Jason Koon o grze mentalnej i trudach zawodowego grindu

0
Jason Koon short deck

Dla widzów z zewnątrz świat gier na wysokie stawki jawić się może jako magiczny i atrakcyjny. Jason Koon z Team PartyPoker pisze jednak, że grind high stakes jest ciągłą walką ze swoimi słabościami i zmęczeniem.

Od kilku lat czuję zmęczenie. Próbuję ciągle utrzymać jak najwyższą formę. Kiedy podróżuję na turnieje w różnych strefach czasowych staram się przybyć na trzy lub cztery dni przed startem. Mam odpowiednią dietę, nie piję zbyt dużo alkoholu, a mój trening fizyczny i mentalny nastawiony jest na długi grind – pisze na swoim blogu Jason Koon z Team PartyPoker.

Amerykanin od kilku lat jest jednym ze stałych uczestników największych turniejów i gier. Rywalizuje w high rollerach na całym świecie. Został też ambasadorem marki Triton. Niedawno osiągnął na festiwalu w Jeju doskonałe wyniki.

Koon rywalizuje w cashówkach i turniejach. To często kilkanaście godzin grindu dziennie. Amerykanin pisze, że po dłuższym festiwalu traci zwykle kilka kilogramów. Stara się unikać dużych dawek kofeiny. Pokerzysta podkreśla, że powrót do stuprocentowej formy po festiwalu zajmuje tylko kilka dni, ale i tak ciągle czuje duże zmęczenie grindem.

Jason Koon Triton

Inne stawki, inne reakcje

Być może wielu pokerzystów może powiedzieć coś podobnego. Wspominając bowiem dawne czasy, w których rozpoczynali grę, czuli niesamowitą ekscytację i wielkie emocje – chociaż stawki były znacznie niższe. Koon pisze nawet, że gra w turniejach za parę dolarów z punktu widzenia czasu wydawała mu się bardziej ekscytująca niż dzisiejszy grind i walka o miliony.

Oczywiście nie chodzi o to, że Koon nie dba o wyniki (nikt nie lubi przegrywać) lub też nie czuje już motywacji do gry. Te odczucia są pewnym automatycznym mechanizmem, dzięki któremu swingi nie wpływają negatywnie na jego mindset.

Ciągle doświadczam pozytywnych i negatywnych emocji związanych z zawodową grą w pokera, ale już nie są one takie, jak na początku. Wydaje mi się, że gdzieś w głębi jest to pewien mechanizm obronny przed zgubnym wpływem swingów w grach na wysokie stawki.

Nie ma miejsca na zbyt wielkie emocje

Amerykanin w swoim wpisie odniósł się też do debaty na Twitterze. Niektórzy widzowie skarżyli się, że oglądanie turniejów Tritona jest nudne, a gracze pozbawieni emocji. Koon jednak podkreśla, że jest to wymóg zawodowej gry. Zbyt emocjonalne podejście do pokera, radość po wygranym rozdaniu i negatywne uczucia po badbeacie przeszkadzają w funkcjonowaniu gracza, który wchodzi na emocjonalnego roller coastera.

Mocna gra mentalna pomoże ci bez wątpienia w rywalizacji na wysokich stawkach. Trzeba jednak pamiętać, że tego stanu nie można utrzymywać zbyt długo. Musimy powrócić do swojej „ludzkiej” strony – wyjaśnia Koon, sugerując tutaj odpoczynek, ćwiczenia, spotkanie z rodziną albo znajomymi.

Jason przyznaje, że nie wie jeszcze, ile będzie zawodowo grał. Zdaje sobie sprawę, że kolejne podróże i wielogodzinny grind wpływają na psychikę i formę fizyczną. Utrzymanie się na szczycie wymaga ogromnego wysiłku. – Ciągle jestem głodny sukcesów, ciągle mam przed sobą masę walki, ale tak długo, jak tutaj będę, to będzie mi towarzyszyło zmęczenie.

PartyPoker MILLIONS South America – znamy harmonogram polskich transmisji na żywo!