Kiedy ignorować pokerową teorię?

0
ignorowanie pokerowej teorii

Każdy pokerzysta, który uczy się gry jest wręcz bombardowany pokerową teorią i coraz to nowszymi określeniami. Kiedy jednak należy ignorować te wszystkie informacje?

Niektórym zrozumienie pokerowej teorii przychodzi łatwiej, a inni muszą popracować więcej. W końcu jednak każdy opanowuje teoretyczne ujęcie. Peter Clarke w swoim tekście pisze, że z czasem dowiadujecie się, że powinniście zagrywać dużo value betów i blefować, kiedy Wasz zakres to nutsowe ręce, a rywal takich nie ma. Możecie się też dowiedzieć, że po własnym raisie preflop betujecie też często na stole KK3, ale to raczej małe bety, bo rywal ma głównie Kx i sporo air.

Kiedy zaczniecie już rozumieć poszczególne elementy gry, to kusząca stanie się wizja opierania się tylko na ujęciu teoretycznym. Również jednak ona ma swoje gorszy strony. Clarke pisze, że niekiedy trzeba teorię zignorować i nie grać w ten tam sposób, jak gralibyście przeciwko dobremu rywalowi. To sposób na ucieczkę z mikrostawek. Kiedy to robić?

Ignorowanie teorii przeciwko calling stations

W grze live na stawkach 1/2$ Clarke otworzył na wczesnej pozycji z JT64. Rywal czekał, a trener zdecydował się na beta za 15$ do puli 23$. Rywal sprawdził. Turn to 7.

W tym spocie teoria powie Wam, że musicie betować ze spolaryzowanym zakresem, a więc dobrymi rękami z value oraz niektórymi blefami (czasem to drawy). W tym spocie Wasza ręka spełnia dokładnie te wymagania. Powinien być to blef, bo macie outy do bardzo mocnego układu i kiedy blef się nie powiedzie czasem wygracie ogromne rozdanie.

To świetny moment, aby zignorować pokerową teorię! Wiemy, że na turnie ten rywal raczej nie będzie pasował. Jeżeli masz asa, możemy zapomnieć o fold equity. Gdy ma tam niską parę, może dostać dodatkową zachętę do calla w formie drawa do strita (33, 55, 77, 75s i inne). Nawet jeżeli ten gracz ma rękę taką jak K4, która będzie w dolnej części jego zakresu, nie ma gwarancji, że spasuje.

Ze względu na to, że nie mamy fold equity, możemy przy becie dostać raise, a nasza ręka nie jest faworytem przeciwko zakresowi, z którym kontynuuje rywal, mamy tutaj oczywistego checka. Takie zagranie zrobicie w 100% przypadków z tą ręką. Teoria powie, że tracicie EV, ale je zyskujecie!

Ignorowanie teorii przeciwko graczom ABC

Przeciwko pokerzystom, którzy grają prostego pokera zrobić możecie sporo zagrań wykorzystujących ich tendencje. Możecie zdecydować się na spasowanie mocnej ręki, chociaż w teorii powinien to być call, bo rywal nie ma tam umiejętności odpowiednio częstego blefowania. Oto jednak rozdanie, które jest nieco ciekawsze niż tight fold.

Nasz tight rywal grający ABC, który lubi czekać na dobre ręce, aby zagrać dużą pulę, otwiera na buttonie stołu 50 NL 6-max Zoom do 1,50$. Sprawdzamy na na big blindzie z 98. Flop to T43. Po dwóch checkach na turnie mamy 2. Nasz read mówi nam, że rywal będzie tutaj betował wszystkie mocne ręce na flopie i czekał z zakresem, który zawiera głównie dwie wysokie karty lub totalne air.

Teoria sugeruje nam, że jeżeli na turnie zaczniemy tam blefować z kartami takimi jak 98, to blefujemy za często. Nasza ręka nie ma mocnych outów, blokerów drawa do koloru rywala i wygląda słabo przy jego callu. Wiemy jednak, że nasze fold equity jest wyskie, możemy zignorować teorię i wykonać plan uderzenia na turnie i riverze (kiedy nie zmieni sytuacji).

Kiedy więc na riverze spada mała karta, która nie kompletuje koloru, możecie zagrywać beta przeciwko układom, jakie może tam mieć rywal – wiecie, że na turnie ma dwie duże karty lub właśnie drawa do koloru. Betowanie to lepsze rozwiązanie niż czekanie. Teoria nie ma znaczenia, kiedy macie dobrego reada, a rywal nie gra zbalansowanego pokera.

blind vs blind
Foto: Danny Maxwell

Ignorowanie teorii przeciwko maniakom

Kiedy rywal blefuje zdecydowanie zbyt często, zyskać możecie sporo żetonów sprawdzając bety z rękami, które według teorii powinniście wyrzucić.

Grający bardzo loose pokerzysta, który swoją agresją próbuje zdominować stół, otwiera na środkowej pozycji do 20$. Akcja dzieje się podczas gry cashowej live 2/5$. Cold callujecie na buttonie mając 77 licząc, że traficie seta.

Flop to 922. Nie jest on zły. Czekamy, a rywal zagrywa za 30$ do puli 47$. Ten bet możecie z pewnością sprawdzić. W No Limit Holdem łatwiej jest mieć zupełne air, a więc nasze 77 gra się tam dobrze – szczególnie przeciwko rywalowi, który rzadko czeka na flopie jako agresor.

Turn to 4/ Rywal betuje 80$ do puli 107$. Ponownie sprawdzamy, bo jego zakres blefowania na pewno nie zmniejszył się na tyle, ile powinien.

River to T. Rywal betuje tym razem za 200$ do puli 267$. Co mówi teoria? Na pewno nie poleca tutaj calla, bo ciężko, aby rywal miał tam blefa typu 87s. Lepszy byłby też teoretycznie call z jedną parą na flopie, które blokuje trochę z jego setów i dwóch par. Powinniśmy więc dość często spasować… przynajmniej według teorii.

W praktyce jednak to jest łatwy call. Potrzebujecie tutaj 33% equity na opłacalnego calla, a przeciwko temu rywalowi wygrać możecie nawet w 50% przypadków. Więcej niż dwie trzecie zakresu rywala na riverze, kiedy betuje, powinien zawierać ręce z value. Tak jednak nie jest w tym przypadku i teorię możecie wyrzucić za okno.

Ile zarabiają pokerowi streamerzy?