Ocena ręki po flopie – o czym często zapominają gracze?

0
Analiza rozdania
Foto: Camila Ocampo

W jednym ze swoich tekstów trener Peter Clarke pisze, że początkujący pokerzyści często zapominają, że siła ich ręki zmienia się w zależności o tego, jak grają rywale.

Siła naszej ręki nie zależy tylko od tego, jakie karty leżą na stole. Znaczący wpływ ma na to również linia, którą sami obieramy, a także zagrania rywali i ich ogólna charakterystyka. Pisze o tym w swoim tekście Peter Clark.

Ponowna ewaluacja siły ręki przy agresji rywala

Trener zaznacza, że agresywna gra rywala to najczęstsza sytuacja, w których siła Waszej ręki będzie malała. Załóżmy, że otwieracie na hijacku mając JJ. Sprawdza Was będący na big blindzie słabszy rywal. Flop to niezłe 874. Zagrywacie c-beta za 70%. Świetnie sprawdza się on w przypadku maksymalizowania zysku, zanim ten flop stanie się już nieco nieprzyjemnym boardem. Większy bet służy tutaj również dobrze ochronie equity przed różnymi drawami oraz rękami typu para plus draw. Rywal sprawdza i w tym momencie dość dobrze czujemy się z siłą naszej ręki wobec jego zakresu. Wiele z jego rąk, które są lepsze od waletów, raisują na flopie. Co do tego pewności jednak całkowitej nie mamy.

Turn to 2. Rywal czeka, a Wy betujecie za 80% puli. Tu robi się ciekawie, bo oponent przebija 3,5x nasz bet i w tym momencie trzeba ponownie dokonać oszacowania siły ręki.

Clarke zauważa, że raise w tym przypadku to linia, którą gracze obierają tam bardzo rzadko. Jest mocno niestandardowa. Gdyby z blefami była częstym wyborem, to widzielibyśmy ją pośród graczy amatorskich, a przecież tak się nie dzieje. Gdyby rywal chciał tam raisować z drawem, to raczej robi to na flopie. Nie ma tutaj znaczenia, jeżeli zauważycie, że jego call na flopie byłby niespójny z setami i dwoma parami. Raise na turnie jest jeszcze bardziej bez sensu ze słabymi rękami niż call na flopie z mocnymi. Większość graczy (jakieś 80-90%) nie posiada po prostu w swoim arsenale zagrania na turnie wielkiego raisu jako blefu. Wielu graczy rozgrywa jednak swoje mocne ręce wolno na flopie. Boją się, że odstraszą rywala i ten spasuje.

Zmieniamy więc tutaj nasze postrzeganie tej ręki i spokojnie pasujemy. Clarke pisze, że część graczy, których trenuje, sprawdza na turnie. Oczywiście na riverze muszą podjąć decyzję, czy sprawdzają all-ina. Czasem callują turna, ale na riverze pasują. To w ogóle najgorsza opcja. Trener tłumaczy, że istnieją zasadniczo dwa typy graczy raisujących turna: ci, którzy mają potężny zakres oraz tacy, którzy są bardzo agresywni. Oba rodzaje oponentów zapewne zagrają all-ina na riverze. Po co więc callować na turnie, aby potem spasować?

Ponowna ewaluacja przy pasywnej grze rywala

Zrozumienie, kiedy dobre ręce zmieniają się w słabe to klucz, aby ograniczyć przegrane. Jednak zrozumienie, kiedy dość słaba ręka zmienia się w dobrą, bo rywalowi brakuje agresji, to także ważna umiejętność!

Załóżmy, że na big blindzie mamy T8. Sprawdzamy otwarcie buttona za 2,5 big blinda. Rywal to myślący inteligentny gracz. Flop to J84. Czekacie. Rywal też czeka. Na turnie 5, po Waszym checku, rywal również czeka. Leadowanie na turnie miałoby sens, ale słaba ósemka jest raczej lepsza jako bluff catcher – mocna ósemka dobrze sprawdza się przy wyciąganiu value betem. River to J. W tym momencie trzeba zastanowić się, jak pasywna gra rywala wpłynęła na siłę Waszej ręki.

Zacząć można od tego, że z jego zakresu wyrzucić można Jx i lepsze. Takie ręce decydując się na kontrolowanie puli na jednej uliczce, czyli flopie, zdecydowanie betują turna dla value i ochrony equity. Czy rywal może mieć lepszą ósemkę? To mało prawdopodobne, bo nie czekałby na flopie i turnie. W tym spocie może mieć małe pary, 4x, A high i K high, Druga para stała się więc monsterem! Clarke podkreśla, że ważne jest tam nie tylko samo value betowanie, ale zwrócenie uwagi, aby to był duży bet. W tym spocie macie sporo kombinacji air i chcecie część z nich blefować. Duży sizing jest perfekcyjny, bo ręka niewątpliwie awansowała w hierarchii przez pasywną grę rywala. Gracie beta za pulę, a rywal szybko sprawdza z AQ.

Clarke podkreśla tutaj, że wielu graczy popełnia błąd i myśli w kontekście absolutnej siły ręki. To zbyt statyczne spojrzenie na całą akcję od flopa do rivera. Na końcu czekają lub robią małego beta i myślą, że dostają calle tylko od ace high. Trener zaznacza jednak, że gracze nie zdają sobie sprawy, że w ich zakresie są blefy. Rywal ma perfekcyjnego bluff catchera. Nawet z większym betem zostaniecie tam zapewne sprawdzeni!

Jakie lekcje można wyciągnąć z tych dwóch rozdań? Gracze nie powinni myśleć o sile rąk w zamkniętych kategoriach. Kluczem jest dostosowanie postrzegania do zagrań rywala i tego, które ręce są spójne bądź niespójne z jego zagraniami. Overpara może się łatwo zamienić w śmieciową rękę. Druga para może nagle stać się ręką ze sporym value. Trzeba czytać ręce, aby zobaczyć jak zmienia się siła Waszych kart. Turn i river może nie zmieniają sytuacji na boardzie, ale to nie znaczy, że siła Waszej ręki jest taka sama. Spójrzcie na zagranie rywala i pomyślcie, o tym, co mówi Wam obrana przez niego linia.

Triton Poker – premiera ogromnej cashówki z Londynu!