Nowe „zabawki” finalisty Main Eventu WSOP

0
Nick Manion
foto: Nick Manion

Niektórzy pokerzyści po wielkich sukcesach oszczędnie zarządzają pieniędzmi. Wiedzą, że gorszy okres może spowodować, że ich kapitał zacznie się szybko kurczyć. Niektóry jednak dość okazale świętują dobre wyniki. Tak właśnie zrobił Nick Manion.

Pokerzyści mają różny stosunek do wielkich wygranych. Są tacy, którzy decydują się na większe inwestycje. Są też tacy, którzy podkreślają, że wolą oszczędzać. Przykładowo Joe Cada po swoim wielkim sukcesie i zwycięstwie w Main Evencie kupił mieszkanie w Kanadzie, aby móc grindować online, ale żartował, że od szkoły średniej „nosi te same ubrania”. Z kolei Ryan Riess pieniądze wydaje na podróże po całym świecie (również te pokerowe – radzi sobie dalej świetnie). Niedawny zwycięzca Main Eventu Joe Cynn mówił natomiast, że nie chce wykonywać gwałtownych ruchów, ale pieniądze zainwestuje między innymi na giełdzie.

Nick Manion, który był jednym z tegorocznych bohaterów Main Eventu, postanowił zaszaleć. Pokerzysta, który grał „na freerollu”, bo do turnieju dostał się z satelity, którą ufundowali znajomi, postawił na drogie samochody – wybrał Corvette Z06 (cena: do 80.000$) oraz Chevroleta Silverado Duramax LTX (cena: do 40.000$) – oba w ulubionym, niebieskim kolorze.

Nick Manion
foto: Nick Manion

Dodatkowo zakupił też przyczepę Cherokee Wolf Pack (cena: około 25.000$), bo jak mówi często wyjeżdża na rodzinne wycieczki. – Moi rodzice mogą teraz podróżować i używać przyczepy kiedykolwiek tylko będą chcieli, podobnie siostra, jej mąż i dwuletnia córka. To więc nie tylko zakup dla mnie, ale inwestycja rodzinna – wyjaśnia.

Nick zajął w Main Evencie czwarte miejsce. Wygrał 2.850.000$. Z tej kwoty zatrzymał nieco mniej niż połowę. Stakujący go kolega Jeremy Martin z Muskegonu, wziął 50% tej sumy, ale podarował też koledze swoisty „napiwek” – zaproponował, aby Manion wybrał sobie jeden z luksusowych samochodów.

Pokerzysta mówi, że w lipcu przeżył przygodę życia. Oprócz wygranej otrzyma jeszcze 60.000$ od sponsora. Mówi, że moment, w którym pieniądze trafiły na jego konto, był niesamowity. – Wow, to się naprawdę wydarzyło – pomyślał.

Pokerzysta przyznaje, że teraz wrócić może do tego, co bardzo lubi – spokojnego grindowania w lokalnych kasynach. Pojedzie tam oczywiście którymś ze swoich luksusowych samochodów!

foto: Nick Manion

PokerGO – nowe odcinki Poker After Dark i Deep Issues jeszcze w sierpniu!