Kiedy nie powinieneś grać w pokera? Przedstawiamy 8 przypadków

0
Kasyno Bellagio

Od czasu do czasu lepiej po prostu zrezygnować z gry, niż bezmyślnie ją zaczynać bądź kontynuować. Poniżej przedstawiamy osiem przypadków, w których krótka przerwa od pokera byłaby najlepszym pomysłem. 

Amatorzy, hobbyści, półprofesjonaliści – oni wszyscy mają w pokerze pewną przewagę nad profesjonalnymi graczami. Na czym ona polega? Ano na tym, że nie muszą grać za wszelką cenę. Mogą być selektywni i grać wtedy, kiedy mają na to ochotę. Poker wszak – w przeciwieństwie do profesjonalistów – nie opłaca ich rachunków.

Niestety, wielu z nich nie korzysta z tego przywileju i gra nawet wówczas, kiedy więcej sensu miałaby przerwa od pokera.

Poniższe wskazówki, przygotowane przez Ashleya Adamsa, podpowiadają, kiedy rezygnacja z gry w pokera jest najlepszym pomysłem. Niektóre mogą być oczywiste, inne nieco mniej. Ale zdaniem autora – wszystkie są słuszne.

1. Kiedy jesteś naprawdę zmęczony

Nietrudno znaleźć przy stołach pokerzystów, którzy są wykończeni, a mimo to zasiadają do gry. Czemu po prostu nie zrezygnują z dalszej rywalizacji? Prawdopodobnie utknęli w miejscu, są zdenerwowani i próbują odrobić straty. Są na tyle zmęczeni, że nie mają nawet siły na wstanie od stołu!

pokerzysta odpoczynek

Autor tekstu, Ashley Adams, zaleca, aby zrezygnować z dalszej gry, gdy nie możemy przestać ziewać albo gdy siedząc przy stole, dosłownie przysypiamy.

2. Kiedy od dłuższego czasu przegrywasz

Niektórzy eksperci twierdzą, że gracze nie powinni mieć „limitu przegranych” ani „limitu wygranych”. Adams uważa jednak, że w większości przypadków nie mają oni racji. Gra może być nawet bardzo dobra, ale jeśli od długiego czasu przegrywasz, powinieneś zrezygnować, zanim przegrasz wszystko.

Ciągłe przegrywanie wpływa na twój stolikowy image, twoją pewność siebie, a co za tym idzie – również na twoją grę jako taką. Przegrywanie może być także po prostu następstwem słabej gry, której nie potrafisz – bądź nie chcesz – rozpoznać.

Zawsze możesz przecież wrócić następnym razem. Jeśli pomiędzy rozdaniami (albo w ich trakcie) rozmyślasz o swoich przegranych, to dobry czas, żeby w stać i odejść od stołu. Gry nigdzie nie uciekną.

3. Kiedy jesteś zły

Złość to świetne paliwo autodestruktywnej gry. Ma ogromny talent do niszczenia naszych pokerowych osądów. Jeśli jesteś wściekły na swoich przeciwników, albo nawet na kogoś, kto nie ma żadnego związku z grą, jednocześnie jesteś nieuważny. Twoje myśli są rozproszone. Nieuważna gra daleka jest od gry optymalnej.

Zamiast grać wypełniony złością, lepiej odejść od stołu i rozstrzygnąć, co lub kto ją powoduje, albo po prostu dać sobie chwilę na ochłonięcie.

4. Kiedy jesteś spłukany

Wielu z nas może od czasu do czasu bezpiecznie pożyczyć od kogoś pieniądze, aby wejść do gry albo w niej pozostać. Nie ma w tym nic złego – pod warunkiem jednak, że wiemy, iż spokojnie i szybko możemy zwrócić pieniądze naszemu pożyczkodawcy.

Ale pogłębianie dziury, kiedy i tak jesteśmy już spłukani, to zupełnia inna para kaloszy. Kładzie to na nas dodatkową presję – presję wygranej. A to może jedynie osłabić naszą grę i podejmowane decyzje.

5. Kiedy jesteś chory

– Człowieku, po co w ogóle grasz, jeśli jesteś chory? – pyta Adams. – To oczywiste, że twoja gra będzie wówczas daleka od optymalnej.

Adams dodaje, że nie tylko ryzykujesz złapanie poważniejszych chorób – wszak żetony i karty są zazwyczaj bardzo niehigieniczne – ale również narażasz na to innych graczy siedzących przy stole.

Wniosek jest prosty: Jesteś chory? Nie zasiadaj do pokerowego stołu!

6. Kiedy jesteś pijany

Ten punkt wydaje się na tyle oczywisty, że czasem łatwo go zignorować. Kiedy jesteś pijany, trzymanie się jakichkolwiek zasad dotyczących dalszej gry albo jej zaprzestania, jest mało prawdopodobne albo wręcz niemożliwe. Jeśli nie czułbyś się bezpiecznie, prowadząc samochód, nie powinieneś również grać w pokera.

pijany pokerzysta

7. Kiedy gra jest słaba

Nikt nie zmusza cię do udziału w grze, której warunki są nie takie, jakie być powinny. Po co więc to robić? Jeśli rake jest zbyt wysoki, a rywale zbyt dobrzy, zawsze może podjąć decyzję o rezygnacji z gry.

Powtórzmy: stoły nigdzie nie uciekną. Po co więc zmuszasz się do gry, skoro nie musisz tego robić?

8. Kiedy po prostu nie masz ochoty na grę w pokera

Jeśli nie masz ochoty na grę w pokera, nie ma potrzeby wywierania na siebie dodatkowej presji. Potraktuj to jako podświadomą wiadomość, że w tym konkretnym momencie nie grasz na miarę swoich możliwości. Zaufaj swoim instynktom i unikaj nawyku rozpoczynania pokerowych sesji, kiedy najzwyczajniej w świecie nie chcesz tego robić.

Jonathan Little radzi – co zrobić, gdy rywal zagrywa dużego overbeta na riverze?

    Przygodę z pokerem zaczął chwilę po osiemnastce, przygodę z pisaniem - dużo wcześniej. W chwilach wolnych od jednego i drugiego czyta, kibicuje Tottenhamowi i słucha Depeche Mode.