Lawrence Pileggi – zawziętość profesora w końcu popłaciła

0
Lawrence Pileggi WSOP

Istnieje niewielkie prawdopodobieństwo, że w dniu czwartym Main Eventu WSOP w gronie uczestników pozostawał mądrzejszy gość, niż Lawrence Pileggi. Zanim pobiegniecie do listy chipcountu, aby podważyć to zdanie, przyjrzyjmy się faktom.

Pileggi ma na swoim koncie 29 (!!!) zarejestrowanych patentów związanych z dziedziną technologii obwodów elektrycznych. Jest on profesorem inżynierii elektrycznej i komputerowej na Uniwersytecie Carnegie Mellon w Pittsburghu, a także doczekał się opinii czołowego eksperta w swojej dziedzinie. Specjalistyczna wiedza wiązać się musi z szeregiem nowych wyzwań – obecnie Pileggi pracuje nad aplikacjami pomagającymi w zarządzaniu sieciami elektrycznymi.

Jeśli chodzi o osiągnięcia na gruncie pokerowym, to z całą pewnością nie jest to postać zupełnie anonimowa. Wystąpił on m.in. w show Poker Night in America, a także zaliczył kilka miejsc płatnych w turniejach rozrywanych w okolicach Pittsburgha.

Nie byłoby w tym prawdopodobnie nic dziwnego, gdyby nie fakt, że jest on w stanie prowadzić tak aktywny tryb życia cierpiąc na neuro-mięśniową przypadłość, która ogranicza zdolność poruszania rękami i nogami i zmusza go do korzystania z elektrycznego wózka inwalidzkiego.

Lekarzom nigdy nie udało się postawić jednoznacznej diagnozy co do choroby, na jaką cierpi Lawrence. Jedyne, co usłyszał to to, że nie jest do dystrofia mięśniowa, jednak nic poza tym. Ograniczenia w ruchomości rąk są w jego przypadku ta znaczne, że podczas gry w Main Evencie Pileggi musi korzystać z pomocy córki, która zbiera za niego żetony i odlicza dokładne kwoty zakładów.

Ograniczenia są tylko w głowie

Pileggi przybył do Vegas tylko po to, aby wziąć udział w Main Evencie. W niedzielę rywalizował w czwartym dniu najważniejszego turnieju tego lata i dzielnie trzymał się w walce o dzień piąty.

– Dzisiaj zasiadłem do stosunkowo agresywnego stołu z dwoma big stackami. To są bardzo dobrzy i bardzo agresywni gracze. Te młode chłopaki próbują poradzić sobie ze starym gościem. Kilka razy musiałem ich blefować – powiedział portalowi PocketFives Lawrence.

Do tego roku Pileggi zaliczył kilka miejsc płatnych na festiwalu WSOP, ale nigdy nie udało mu się scashować Main Eventu. Do swojego bogatego CV może już jednak dopisać również i to osiągnięcie – za zajęcie 311. lokaty odebrał on 37.705$. Lawrence przyznaje, że zwykle nie zasiada do gry w Main Evencie z jednego prostego powodu.

– Nie gram w Main Evencie co roku, bo jest to bardzo angażujące i zwykle zwyczajnie nie mam na to czasu.

Podczas gdy większość pokerzystów przybywających na WSOP zatrzymuje się na The Strip, profesor aby zaoszczędzić sobie i swojej rodzinie kłopotów, zostaje na miejscu w Rio.

– Gra w Main Evencie to prawdziwy maraton, zwłaszcza z uwagi na czas, który przeznaczam każdego ranka na przygotowanie się do wyjścia. W sobotę skończyliśmy grę bardzo późno, a w niedzielę rano trzeba było zerwać się wcześnie. Zostajemy tu w Rio właśnie z tego powodu – gdyby trzeba było jeszcze gdzieś dojeżdżać, zrobiłoby się dość nerwowo.

Zainteresowanie Pileggiego, które – powiedzmy sobie szczerze – jest dość odległe od jego codziennego zajęcia, pomaga w nawiązywaniu bliższych relacji ze studentami. Ci nie kryją zaciekawienia hobby poważanego w społeczności profesora.

– Staramy się rekrutować do badań studentów z całego świata. Googlują mnie i czasami pierwsze, o czym wspominają to to, że „czytałem, że gra pan w pokera”. To naprawdę zabawne rozmawiać na Skype z kimś z Chin i po kilku pytaniach o badania słyszeć, że „mają oni jeszcze jedno pytanie”, które oczywiście związane jest z pokerem.

Main Event – ogromne inwestycje Chrisa Hunichena i Chance'a Kornutha