Pięć najbardziej kontrowersyjnych momentów w historii Main Eventu WSOP

0
512
Main Event WSOP

Kiedy tysiące pokerzystów rywalizują w turnieju o wielkie pieniądze, czasami dochodzi do różnych starć i kontrowersji. Nie inaczej bywało w Main Evencie WSOP.

Przy tak dużej stawce, jak w Main Evencie World Series of Poker, spora jest także presja. Ciąży ona nie tylko na pokerzystach rywalizujących w turnieju, ale również na krupierach, floormanach i innych pracownikach kasyna. Warto zachować ostrożność, spokój i chronić swoje karty. W innym wypadku może być różnie – przed Wami lista pięciu najbardziej kontrowersyjnych momentów w historii Main Eventu WSOP.

Koroknai sam zabija swoją rękę

W piątym dniu Main Eventu WSOP 2012, a więc w dość późnej fazie turnieje, Gaelle Baumann otworzyła minimalnym przebiciem z under the gun. Węgier Andras Koroknai był na małym blindzie i zdecydował się na zagranie za wszystko, a siedzący na dużym blindzie Gavin Smith spasował. Akcja powróciła do Baumann, ale Koroknai nie zauważył, że pokerzystka jest w ogóle w rozdaniu i… wyrzucił karty.

Gdy zorientował się w całej sytuacji, próbował odzyskać swoje karty, ale było to już niemożliwe. W zasadzie był więc all-in i miał… martwą rękę. Wezwano oczywiście turniejową obsługę, która zdecydowała, że Węgier nie będzie zmuszony do utraty całego stacka – musiał jedynie zapłacić Baumann tyle, ile wynosiło jej początkowe podbicie. Niektórzy twierdzili, że Koroknai powinien ponieść większe konsekwencje, inni bronili Węgra, mówiąc, że to tylko nieuwaga. Wydaje się jednak, że utrata całego stacka rzeczywiście byłaby zbyt bolesną karą.

Baumann miała wówczas podobno parę króli. Jak na ironię, to właśnie Koroknai wyeliminował ją później z turnieju na dziesiątym miejscu, pozbawiając szansy na zostanie pierwszą kobietą na stole finałowym Main Eventu WSOP.

Uważaj na swoje karty

Jeżeli mówimy już o przypadkowym pasowaniu swoich rąk, to Estelle Denis z pewnością zapamiętała Main Event WSOP z 2009 roku. Siedziała przy jednym ze stołów na miejscu numer dziewięć, a więc tuż obok krupiera. W tej historii ma to akurat dość duże znaczenie.

JC Tran podbił wówczas do 32.000 żetonów, a pokerzystka odpowiedziała all-inem za 142.000. Dealer w niewytłumaczalny sposób zgarnął karty Denis, a gdy ta natychmiast zaprotestowała, zapytał, dlaczego nie chroniła swoich kart. Pokerzystka odpowiedziała, że zagrała właśnie all-ina i zaczęła tłumaczyć, jakie dokładnie miała karty.

Jeśli Denis dokładnie powiedziałaby swoją rękę (razem z kolorami), jej odzyskanie w tej sytuacji byłoby możliwe. Na nieszczęście dla pokerzystki, pomyliły się jej kolory, przez co zmuszona była do oddania Tranowi 32.000 żetonów, a jej ręka była martwa. Reakcja zawodniczki mówi wszystko: – To jakiś żart! Miałam dwa asy! – Denis i tak zajęła jednak miejsce na początku trzeciej setki i zgarnęła ponad 36.000$.

Sprawdź to!

Podczas Main Eventu WSOP 2016 William Kassouf zalazł za skórę niemal każdemu w poker roomie Amazon. Jego ciągłe myślenie, nieprzerwana gra słowem i regularne wyprowadzanie z równowagi przeciwników pozwoliły Brytyjczykowi na stanie się główną gwiazdą w telewizyjnej relacji ESPN. Z pewnością Kassouf był jedną z najbardziej kontrowersyjnych postaci, która w ostatnich latach doszła wysoko w turnieju głównym.

Pomimo wcześniejszych ostrzeżeń i kary podczas Main Eventu, Kassouf był „w pełni formy”, kiedy wdał się w starcie z profesjonalnym pokerzystą z Toronto i pokerowym komentatorem, Griffinem Bengerem. Był to ogromny cooler, ponieważ z królami Kassouf wpadł pod asy rywala. Ale zanim stacki powędrowały na środek stołu, Brytyjczyk spędził sporo czasu, aby gadaniem wyciągnąć informacje od rywala, który siedział cicho i nieruchomo.

W końcu Benger nie wytrzymał i odpowiedział przeciwnikowi, wdając się z nim w głośną kłótnię. Oskarżył między innymi Kassoufa o słowne obrażanie, a gdy rywal zagrał za wszystkie żetony, natychmiast sprawdził. Nawet podczas wykładania boardu obaj gracze kłócili się ze sobą. Ostatecznie obyło się bez niespodzianek – asy Bengera utrzymały się, a Kassouf skończył turniej na 17. miejscu, zgarniając ponad 338.000$.

Matusow nie odpuszcza

Mike „The Mouth” Matusow to bez wątpienia jeden z najbardziej głośnych i kontrowersyjnych pokerzystów, jacy pojawiali się przy stołach. W Main Evencie WSOP 2005 radził sobie świetnie, lecz wdał się w słowną utarczkę z Shawnem Sheikhanem. Gdy ten drugi był na all-inie, a flop był dla niego niekorzystny, uderzył żetonami w stół i odwrócił się do swoich kibiców, aby coś im powiedzieć.

Matusowa nie było co prawda w rozdaniu, ale nie omieszkał tego skomentować. – Jesteś w trakcie rozdania, powinieneś się zamknąć – powiedział „The Mouth”. Stiltowany Sheikhan zawołał dyrektora turnieju, Jacka Eiffela, i domagał się kary dla Matusowa. Po rozdaniu Matusow wstał z miejsca i zaczął kłócić się z rywalem, interwencja Eiffela potrzebna była więc raz jeszcze. Ostatecznie obaj gracze otrzymali karę sit outa na 10 minut.

Ten incydent doprowadził do rywalizacji, która trwała przez cały Main Event. Obaj gracze obrażali się nawzajem, rozgrywając kolejne rozdania. W końcu Matusow wyeliminował jednak przeciwnika, kiedy na turnie trafił nutsowy kolor. Sheikhan zajął wtedy 11. miejsce i zgarnął 600.000$. Matusow skończył dziewiąty, otrzymał 1.000.000$, a do dziś jest to jego największa wygrana w karierze.

Urwę Ci głowę

Jedna z najbardziej znanych kontrowersji w historii WSOP pochodzi z 2006 roku, kiedy Prahlad Friedman starł się ze zdobywcą sześciu mistrzowskich bransoletek World Series of Poker, Australijczykiem Jeffem Lisandro.

Kiedy przed flopem zabrakło jednego ante w wysokości 5.000 żetonów, Lisandro utrzymywał, że swoje wrzucił już do środka. Friedman był natomiast pewien, że zrobił to Dustin Holmes, a Lisandro nie rzucił żetonu do puli. Początkowo była to zwykła wzmianka na ten temat, ale później przerodziło się to w oskarżenia ze strony Friedmana, że Lisandro specjalnie nie wrzucił do środka ante.

Australijczyk początkowo był spokojny, lecz później także jemu puściły nerwy. Friedman stwierdził, że gra w pokera wystarczająco długo, aby wiedzieć, co Lisandro zamierzał zrobić. Ten miał już dość – wstał, podniósł głos i krzyknął do rywala, że urwie mu głowę. Friedman nie pozostawał dłużny i zagroził rywalowi, że wybije mu zęby. Floorman wszedł między tę dwójkę i rozdzielił ich niczym dwóch bokserów, po czym nakazał zakończenie tematu. Jak pokazały później telewizyjne kamery, Friedman nie miał racji – nie ulega wątpliwości, że Lisandro wrzucił ante do środka.

WSOP 2018 – Phil Ivey w czołówce, doskonały stack Dominika Pańki!

O pokerze pisze od 2013 roku, głównie na Pokertexas. Dziennikarstwem zajmuje się jeszcze dłużej, choć głównie w wydaniu piłkarskim i tenisowym. Pasjonat sportu i gaduła.