CZUJĘ SIĘ OSZUKANY!
Sprawa miała się następująco ? w grudniu napisałem maila do naczelnego Playboya, Marcina
Mellera, z ofertą napisania artykułu o pokerze. Przedstawiona przeze mnie oferta spotkała się z
szybką akceptacją naczelnego. Uzgodniliśmy, że napiszę konspekt artykułu i wyślę do redakcji.
Tak też zrobiłem. Przedstawiłem swój pomysł na artykuł, rozwinąłem w kilku zdaniach każdy
punkt konspektu, wyjaśniłem o czym chcę pisać i o czym mogę ciekawie opowiedzieć. Podczas
rozmowy telefonicznej z panem Mellerem uzgodniliśmy, że dostanę do współpracy jednego z
dziennikarzy redakcyjnych, który miał zadbać nie tyle o treść, co o formę artykułu. Wiadomo,
taki tytuł jak Playboy nie może sobie pozwolić na fuszerkę, więc nawet z ochotą przystałem na
propozycję redaktora. Tak sobie wesoło czas płynął, a jakoś ?obiecany? dziennikarz się do mnie
nie zgłaszał. Sam nie chciałem się jakoś zbytnio narzucać, pomyślałem, że pewnie temat został
na jakiś czas przesunięty i tyle. Jakież było więc moje zdumienie, kiedy kilka dni temu, wracając
do domu zajechałem na stację, kupiłem nowy numer Playboya i zobaczyłem w środku wielki
artykuł o holdemie! Zamurowało mnie normalnie! Ale bardziej zamurowało mnie, gdy tenże
artykuł zacząłem przeglądać! Został on prawie dokładnie napisany według mojego pomysłu!
Niektóre zwroty, sformułowania czy wręcz zdania były (oczywiście po drobnych kosmetycznych
przeróbkach) żywcem przepisane z tego, co wysłałem do redakcji! Oczywiście artykuł podpisany
był przez trzech (!!!) dziennikarzy z redakcji Playboya. Opadły mi ręce?
Jak Pawcio już pisał w notatce na PokerTexas.pl artykuł zawiera kilka baboli i bezsensownych
wstawek (teksty pani psycholog mnie zabiły!!). Ale poza tym napisany jest nawet nieźle, więc to
oczywiście dobrze, że się ukazał. Jednak za żadne skarby nie mogę przejść do porządku dziennego
nad sposobem potraktowania mnie przez naczelnego. Czuję się zwyczajnie oszukany i
wykorzystany. W zasadzie podałem temat na tacy, przygotowany tak, że byle pismak umiejący
posługiwać się internetem mógł ten tekst napisać. Potem zostałem kopniety w dupę? Tak więc
znowu utwierdzam się w przekonaniu, że z prasą trzeba ostrożnie i na dystans! Już się więcej nie
dam nabrać! Howgh!
DOBRE WYNIKI ONLINE!
Po raz kolejny próbuję swoich sił w grze online. No i w końcu widać jakieś efekty! Dwa ostatnie
dni to (jak na mnie) pasmo samych sukcesów! Kilka wygranych sitów, kilka miejsce w kasie w
większych turniejach oraz przede wszystkim dwa stoły finałowe w turniejach, w których grało
po kilkaset osób z nagrodami gwarantowanymi. Wszystko oczywiście na Paradise Poker ! Wow!
Najbardziej podobało mi się rozdanie z niedzielnego turnieju z pulą gwarantowaną 4.000 euro.
Miało miejsce tuż przed miejscami w kasie, więc w dość krytycznym momencie turnieju. Ale
dwóch asów przed flopem to ja nie zrzucam? Jak się skończyło widać na załączonym screenie 🙂

Pozwoliło mi to spokojnie dojść do final table i zająć w turnieju trzecie miejsce. Nice! 🙂
Powiem szczerze, że zacząłem rozumieć sens gry online. Jak patrzę na grę co poniektórych
graczy w turniejach to się zastanawiam czy oni pierwszy raz usiedli do stołów czy już kiedyś coś
grali? Momentami to mnie pusty śmiech ogarnia! Tylu absurdalnych zagrań, co przez ostatnie
kilka dni to nie widziałem nawet na wszystkich WLP czy czwartkowych freezoutach w Hiltonie
razem wziętych! Czasem myślę, że ci goście mają tylko dwa przyciski na swoich monitorach ?
ALL IN albo FOLD. Gra przed flopem, nawet w turniejach po 10 czy 20 euro, zazwyczaj tak
właśnie wygląda. A więc trzeba tylko cierpliwie czekać na swoją szansę? Potem wcisnąć CALL
i samo się wygrywa 🙂
NA EKRANIE
Wreszcie pojawił się kolejny odcinek serialu Lost! Oj, ta przerwa była zbyt długa? Już nie
mogłem się doczekać na kolejną część serii. I oczywiście było warto czekać! To co się dzieje
w tym serialu to już przekracza wszelkie pojęcie! Oglądając go człowiek nie wie co będzie
w następnej scenie, o następnym odcinku nawet nie wspominając. Więc jak wyobrazić sobie
piątą serię?? Absolutnie niemożliwe! Dziś wyczytałem też informację o rozpoczęciu zdjęć do
czwartej serii Prison Break. Mają pojawić się nowe postacie, więc zapowiada się znowu ciekawie.
Michael Scofield ma się za co mścić? 🙂
Weekend stał pod znakiem emocji sportowych. Robertowi Kubicy nie udało się stanąć na podium
w Barcelonie, ale czwarte miejsce też niewątpliwie cieszy i dobrze wróży na przyszłość. Robert to
już na pewno absolutna czołówka w Formule 1 i nic tego nie zmieni. Możemy tylko czekać i
patrzeć co z tego wyniknie. A na razie jest trzecie miejsce w ?generalce?!
Piłkarsko też było ciekawie. Najpierw na smutno, bo mój ukochany Manchester United poległ
na Stamford Bridge w spotkaniu z Chelsea i losy tytułu mistrzowskiego w Anglii nadal są
nierozstrzygnięte. Ale już dzień później humor poprawiła mi Legia wygrywając z Wisłą w meczu
o honor i powrót na fotel wicelidera. Dwie bramki dla Legii strzelił młodziutki Maciek Rybus,
a więc młodzież w Legii radzi sobie coraz lepiej. Ale najważniejsze, że oba mecze były ciekawe i
było co oglądać. A o to w piłce przecież najbardziej chodzi? Na dodatek w poniedziałkowym
meczu Premiership w bramce Arsenalu zadebiutował w lidze Łukasz Fabiański! Co prawda
puścił dwie bramki (nie z jego winy), ale Arsenal i tak zmiażdżył Derby 6:2. A na kolejne mecze
z Fabianem w bramce nie trzeba będzie długo czekać, bo ma występować w bramce Kanonierów
już do końca tego sezonu. No i super!
A już w czwartek wyjazd nad morze! Kolejny odcinek bloga napiszę więc pewnie z Sopotu!

![Co dzieje się na GGPoker we wrześniu? [Wyścigi, WSOP Online, freerolle] Wrześniowe promocje GGPoker](https://pokertexas.net/wp-content/uploads/2026/09/Promocja-GGPoker-wrzesien-100x70.jpg)
