Jared Jaffe – Przez trzy dni byłem prawnikiem

0
Jared Jaffee

Jared Jaffe był jednym z uczestników tegorocznego Turnieju Mistrzów WPT, a kilka dni wcześniej zajął 16. miejsce w turnieju WPT Bobby Baldwin Classic. Pokerzysta w cyklu World Poker Tour cashował 21 razy, jednak mimo sporego doświadczenia, nie udało mu się zameldować w kasie TOC. Zamiast tego odpowiedział na kilka pytań z cyklu „on the button”.

Jaffe w swojej dotychczasowej karierze wygrał ponad 3.400.000$, wliczając w to nagrody za zwycięstwo w bransoletkowym evencie WSOP i zgarnięcie mistrzowskiego pierścienia WSOP Circuit. Jared zgodził się odpowiedzieć na kilka szybkich pytań, zatem oddajemy głos głównemu bohaterowi tego tekstu.

– Jakiej dobrej rady udzieliłbyś pokerowemu amatorowi?

– Graj zawsze zgodnie ze swoim bankrollem.

– Gdybyś mógł polecieć dokądkolwiek byś zechciał, dokąd byś się udał?

– Do Australii. Słyszałem o niej masę dobrych rzeczy. Nigdy tam nie byłem, a mam wrażenie, że już prawie każdy pokerzysta ma za sobą wycieczkę do tamtego miejsca i każdy z nich mówi, że jest piękna.

– Jakiego tematu poruszanego przy pokerowych stołach nie znosisz?

– Ludzi rozmawiających o kryptowalutach. Wprost nie cierpię, gdy ludzie wciąż gadają o swoich monetach, a ja tak naprawdę nie wiem co mam o nich myśleć. Słyszałem wiele różnych opinii, ale po prostu uważam, że bardzo nieprzyjemne jest słuchanie o tym temacie non stop. Nikt nie mówi o tym, ile ma pieniędzy i ile pieniędzy zarobił w jakimkolwiek innym zawodzie, ale w temacie kryptowalut robią to wszyscy.

– Powiedz o sobie coś, co mogłoby nas zaskoczyć. 

– Przez trzy dni byłem prawnikiem. Porzuciłem to zajęcie i oto, czym zajmuję się od tamtego czasu.

– Jaką najdziwniejszą pracę kiedykolwiek podjąłeś?

– Nie będzie to może aż tak dziwne, ale byłem dostawcą pizzy. Właściwie to lubiłem to zajęcie. Po prostu jeździłem w kółko i jadłem pizzę, przyjaciele mnie wspierali, a ja robiłem na tym naprawdę dobre pieniądze. Nie mam z tym żadnego problemu.

– W jaki sposób dbasz o to, aby przez długi czas pozostawać przy stołach skupionym? 

– To nie takie łatwe. Kluczem do bycia skupionym jest… poszukanie odrobiny rozproszenia. Gdy czuję, że wychodzę ze strefy skupienia, wysyłam parę wiadomości, czytam artykuł czy coś w tym stylu lub słucham kilku piosenek. Po pięciu czy dziesięciu minutach bycia poza strefą skupienia czuję, że jestem gotowy, aby do niej powrócić.

Odwieczny problem – jakiej wysokości napiwek zostawić obsłudze?