Czy znacie tego gościa? Nazywa się Cashier Rakeback, jest kuchtą na liniowcu PokerStars, po przejściach oczywiście, gdzieś w plecaku ma schowaną buławę, a ponieważ ma polskie korzenie – to swojsko wymawia się go Kasjer Rybak.
Porozmawiajmy o rejkbeku na PSie
Oczywiście tylko takim dla rybek. Od początku lipca mam za sobą cotygodniowe depozyty, tak po $15-20. Niestety odkryłem uroki ZOOM-a NLO8 oraz turków 18 osobowych NLO8 turbo $1,50-3,50. Wkupywałem się za minimum $5 i przez dwa tygodnie torbiłem niemiłosiernie, a to Sunday Storm się zagrało, a to satelitki PLO8 za $5 i $7 (odpowiednio do $33 i $55). I pusto w kasjerze.
W drugim tygodniu odkryłem satelitki do Omanii NLO hi/lo tej za $27. Grałem te najtańsze za 66 centów. Średnio na turniej wychodziło 10 buyinów (plus addon). Pierwszą satelitę do „dużej” Omanii skończyłem wygrywając ticket, i po chwili grałem w turnieju za $27. Niestety, było to prawie po godzinie późnej rejestracji, trafiłem na stolik z nabudowanymi Omaniakami i odpadłem niedługo później.
W drugim tygodniu wygrałem satelitkę $5 do $33 PLO8 i miałem dość czasu aby się wyrejestrować i grać za te dolary turniejowe turki 2,20 i 4,40 w Omahę hi/lo. Ale zagrałem też satelitkę do Omanii $27 za 66 centów i… skończyłem ją na bublu. Tu kuchcik postanowił wyciagnąć buławę i za te T$ wkupiłem się bezpośrednio – też było już po rozpoczęciu, ale jeszcze wcześnie, wszyscy mieli zbliżone staki, podwoił mnie Omaniak, a dalej było już tylko lepiej. Ponieważ odpadłem z $2,20 PLO8 i $4,40 NLO8, aby się nie nudzić, znalazłem w tym turnieju „znajomego” polskiego mistrza… Niestety mokasyna nie było w tym turnieju (żałuję bardzo) ale honory gospodarza pełnił jager:

Ten obrazek to już gdy byliśmy w kasie (dla 36 na 241 graczy), potem mistrz się budował, a ja spadałem. Skończyłem 18-ty, zaś jager 16-ty – obaj wygraliśmy tyle samo 🙂
Od tego momentu zacząłem grać również Omanię NLO8 $8,80 i jej satelitki za 40 centów, poszło gorzej – nic nie ugrałem. Na ZOOMie padłem ofiarą mojej niecierpliwości, a po części też i wariancji (dobra wymówka, nieprawdaż?).
PieS nagrodził moje wysiłki srebrną gwiazdką, na koncie dolary topniały a przybywało punktów – ponad 580 fpp, a VPP dobiło do bonusu za 3000VPP. I tu zaczyna się temat tego odcinka!
Czy istnieje rejkbek dla rybek na PokerStars?
Bonus za VPP wyniósł $10. Za to punkty fpp są czysto teoretycznie wymienialne – można się za nie wkupić do turniejów, ale trzeba dopiero wygrać w nich jakąś kasę czy wejściówkę turniejową. Chciałem was się poradzić, jak najlepiej wykorzystać takie punkty. Odpowiedzi pod blogiem mile widziane.
Kiedy zagrałem przez chwilę (darmowej kasy) na Tytanie, to z $10 wyrobiłem jakieś 46 punktów (to był odpowiednik przemielenia 46 dolarów) a na konto trafiło po tygodniu $2,50 żywej gotówki. A na PSie przerobiłem przecież ponad $600 – i co? I nic.
Najpierw chciałem zagrać cotygodniowy VIP (wpisowe 100FPP) i satelitę do comiesięcznego (dla silvera wpisowe 130FPP), ale trochę wcześniej znalazłem satelity do Saturday PL Omaha hi/lo 6-max. Bardzo ciekawe, wpisowe 25FPP+rebuye, grałem takie dwie, średnio wyszło po 10 rebuyów, grało 62 osoby, a wejściówkę za $55 wygrywało 2 ludzi. Z jednej odpadłem, gdy moje AA23 spotkało jakieś A6, które kupiło kolor (nie było lo) a w drugiej…

Gdy zostało nas 3, sprawdziłem sobie przeciwników w rekinku, wyszło mi, że ten nabudowany jest jeszcze większą rybką niż ja, zaś As z Węgier był dość agresywny. Tu pojawił się dylemat – komu zabierać ciemne? Ale szybko wyrzuciłem mikmacka i znalazłem się w turnieju za $55.

Niestety te tanie, a powolne satelity są tak zaprojektowane, że kończą się pod koniec późnej rejestracji, więc znowu:
– nie da się wyrejestrować,
– ląduje się dosyć „twardo” wśród nabudowanych maniaków (tym razem nie Omaniaków, tylko 6-maxowców – oni są jeszcze agresywniejsi).
I niestety – po kilku pięknych rękach, AA przeciw AA i poćwiartowany przez lo, AK2 na AQ2 i Q na stole itp., szybko wyleciałem. Tak to rejkbek pozostał w sferze marzeń. Czas wrócić do roli kuchcika…
Czas na lekturę
Znalazłem sobie dwie książki poniekąd związane z tematem – obie specyficzne, tylko przed przeczytaniem ich, nie minusujcie za bardzo ; )

Pierwsza to „The mathematics of poker” Billa Chena i Jerroda Ankenmana, prawie 400 stron lektury po angielsku i to wraz ze wzorami matematycznymi, wykresami, tabelkami. Mam nadzieję, że coś mi da. Na stronie wydawcy znalazłem inną książkę – coś dlaczego przegrywasz w pokerze – podobno przedstawia 16 błędów popełnianych najczęściej. Zna ktoś?

A druga to Andrzej Zwoliński (ksiądz jakby ktoś nie wiedział) „W sieci hazardu”. To prawdopodobnie jest praca naukowa, acz nie podano w niej recenzentów, w środku znalazłem 12 kroków dla Anonimowych Hazardzistów. Ciekawe, zwłaszcza, że ostatnio na portalu, który „chyba już umarł, tylko jeszcze o tym nie wiemy” pojawił się ksiądz-pokerzysta.
Tu jeszcze warto wspomnieć Alexa Bellosa i jego Przygody w krainie liczb – m.in. historia człowieka, który zmatematyzował Black Jacka. Naprawdę czytałem z zainteresowaniem – czysto platonicznym, nikt mi nie płaci za reklamy książek (dla jasności).
Trochę humoru
Aby nie kończyć ponuro, w końcu nie każdy lubi czytać długie teksty, zwłaszcza książki po kilkaset stron, dwa obrazki z turnieju w Omahę hi/lo, tym razem za $4,40. w akcji wspomniany uprzednio mistrz (tylko jakieś półtora miesiąca wcześniej)

Obaj graliśmy w tym turnieju, dlatego znowu „podglądałem” mistrza. Nazwałem to Jager W (w domyśle – w turnieju)
I drugi obrazek Jager Z… (wiadomo)

Ten to dopiero miał pecha (albo wariancję, jak kto woli:)
Z wakacyjnym pozdrowieniem
Wasz Kuchcik Rybak

![Co dzieje się na GGPoker w październiku [festiwale MTT, wyścigi NLH/PLO i inne, freerolle] Promocje GGPoker na październik](https://pokertexas.net/wp-content/uploads/2026/10/promocje-GGPoker-pazdziernik-100x70.jpg)

