Jared Tendler – Jak przygotować się mentalnie do dużego turnieju?

0
Jared Tendler

Wygraliście satelitkę do wielkiego turnieju. Jak w ostatniej chwili przygotować się psychologicznie do takiego eventu? Czego unikać? Na czym się skoncentrować? Jared Tendler ma kilka porad!

Jesteśmy w ekscytującym momencie roku. Wielu z graczy gra na World Series of Poker. Inni nie mogą sobie na to pozwolić, ale też mają zaplanowane wyjazdy. Być może ich Main Eventem będzie fantastycznie zapowiadający się Poker Fever w Ołomuńcu? Każdy musi mentalnie przygotować się do takiej imprezy!

Main Event może być dla każdego z nas dowolnym turniejem, na który czekamy. W każdym przypadku istnieje sporo pułapek związanych z samym występem i mentalnym przygotowaniem, w które wpaść można, marnując swoje szanse na dobry występ. Turniej to przede wszystkim dobra zabawa, ale to nie znaczy, że trzeba przygotowanie do niego potraktować po macoszemu. Najlepsi gracze zawsze sporo trenują przed dużymi cyklami.

Warto zrobić dwie sesje treningowe

Załóżmy, że Wasz turniej startuje za miesiąc. Niektórzy stwierdzą: to już za późno na przygotowanie mentalne. To dalekie od prawdy. Wiele jeszcze można zrobić. To może być okazja, aby wypracować przewagę nad tymi, którzy nie będą w żaden sposób starali się do gry przysposobić.

Jeszcze nie jest za późno na jedną lub dwie „sesje treningowe”. Szczególnie przydadzą się one graczom, którzy nie są przygotowani do długiego grindu live. Poker na żywo potrafi wykończyć mentalnie i fizycznie. To długie godziny gry – czasem przy stole spędzić trzeba sporą część dnia. Warto więc spróbować przeprowadzić dwie sesje, podczas których przekonacie się, jak długo potraficie grać. Dla jednej osoby może to być osiem godzin, dla innej czternaście. Taki trening można zrobić w kasynie, ale gra w sieci też jest rozwiązaniem, które da odpowiedzi na pewne pytania.

Nie chodzi tylko o to, aby był to trening przygotowujący do turnieju. Sesja ma pokazać, jakie błędy popełniacie, kiedy jesteście zmęczeni. Gdy nie jesteście przyzwyczajeni do spędzania dziesięciu godzin przy stole może okazać się, że będąc już deep w turnieju, gracie zaskakująco słabo. Kilka treningów pozwoli zrozumieć, czego możecie spodziewać się będąc wycieńczonymi i dać szansę na poprawienie ewentualnych błędów.

Czas na wykazanie się, a nie naukę

Kolejnym istotnym elementem przygotowania do turnieju jest zminimalizowanie aktywnego uczenia się. Zamiast poza chłonąć dużo nowych informacji, lepiej jest eliminować największe leaki gry i dążyć do tego, aby grać solidnie. Czytanie książek o przygotowaniu mentalnym jest świetnym pomysłem, ale nie przed samą grą czy podczas niej. Teraz przy stole trzeba się wykazać!

Tendler radzi, że poprawić trzeba szczególnie błędy, które pojawią się podczas sesji treningowych:

Zapiszcie, jakie są wasze największe błędy, szczególnie te, które pojawiły się podczas treningów. Waszym głównym celem przy grze w dużym turnieju jest upewnienie się, że takowe błędy tam się nie pojawią. Poza stołami dyskutujcie o nich ze znajomymi, piszcie na forach, czytajcie strategię i porady. Ze względu na to, że są one połączone z grą mentalną (jak tilt lub zbytnia pewność siebie) upewnijcie się też, że wraz z poprawą technicznego aspektu gry, przyjdzie również rozwiązanie psychologiczne. Przy stołach możecie mieć kartkę papieru, która będzie przypominała wam, aby nie popełniać błędów, w momentach, kiedy mogą się pojawić. W ten sposób możecie poprawić swoje największe leaki.

Skoncentrowanie się na poprawieniu błędów sprawi, że znacznie łatwiej będziecie mogli grać najlepszego pokera. Jeżeli wybierzecie naukę wielu nowych zagadnień, nie macie gwarancji, że będzie w ogóle szansa na wykorzystanie nowych informacji. Wtedy też istnieje znacznie większa szanse, że uwidocznią się największe „dziury”.

Porady Jareda Tendlera
Warto zapisać na kartce swoje błędy, aby później ich nie powtarzać

Podejście do turnieju ma również wielkie znaczenie. Niektórzy mogą być przyzwyczajeni do grindu, ale dla innych turniej to jedyna okazja na wyjazd, bo przecież właśnie na tę okazję zaplanowali urlop. Jakie problemy się z tym wiążą?

Zbytnia ekscytacja turniejem

Granie w dużym turnieju może być wspaniałym przeżyciem. Szczególnie dla osoby, która do uczestnictwa w takich imprezach nie jest przyzwyczajona i nastawia się na grę właśnie w tym jednym. Po takiej imprezie zebrać można wspaniałe wspomnienia, ale problemem jest to, że część graczy nadmiernie ekscytuje się samym faktem gry. W efekcie może nawet szybko odpaść.

Tendler pisze, że każdy z graczy ma pewnego rodzaju granicę ekscytacji. Kiedy ją przekroczy, zaczyna grać słabo. Tymczasem pokerzyści powinni postawić się w sytuacji, w której będą mieli największe szanse na sukces. Entuzjazm trzeba ograniczać. Fatalnym pomysłem jest też imprezowanie do upadłego przed turniejem. Lepiej w przeddzień ważnego eventu robić coś relaksującego.

U innych problemem może nie być imprezowanie. Niektórzy decydują się, aby przed ważnym eventem grać przez całą noc. Co jednak, jeżeli przegracie sporo? Dla mindsetu może to mieć negatywne konsekwencje. Gdy wiecie, że macie taki problem, lepiej dzień wcześniej zrobić coś bardziej luźnego i relaksującego.

Wielu graczy decyduje się na grę tight. Niestety, zwykle zbyt tight! Turnieje live mają z reguły nieco wolniejszą strukturę, a niedoświadczonym graczom zdarza się przeszacować siłę ręki, bo są zbytnio podnieceni albo brakuje im cierpliwości. Tutaj wracamy do poprzedniej porady. Jeżeli i wam zdarzają się podobne błędy, warto zapisać je na kartce papieru i sobie o nich przypomnieć, zanim dokonacie samozniszczenia w ważnym turnieju.

Bujanie w obłokach

Co roku największe turnieje to nawet kilka tysięcy uczestników. Wszyscy ci gracze w brutalny sposób pozbawieni zostają marzeń. Zwycięzca może być jeden. Każdy jednak marzy o triumfie. Wysokie aspiracje to nic złego, ale jeżeli za bardzo bujacie w obłokach, może to mieć bardzo negatywny wpływ na formę psychologiczną. W grach takich jak poker najlepsi gracze przegrywają znacznie częściej niż w każdej innej grze.

Ten wpływ zbyt wielkiego rozmarzenia widoczny jest na dwa sposoby. Po pierwsze, wpływa na podejmowanie dobrych decyzji w poszczególnych rozdaniach. Każdy z nas ma tylko pewną ilość psychologicznego miejsca w każdym rozdaniu. Kiedy Wasza głowa zajęta jest fantazjowaniem o zwycięstwie w turnieju, nie jesteście skoncentrowani na podejmowaniu jasnych i dobrych decyzji właśnie w tym momencie.

Porady Jared Tendlera
Pewne obrazy trzeba wyrzucić z głowy.

Po drugie, problem może powstać, kiedy przegraliście duże rozdanie, albo ze stacka pomału ubywa żetonów. Bujanie w obłokach znacznie utrudnia „powrót” do turnieju i dalszą walkę. Zaczynacie czuć przygnębienie, bo przecież wielki sen się oddala. To wielka bzdura. Nikt z nas nie jest jasnowidzem – nie wiemy co się wydarzy! Postawcie wszystko na jedną kartę, weźcie się do roboty, a kiedy odpadniecie, będziecie wiedzieli, że zrobiliście wszystko, co tylko można było zrobić!

Nie da się całkowicie przestać myśleć i marzyć o wielkim triumfie. Każdy chce przecież wznieść puchar czy bransoletkę i zostać zwycięzcą. Bujanie w obłokach można jednak przekuć na własną korzyść. Kiedy Wasze myśli zaczną się niebezpiecznie oddalać w kierunku „a co by było”, lepiej zacznijcie myśleć, co zrobilibyście w konkretnych rozdaniach, zamiast przygotowywać odpowiedzi do wywiadu ze zwycięzcą:

Pomyślcie przykładowo, jakie podejście byłoby najlepsze do sytuacji, w której jesteście na bubble'u turnieju, albo na pierwszym poziomie macie przed sobą all-ina i znajdujecie króle. Pomyślcie o sytuacjach, w których znacie siebie dobrze i możecie zrobić błędy, zacznijcie śnić na jawie o tym, co zrobilibyście w takiej sytuacji. To nie tylko przygotuje was dobrze do takie scenariusza, ale też nie zostaniecie zaskoczeni, kiedy znajdziecie się w podobnym spocie.

Gdy Wasze myśli kierują się i oddalają ku marzeniom oraz triumfom, skierujcie je na praktyczne i użytkowe tory.

Długie turnieje wymagają wytrzymałości

Po drodze w wielkim turnieje odpadną setki, a może nawet tysiące osób. Część jednak zrobi deep runa i zagra w drugim, trzecim, a może nawet kolejnych dniach. Gracze, którym udaje się dotrzeć do późniejszych faz mają spory problem z tym, aby wyłączyć czasem myślenie o pokerze, dać mózgowi odpocząć. Poker jest mentalnie wyczerpującą grą, a więc odpoczynek jest niezwykle ważny podczas dłuższej gry.

Podczas przerw – rozmawiaj, ale też idź na spacer

Tendler sugeruje wszystkim graczom, aby podczas przerw starali się porozmawiać o rozdaniach. To ciągle myślenie o pokerze, ale pomaga to przetworzyć informacje, o tym, co się właśnie dzieje. Czasem będziecie czuli coś, co Jared nazywa „wzdętym mózgiem”. Zupełnie tak jak w momencie, gdy zdarza się nam zjeść za dużo. Nie czujemy zmęczenia fizycznego, ale mózg dostał za dużo informacji, które zaczynają nam ciążyć.

Rozmawianie o rozdaniach, przetrawienie i wyrzucenie myśli z głowy jest dobre, ale wystarczy na to około pięć minut czy dziesięć minut. Trzeba też się zrelaksować. Po kilkuminutowej konwersacji warto również przejść się i całkowicie wyciszyć, wyczyścić głowę i nieco odświeżyć umysł. Spędzenie całej przerwy na rozmowach o rozdaniach spowoduje, że szybciej się wypalicie.

Zakończenie dnia

Większość graczy nie potrafi się wyciszyć, ale powinni to robić. To nie tylko przygotowuje dobrze na następny dzień gry, ale również służy znakomicie, aby pokera „odłożyć do spania”. W przypadku dużych turniejów ten proces powinien być raczej czymś prostym, dzięki czemu następnego dnia nie będziemy popełniali błędów.

Można przykładowo na kartce papieru czy w laptopie zapisać ważne wydarzenia mijającego dnia, wszystko, co przychodzi nam do głowy. Dla wielu graczy stanowi to swoiste katharsis, bo z głowy wyciągają wszystkie gorące myśli i przelewają je na papier. Ta technika wielu pokerzystom pozwoliła na lepszy sen w nocy, kiedy poprzednio bywało, że nie mogli spać w ogóle, bo w głowie goniły im setki myśli.

Drugi element procesu uspokojenia się to działanie taktyczne. Naukę pokera podczas turnieju chcemy ograniczyć do minimum, a więc nie czas na odkrywanie nowych zagadnień. Zamiast tego napiszcie na kartce Wasze największe błędy. Uzasadnijcie, czemu były błędami. W ten sposób przypomnicie sobie o nich następnego dnia i być może (szczególnie, kiedy przeczytacie kartkę) nie popełnicie ich po powrocie do gry.

Całkowite wyłączenie się

Poker jest mentalnym wysiłkiem, ale współczesny świat nie pozwala nam również na wyluzowanie się. Przekonujecie siebie, że Twitter, Facebook i pokerowe fora to forma odpoczynku, ale jest na odwrót! Powodują, że umysł pozostaje aktywny, zbiera nowe informacje, a to właśnie w tym momencie musimy się relaksować i wyczyścić nasz mózg. Tendler zaleca wręcz podczas dużych turniejów zupełny „cyfrowy detoks”, albo znaczne ograniczenie korzystania z sieci. Dla wielu osób będzie to ciężkie, ale trzeba chociaż spróbować i na kilka godzin przed snem wyrzucić z życia pokera i przebywanie w sieci.

Co najważniejsze, prześpijcie się solidnie. Nie zalecam jednak wskakiwania do łóżka tuż po grze w pokera. Potrzebujecie trochę czasu na zmniejszenie ciśnienia, inaczej nie będziecie mogli zasnąć. Spróbujcie zrobić coś zupełnie bez związku z pokerem, co da wam rozrywkę – idźcie na kolację, wypijcie piwko, zobaczcie film – zróbcie coś, co jest jak najbardziej oddalone od gry.

Freeroll

ŹRÓDŁOJared Tendler
Poprzedni artykułCalvin Anderson – Już nie przejmuję się presją
Następny artykułPokerStars Festival Marbella – 21 Polaków walczy w Main Evencie!