Joe Ingram z kolejnym zakładem – na szali 10.000$!

0
Joey Ingram
Joe Ingram (foto: PokerNews.com)

Joe Ingram to w pokerowej społeczności symbol wszelkiego rodzaju zakładów. Popularny youtuber nie kazał długo czekać na kolejnego prop beta ze swoim udziałem i choć tym razem stawka zakładu jak na niego nie jest zbyt wygórowana, zabawy z pewnością będzie co niemiara.

Nie byłoby wielkim błędem, gdyby Joe Ingram za kilka lat zmienił pseudonim „papigto” na „Mr. Prop Bet”. Amerykanin zakładał się bowiem już tyle razy, że ciężko zliczyć wszystkie wyzwania, którym próbował – z różnym skutkiem – podołać.

Było ekspresowe wbijanie statusu Supernova Elite, nauka języka mandaryńskiego, próba zamienienia się w basenowego rekina i karkołomne próby nauki pływania, a także najgłośniejszy chyba zakład – napisanie pokerowej książki w nieco ponad miesiąc.

To ostatnie wyzwanie należy traktować w kategoriach wyjątkowego sukcesu Ingrama. Na całe zadanie potrzebował zaledwie 11 dni, w trakcie których udało mu się napisać rzeczony poradnik dla początkujących pokerzystów, którzy dążą do stałego rozwoju i poszukują najlepszej drogi do osiągnięcia założonych celów, a do tego zmieścić się w założonym limicie co najmniej 40.000 słów.

Można się spierać co do jakości „dzieła” Ingrama, które nie znalazło uznania szerszej publiczności, jednak sam fakt determinacji w dążeniu do zamierzonych celów warty jest docenienia. Naszą recenzję „Chasing The Poker Dream” znajdziecie w tym miejscu.

Joe Ingram producentem teledysku?!

Po wejściu w branżę wydawniczą Ingram postanowił spróbować swoich sił na gruncie produkcji teledysków muzycznych. Stawką najnowszego zakładu youtubera jest 10.000$, które otrzyma on, jeśli przygotowany przez niego klip doczeka się 100.000 wyświetleń do momentu startu nowego sezonu NFL (6 września).

Ingram szybko zorientował się, że zadanie to nie będzie proste i zaapelował do swoich fanów o pomoc. Będą oni przydatni także przy nabijaniu wyświetleń, które będzie możliwe od przyszłego poniedziałku – na wtedy przypada bowiem dzień wypuszczenia materiału do sieci.

Joe po przeanalizowaniu dotychczasowej popularności wrzucanych do sieci filmów doszedł do wniosku, że jeśli odpowiedni przyłoży się do promocji materiału na wszystkich dostępnych kanałach w mediach społecznościowych, to z dobiciem do granicy stu tysięcy wyświetleń nie powinno być problemu.

Znacznie ciekawiej zapowiada się kwestia samej produkcji teledysku, bowiem pomysłów na jego zrealizowanie w głowie youtubera roi się całe mnóstwo. Jak sam przyznał, przygotowania rozpocznie od próby posklejania w jedno filmików pojawiających się na Instagramie Gusa Hansena, podłożenia pod nie wpadającego w ucho bitu i zrobienia z tego internetowego hitu.

Nie będziemy ukrywali, że pomysł ten bardzo przypadł nam do gustu. Patrząc na aktywność Gusa na IG, z materiałami do teledysku problemu z pewnością nie będzie! Posłuchajcie, co o zakładzie miał do powiedzenia jego główny bohater.

Antonio Esfandiari – Biłem się raz w życiu, o dziewczynę!