John Cynn – Żeby wygrywać, czasami po prostu trzeba zablefować

0

Jednym z uczestników zakończonego niedawno festiwalu WSOP Europe był aktualny mistrz Main Eventu rozgrywanego w Las Vegas – John Cynn. W jednym z wywiadów udzielonych w Rozvadovie podkreślił on wagę blefowania na drodze do końcowego triumfu.

Cynn został zaczepiony przez reporterkę portalu PokerNews. W rozmowie opowiedział m.in. o swoich odczuciach związanych z reakcjami rywali przy stołach, wynikającymi z jego niedawnego sukcesu.

– Zdarzają się zarówno tacy gracze, którzy cię mocniej atakują, ale również i tacy, którzy chcą się trzymać jak najdalej – powiedział o nowej dynamice rozgrywek ze swoim udziałem.

Na poniższym nagraniu poruszony został także temat występu Cynna w show Poker After Dark. Pokerzysta pojawił się w tygodniu „Rise and Grind”, podczas którego gra toczyła się na stawkach 100$/200$ z wpisowym 20.000$. John wspomniał także o cashówce na znacznie niższym limicie (1$/2$), do której dołączył później w towarzystwie innego uczestnika telewizyjnej produkcji.

Jednym z pamiętnych momentów występu Cynna w PAD było rozdanie, w którym z sukcesem wyblefował na trzech ulicach zawodnika, który zawsze jest wymagającym rywalem. Mowa tu o Michaelu Mizrachim.

Akcja w tym rozdaniu prezentowała się następująco: po podbiciu z UTG z KJ i otrzymaniu trzech sprawdzeń, Cynn na flopie 6TQ złapał open-ended draw do strita. Po checkach od rywali John c-betował i tylko siedzący na big blindzie Mizrachi zdecydował się sprawdzić to zagranie, trzymając na ręku Q4, dające w tamtym momencie top parę.

Po 5 na turnie Mizrachi zaczekał, a Cynn ponownie zabetował. Po szybkiej analizie sytuacji Michael sprawdził, dzięki czemu w puli znajdowało się wówczas już 16.500$. To jednak nie był koniec – ostatnia karta wspólna w postaci 7 skłoniła Cynna do tego, aby po checku od rywala zabetować za 14.700$. Tak duży zakład okazał się skuteczny, bowiem „The Grinder” wyrzucił karty.

Zgodnie z tym, o czym Cynn opowiedział reporterce, po nietrafieniu rivera blef był jednym sposobem, w jaki mógł on wygrać pulę. Dodatkowego smaczku całej sytuacji dodawał fakt, że John mierzył się z nie byle kim, bo samym Michaelem Mizrachim.

– Przypuszczałem, że ma parę, ale również sądziłem, że on wie, że ja pomyślę, że on ma parę – tak wyjaśniał swój tok myślenia bohater rozdania. Dodał on również, że nawet gdyby blef ten zakończył się niepowodzeniem, to pomógłby jego wizerunkowi przy stole.

Całą rozmowę z Johnem Cynnem prześledzić możecie poniżej:

Uważaj co mówisz przy pokerowym stole, czyli analiza werbalnych tellów

Baner revolut

Eks -krupierka, Legionistka, pasjonatka pokera i wszystkiego co z nim związane.