Las Vegas – profesjonaliści niechętni wobec gier 4-handed

0
las vegas

Już wkrótce poker live będzie ponownie dostępny w Las Vegas. Czy jednak gracze zechcą zasiąść do gier 4-handed? Wygląda na to, że zainteresowanie nie będzie duże.

Kilka dni temu pisaliśmy, że poker wrócił na Florydę. Kasyna podjęły tam szereg kroków, które mają zapobiegać rozprzestrzenianiu się koronawirusa. Gracze siedzą w maseczkach oddzieleni specjalnymi przesłonami. Zainteresowanie jest spore, ale wygląda na to, że nie wszędzie tak będzie.

Komisja Gier Stanu Nevada ogłosiła, że przy pokerowych stołach będzie mogło siedzieć maksymalnie czterech graczy. W rozmowie z Las Vegas Review Journal kilku profesjonalistów mówi, że takie rozwiązanie jest mało atrakcyjne dla graczy.

Nie ma nawet sensu otwierania, jeżeli takie są wytyczne. Rekreacyjni gracze nie lubią grać super shorthanded – mówi Danielle Andersen, pokerzysta rywalizująca na wyższych stawkach i specjalizująca się w grze live.

Nie wiadomo jeszcze, które poker roomy otwarte zostaną za nieco ponad tydzień (kasyna zaczną działać od 4 czerwca). Venetian ogłosił już, że ruszy z grami 4-handed, bo chce oferować gościom „szeroki wybór gier”. Inne kasyna zapewne poczekają na poluzowanie obostrzeń.

Danielle Andersen (foto: PokerNews.com)

Matt Savage, który od wielu lat jest dyrektorem turniejowym w Los Angeles, a także turniejach World Poker Tour, mówi że problemem jest nie tylko chęć gry. – Ciężko będzie kasynom zarabiać na takim poker roomie.

Gracze uważają, że zdecydowanie lepiej sprawdziłyby się gry 6-handed. To bardzo popularny format online. – Każdy gracz, którego dodasz do stołu, zachęci również następnych – mówi Andrew Neeme, zawodowy pokerzysta i twórca popularnych vlogów.

Czy gracze rekreacyjni wrócą?

Nie wszyscy są optymistami, jeżeli chodzi o odrodzenie się pokerowej sceny w Las Vegas. Bradley Golomb, lokalny pokerzysta, uważa że może to potrwać od 12 do 16 miesięcy. Gracze będą po prostu grali w sieci.

Zdecydowanie największym problemem jest tutaj bezpieczeństwo gry. Po prostu nie wyobrażam sobie, że gracze amatorscy wskoczą od razu do gier na żywo… Gra w kasynie jest nisko na liście priorytetów większości osób – mówi.

Okazuje się jednak, że możliwe, iż gracze będą chcieli wrócić do gry i zainteresowanie będzie duże. Przykładem jest właśnie Floryda, gdzie już w pierwszym dniu po powrocie pokera, na miejsca przy stołach czekała spora liczba osób.

Widać tutaj pewne ukryte zapotrzebowanie. Na pewno jakaś część osób będzie chciała grać. Zobaczymy, jak to będzie wyglądało – dodaje Neeme.

Connor Drinan rekordzistą SCOOP!