Odwieczny problem – jakiej wysokości napiwek zostawić obsłudze?

0
Krupierzy napiwek WSOP LAs Vegas

Zakończenie Super High Roller Bowl i jedna z Twitterowych wypowiedzi Daniela Negreanu była zalążkiem ciekawej dyskusji, która znów zwraca uwagę na kwestie związane z zarobkami krupierów. Jaki napiwek powinni dostać krupierzy?

Super High Roller Bowl już za nami. Przez cztery dni oglądaliśmy doskonałych pokerzystów, którzy w luksusowych warunkach nowiutkiego studia PokerGO w kasynie Aria walczyli o 5.000.000$. To wszystko okraszone było fantastycznym komentarzem Ali Nejada i Nicka Schulmana.

W ferworze walki, podziękowań, komentarzy pokerowa społeczność zapomniała trochę o cichych bohaterach turnieju – krupierach kasyna Aria, którzy codziennie przez dwanaście godzin rozdawali karty pokerzystom. Szczęśliwie jednak okazało się, że pamiętał o nich Daniel Negreanu.

Pokerzysta, który w turnieju zajął drugie miejsce i wygrał 3.000.000$, postanowił zasięgi na Twitterze wykorzystać do zadania ciekawego pytania odnośnie napiwków dla krupierów, którzy obsługiwali event.

Teoretyczne pytanie: gracie turniej za 300.000$ i macie 97% własnych udziałów. Cashujecie na 3.000.000$. Krupierzy w tym evencie byli klasy światowej. Nie było prowizji ani żadnych opłat, które trafiłyby do krupierów. Ile więc zostawiacie napiwku?

Daniel mógł spodziewać się wielu propozycji, ale nie mógł zapewne przypuszczać, że odpowie mu ponad 800 osób! Pojawiło się bardzo wiele odpowiedzi, które mocno się różniły. Dziennikarz pokerowy Robbie Strażyński zasugerował, że miła byłaby… uroczysta kolacja:

Zabierz ich wszystkich na bardzo przyjemną kolację. Pieniądze pojawiają się i znikają. Doświadczenia zostają na całe życie.

Chociaż części osób spodobała się ta propozycja, spotkała się też z szybką ripostą ze strony Elayne Teitelbaum, która odpowiedzialna jest za prowadzenie gier w Arii. Teitelbaum przytomnie zasugerowała, że „kolacją nie da się zapłacić czynszu”. Później dodała jeszcze, że kwestii nie rozwiązuje prawdopodobnie podwyższenie pensji i zlikwidowanie napiwków – kasyna i tak nie płaciłyby krupierom na tyle dużych pensji, aby lepsi zostali w pracy. To obniżyłoby poziom obsługi gier!

Jeden z komentujących zasugerował, że Daniel powinien zostawić około 1% ze swojej wygranej. Byłaby to kwota wynosząca 29.000$. To z kolei spotkało się z dość ciekawą odpowiedzią, że podatki dwukrotnie zwiększają ten napiwek, a pokerzysta nie jest przecież miliarderem. „Squeed” pisał:

To będzie 2% po doliczeniu podatku. Weź pod uwagę, że Daniel prowadzi biznes, a nie działalność charytatywną. Zapewne nie martwi się teraz o finanse, ale miliarderem nie jest. Po 1.000$ dla krupiera byłoby bardzo hojne, ale większa kwota podarowana przez właściciela biznesu jest po prostu niemądra.

Profesjonalny pokerzysta Giuseppe Pantaleo sugerował, że kwota powinna wynosić do 5.000$.

Od 1.000 do 5.000$. Zerowy napiwek w turnieju bez prowizji powinien być uznany za bardzo obraźliwy w kraju, gdzie zostawianie napiwków zakorzenione jest mocniej niż w każdym innym!

Propozycje mocno się od siebie różniły. Niektórzy komentujący uznali, że krupierzy nie powinni dostać żadnego dodatkowego napiwku. Przytomnie skomentował to Ron Ware:

Czytając te komentarze rozumiem, dlaczego standardem jest pobieranie 3% od puli dla obsługi turniejowej.

Były też szalone pomysły sugerujące, że „Kid Poker” powinien zostawić napiwek wynoszący… 10% wygranej. Ogólny konsensus był jednak taki, że kwota ta wynosić powinna w okolicach 1% wygranej pokerzysty.

Hojny „Kid Poker”

Po pewnym czasie Daniel sam postanowił zdradzić, jak napiwek trafił do krupierów. Zaznaczył, że wcześniej bywało, że kwota wynosiła 2 do 3%. Teraz jednak nieco zmalała, bo turnieje są trudniejsze, a i pule większe.

To było standardowo około 2 do 3% kwoty dla krupierów, ale przewagi w turniejach High Roller zrobiły się tak małe, a nagrody tak wielkie, że kwoty się zmniejszyły.

Nigdy nie zdradzałem, ile napiwku dawałem w przeszłości, ale teraz spokojnie mogę napisać, że zostawiłem krupierom 20.000$.

Spora większość komentujących uznała, że pokerzysta był dość hojny. Pośród pochwał przeczytać można było też wypowiedzi innych krupierów, którzy dziękowali, że ktoś docenia ich pracę. Tutaj jednak również pojawiły się sugestie, że kasyna powinny krupierom płacić wyższe pensje. Tylko czy wtedy nie dyskutowalibyśmy właśnie o wysokiej prowizji w turniejach?

Nie wiemy czy napiwek zostawił również zwycięzca Justin Bonomo, ale nie to jest tutaj najważniejsze. Ktoś bowiem docenił pracę rozdających karty, a to właśnie jest w tej dyskusji istotne. To wszystko dzieje się zapewne przed kolejnymi dywagacjami o poziomie krupierów na World Series of Poker, gdzie od lat zarobki pozostawiają wiele do życzenia.

W poprzednich latach turniejowi krupierzy zarabiali nawet mniej niż wcześniej (w 2015 roku było to około 22$ za godzinę), co powodowało, że ci bardziej doświadczeni wybierali pracę gdzie indziej. A od tego było już blisko do skarg graczy. Te już wczoraj zaczęły pojawiać się na Twitterze, bo WSOP wysłało na stoły mało doświadczonych pracowników.

Jaki napiwek zostawilibyście będąc na miejscu Daniela Negreanu?

Jak poradzić sobie w Las Vegas?