Joe Ingram ostro o PokerStars!

1
802
Joe Ingram nie może doczekać się rozgrywki w PLO podczas Poker After Dark

Joe „Chicago Joey” Ingram za pośrednictwem Twittera skrytykował ostatnie nowiny, które napłynęły do nas z obozu PokerStars. Chodzi przede wszystkim o turniej PokerStars Player Championship, który zapowiadany jest na styczeń 2019 roku.

Joe Ingram, autor popularnego podcastu „Poker Life”, nie jest raczej kojarzony z kontrowersyjnymi wypowiedziami, a ludzie często krytykują go za to, że nie zadaje gościom swojego podcastu wystarczająco trudnych pytań. Tym razem jednak Ingram w ostrych słowach postanowił napisać, co myśli o nowych ogłoszeniach PokerStars, a konkretnie – o turnieju PokerStars Players No Limit Hold’em Championship (więcej na ten temat przeczytacie TUTAJ).

Jestem dzisiaj nieźle wkurzony. Rozwścieczyło mnie WIELKIE OGŁOSZENIE o turnieju dla pokerzystów rekreacyjnych, a także udawanie, że dba się o graczy. Przecież od kilku lat jest dokładnie odwrotnie.

Rafi Ashkenazi, CEO PokerStars, napisał w zeszłym tygodniu, że szumnie promowany turniej PokerStars Players Championship „wyznaczy nowy standard na światowej scenie pokera turniejowego”. Ingram jednak kompletnie się z tym nie zgadza.

Jedynym powodem ujawnienia tego wszystkiego już teraz, na rok przed rozpoczęciem turnieju, jest chęć promocji nadchodzącego PCA, który nikogo do tej pory nie obchodził, i zbudowania sztucznej akceptacji i życzliwości wobec innych nadchodzących eventów.

„Chicago Joey” nie zostawił również suchej nitki na firmie Amaya, właścicielu PokerStars.

Odkąd Amaya przejęła stery, PokerStars operuje mniej więcej w ten sposób: «Nie mówcie nam, co lubicie i czego chcecie, nic nas to nie obchodzi. To my wam powiemy, co lubicie i czego chcecie»

Niczym pijany miliarder

Ingram dodał, że Amaya zachowuje się jak pijany miliarder, który chce zlikwidować wszystko, na czym zależało graczom. Supernova Elite, rakeback, transparentność? Do widzenia. Dobra komunikacja, świetna obsługa, gry, które można pokonać? Żegnam.

Niegdyś gracze pragnęli otrzymać kontrakt sponsorski od PokerStars, ponieważ coś to znaczyło. Teraz marzą o kontrakcie, by nie musieć już martwić się o swoje pokerowe wygrane.

Według Ingrama, nikt istotny nie wypowie się na temat PokerStars, ponieważ większość jest sponsorowana (bądź do tego aspiruje) i nie może podzielić się z innymi swoją własną, uczciwą opinią. Amerykanin przyznał jednak, że mimo wszystko nadal będzie wspierał PokerStars.

Mam świetnych przyjaciół, którzy tam pracują i chcę, żeby wiodło im się jak najlepiej. Oryginalny PokerStars był kochany przez 99% pokerowego świata i pomógł zbudować cały przemysł. To smutne, co z tym wszystkim zrobiła Amaya.

    Przygodę z pokerem zaczął chwilę po osiemnastce, przygodę z pisaniem - dużo wcześniej. W chwilach wolnych od jednego i drugiego czyta, kibicuje Tottenhamowi i słucha Depeche Mode.

    1 KOMENTARZ

    1. dopiero do niego dotarlo? kupili po to zeby wpuscic kasynko, zaklady i odrobic ten zakup a nie dbac o graczy to jest na 128 planie.

    Comments are closed.