Antonio Esfandiari – Biłem się raz w życiu, o dziewczynę!

0
Antonio Esfandiari vs Kevin Hart
Foto: Poker Central

Tydzień temu jak grom z jasnego nieba gruchnęła wiadomość, że Antonio Esfandiari w najbliższym czasie odda się szlifowaniu umiejętności bokserskich, by za kilka miesięcy pokusić się o wymierzenie kilku celnych ciosów w kierunku Kevina Harta. 

O szczegółach najnowszego prop beta „Magika” pisaliśmy w tym miejscu. Pokerzysta od samego początku stawia się na pozycji osoby mającej niewielkie szanse na rozstrzygnięcie trzyrundowego pojedynku na swoją korzyść. Esfandiari komplementował przeciwnika mówiąc, że jest w znacznie lepszej formie i mimo gorszych warunków fizycznych jest bezsprzecznym faworytem.

Nie wiemy, na ile to próba zmylenia przeciwnika, a na ile rzeczywiste odczucia Antonio, jednak okazuje się, że znajduje się więcej osób, które – delikatnie mówiąc – niezbyt wierzą w jego sukces.

– Kilkoro naszych wspólnych znajomych powiedziało mi, że nie mam zupełnie żadnych szans i mocno dostanę po tyłku. Prawdopodobnie mają rację, jednak z drugiej strony będzie mnie to motywowało do osiągnięcia dobrej formy – powiedział Antonio.

Esfandiari zapytany o to, czy kiedykolwiek ktoś odważył się okładać go po twarzy, z rozbrajającym uśmiechem przyznał, że nie. Kluczowym zatem puntem jego przygotowań do pojedynku będzie wytworzenie zdolności przyjmowania ciosów i zbudowanie mechanizmu obronnego przed tym, co by nie było, bardzo nieprzyjemnym uczuciem.

– Miejmy nadzieję, że podczas przygotowań nie stracę zbyt wielu komórek mózgowych – zażartował Antonio na temat czekających go sparingów.

Esfandiari wspomniał, że tylko raz zdarzyło mu się wdać w bójkę, jednak nie sądzi, aby doświadczenie to stanowiło jakąkolwiek przewagę. W wieku 16 lat dał się ponieść głosowi serca i na dzień przed rozpoczęciem ferii zimowych pobił się o dziewczynę.

– Wzięliśmy swoje rzeczy na tory kolejowe, wieść o pojedynku szybko się rozeszła i około 200 innych dzieciaków zebrało się, aby to obejrzeć. To jedna bójka, w jaką kiedykolwiek się wdałem, ale przynajmniej ją wygrałem, a ten koleś nie wymierzył ani jednego celnego ciosu.

Skoro już przy celnych ciosach jesteśmy, do głosu w kwestii pojedynku Esfandiari vs Hart dopuszczony został inny bokserski zakapior – Brian Rast. Pokerzysta, który na swoim koncie starcie z Sorelem Mizzim, udzielił Antonio – prywatnie swojemu przyjacielowi – jednej, ale za to bardzo użytecznej w jego mniemaniu rady.

– Lepiej skup się na przyjmowaniu ciosów.

Cóż, nie ma to jak wsparcie od dobrego kumpla!

Antonio w końcówce wywiadu udzielonego portalowi Poker Central przyznał, że jego zdaniem na Kevinie Harcie (na zdjęciu powyżej) ciąży większa presja związana z tym pojedynkiem, bowiem gdy przegra, będzie musiał żyć z tym, że pokonał go zwykły słabeusz. Po odwróceniu ról Esfandiari nie ma zbyt wiele do stracenia – jeśli zejdzie z ringu pokonany, to będzie mógł powiedzieć, że na deskach rozłożył go wysportowany gość.

„Magik” zapowiada, że zrobi co w jego mocy, aby zaskoczyć przeciwnika i podczas trzech trzyminutowych rund zdziałać więcej, niż Hart się spodziewa. Nie wiemy jak Wy, ale my wprost nie możemy doczekać się tego pojedynku. Znając tę dwójkę, całe wydarzenie zostanie doskonale „sprzedane” w mediach. Zacieramy ręce!