Z początkiem października stwierdziłem, że wystarczy mi już zabawy kartami w stylu pokera tajskiego i spotkań live, które bardziej miały charakter towarzyski niż poważnej gry. Uznałem, że czas wrócić do gry w sieci.
W związku z niewielkim początkowo bankrollem i niechęcią grania cashy na niewysokich stawkach zacząłem grać sit and go turbo na PokerStars. Grałem $16 sity, co i tak nie było do końca zgodne z zasadami bankroll management. Jak się okazało po miesiącu takiej gry wyniki były całkiem niezłe (gra październikowa zaczyna się tak mniej więcej przy 850 turnieju).

Jednak spokojne przeanalizowanie minionego miesiąca doprowadziło mnie do dwóch wniosków:
- po pierwsze biorąc pod uwagę moje ograniczenia czasowe (rodzina + normalna praca jaką jest prowadzenie portalu) nie jestem w stanie grać tylu sitów ile byłoby wskazane, żeby uzyskiwać satysfakcjonujące mnie wyniki
- po drugie nie jestem graczem, który dobrze odnajduje się w graniu kilkunastu stołów naraz i o ile przez pierwszy miesiąc takiej gry radziłem sobie nieźle, to naszły mnie obawy, że po pół roku takiej gry mógłbym na dobre zniechęcić się do pokera w sieci
W związku z tym, że dzięki udanemu październikowi mój bankroll online się podbudował to postanowiłem powrócić do gry cash w sieci. Wróciłem na Boss Medię do ParadisePoker i tam z początkiem listopada rozpocząłem grę.
Gram teraz 4 stoły short handed (na razie 0,5/1 oraz 1/2), moim celem jest zbudowanie takiego bankrolla abym z końcem roku mógł grać swobodnie stawki 2/4.
Powrót do gry cash nie był zbyt udany jednak po kilku korektach wszystko wydaje się wracać na dobre tory. Wczorajszy wieczór, pomimo stosunkowo krótkiej sesji zakończyłem zadowalającym wynikiem +3,5 buy-ina i mam nadzieję, że równie optymistycznie o swojej grze będę mógł napisać pod koniec tego miesiąca.
O ile wyniki sit and go z zeszłego miesiąca mnie zadowalały to, całkowitą porażkę poniosłem w satelitach do EPT Warszawa. Zaczęło się ciekawie od prawie bubble, ale potem było już tylko gorzej i ani razu nie zakręciłem się nawet koło pakietów, podobnie było z satelitą do Amsterdam Classic na Paradise i jak na razie pozostaje mi gra online.
Wielkimi krokami zbliża się EPT Warszawa, relację z tego turnieju przeczytacie na pewno na PokerTexas, tym razem relację przygotowywać będą przynajmniej 4 osoby, więc mam nadzieję, że żaden z licznego grona Polaków nie umknie naszej uwadze.


