecie callowali w 80% przypadków, gdy Wasz rywal betuje za 1/4 puli – mówi.

Pokerzysta wyjaśnia, że jest to też elementy, który ciężko zrozumieć wielu widzom streamów na Twitchu.

Widzę, że sprawdzam z naprawdę szerokim zakresem i mnie wyzywają. Ja chcę tylko grać prawidłowo w pokera. Są pewne zasady, które są rządzą No Limit Holdem i częste calle to jedna z nich – mówi. Dlatego przestańcie tyle pasować. Pomyślcie o pulach, które w ten sposób porzuciliście.

Brak zrozumienia wariancji

Poker to gra, która jest zmienna. Nie jest dla ludzi o słabych nerwach. Im szybciej zdacie sobie sprawę z wariancji, tym prędzej poradzicie sobie z downswingiem, na którym jesteście.

Większość ludzi nie ma bladego pojęcia o tym, jakich swingów mają się spodziewać w pokerze. Mowa nawet o profesjonalistach. Bardzo mocno nie doceniają wariancji i nie wiedzą, co jest możliwe – mówi Drummond.

Standardem może być według niego nawet to, że stracicie na turniejach 75 buy-inów. Okaże się też, że przykładowo większość tej straty, to wyższe stawki. Realnie więc mogliście stracić 20 buy-inów.

W takim myśleniu też jest problem. To prowadzić może do grania właśnie większych turniejów, bo chcecie wyjść na zero. To ryzykowna droga do bankructwa. Drummond wyjaśnia, że oznacza to również emocjonalne swingi, które nie są zdrowe.

Tymczasem downswingi przeżywa wielu graczy. Trzeba je zrozumieć, zanim w ogóle zdecydujecie się na turniejowy grind.

Uczucie, że należy się Wam wygrana

Zawsze pamiętajcie (szczególnie na downswingu) te ważne słowa: poker nie jest Wam niczego winien.

Gracze tymczasem zachowują się tak, jakby zwycięstwo im się należało. Sukces jednak nie będzie podany, jak na tacy. Nikogo nie obchodzi, jak szło Wam w przyszłości. Gdy zapisujecie się do turnieju, to nastawiacie się na rywalizację. Czemu właściwie Wam ma się należeć zwycięstwo? Co robicie, aby grać lepiej?

Istnieją prawdziwi wymiatacze, którzy cały czas uczą się pokera, pracują bardzo ciężko, grindują te godziny i oglądają filmy. Ścigają sukces i chcą być lepszy. Nie ma w nich uczucia, że coś im się należy.

Są też oczywiście gracze, którzy wygrali coś trzy, pięć lub dziesięć lat temu. Teraz trzymają się tych zwycięstw. Nie uczą się gry, nie poprawiają umiejętności. Mają przemożne uczucie, że coś im się należy.

Tymczasem nawet najlepsi gracze muszą dalej się uczyć.

Uczyłem się naprawdę wiele i nie wierzę, że gdy tylko zagram, to będę wygrywał – mówi Drummond. Dodaje, że trzeba uczyć się codziennie. To sposób na to, aby wypracować winrate i przewagę nad rywalami.

Zbyt mało nauki gry

Jaki jest pierwszy krok, aby iść po sukces? Nauka. Potem jeszcze więcej nauki.

Kiedy jesteś na początku swojej pokerowe kariery, Twoje ROI z nauki gry będzie niesamowicie wysokie. Im lepszy się będziesz stawał, tym więcej pracy będzie musiał w to włożyć. Na początku jednak nawet patrzenie na zakresy może być oszałamiające – wyjaśnia Drummond.

Pracujcie nad odpowiednią alokacją czasu. Nie spędzajcie zbyt dużo czasu na grze, a za mało na nauce. Oczywiście pokerowa nauka nie jest tak ekscytująca, jak sama gra. Pamiętajcie jednak, że Wasza gra będzie się poprawiała. Przybędzie Wam pewności siebie i będziecie podekscytowani możliwością wypróbowania nowych strategii. Wasz kapitał będzie też coraz większy.

Greg Raymer – Krytykowanie amatorskich rywali jest idiotyczne