Jak zacząć uczyć gry w pokera zupełnego laika?

0
Ashley Adams - betowanie

W jaki sposób nowi gracze uczą się pokera? Zwykle zapoznają się najpierw z hierarchią układów pokerowych. Ashley Adams, specjalista i autor książek uważa, że niekoniecznie jest to najlepszy sposób.

Prawie każdy uczy się pokera w ten sam sposób. Ashley Adams pisze, że zna jednak znacznie lepszy sposób, który odchodzi trochę od tego, czego wielu z nas doświadczyło.

Pokera wszyscy uczyliśmy się podobnie. Większość z nas tę pokerową drogą rozpoczęła od nauczenia hierarchii pokerowych układów, czyli tego, który układ jest lepszy od innego.

Przypomnijcie sobie, w jaki sposób uczyliście pokera Waszych znajomych albo tłumaczyliście zasady rodzinie. Para pokonuje brak pary. Dwie pary są lepsze niż jedna para, ale pokonuje je set i tak aż do królewskiego pokera. Zdarzało się nawet, że drukowaliśmy całą hierarchię na pierwsze gierki ze znajomymi, aby gracze mieli ściągę.

Następnie przechodziło się do dalszych zasad i tłumaczyło, jak wygląda rozdawanie kart w każdej odmianie pokera, czyli to ile dostaje każdy graczy. Później była nauka ante, wyjaśnienie czym są blindy, a także inne elementy – betowanie, check, podbijanie, sprawdzanie i pasowanie kart, wraz z przebiegiem całej gry.

Adams uważa, że taka metoda na pewno działa. Poker to nie jest gra, którą ciężko pojąć. Nowi gracze dość szybko pojmują jego zasady. Starcza im na to 10 do 15 minut. Czy to jednak prawidłowy sposób na pokerową edukacje początkową? Adams uważa, że nie, bo obdziera pokera z jego najważniejszego elementu.

Zastanówcie się chwilę, co jest istotą pokera. Co czyni go innym od wszystkich karcianych gier? Betowanie, prawda?

Brydż, remik i inne gry – wszystkie to gry karciane, w których strategia uwzględnia grę kartami. Możecie oczywiście zagrać je na pieniądze, ale nie o to w nich chodzi, a pieniądze nie są zasadniczym fundamentem gry. Ewentualnie obstawiane pieniądze nie mają żadnego znaczenia w kontekście prawidłowej strategii.

Poker, w przeciwieństwie do tych gier, rozgrywany jest za pomocą kart. Jeżeli pomyślicie jednak o tym trochę z perspektywy, właściwie to same karty są nieistotne, bo to przecież rywalizacja, która opiera się na pieniądzach (żetonach).

Właściwie nawet, kiedy gramy na żetony, przykładowo w turnieju pokerowym, to ciągle jednak pojawiają się pieniądze. W pokerze turniejowym nasz wynik zależy od liczby zgromadzonych żetonów. Jeżeli zabierzemy w niego żetony i wygrane, to nie będziemy mieli już pokerowej gierki.

To, w jaki sposób uczymy pokera powinno być odbiciem tych zasad. Zamiast nauki hierarchii pokerowych układów, zacznijcie od nauki betowania, nawet ucząc w ten sposób osoby, które kompletnie pozbawione są doświadczenia.

Zagrajcie w pokerową wojnę

Odłóżcie na bok edukację za pomocą standardowego pokera. Zacznijcie od pokera… jednokartowego. Nazwijmy tę grę „pokerową wojną”. Niech to będzie jednak wojna grana na żetony.

Pamiętacie taką grę? To dla wielu z nas była pierwsza karciana gra, jaką kiedykolwiek poznaliśmy. Jest zdecydowanie najprostsza z wszystkich. Weźcie talię kart i podzielcie ją na pół. Nie rywal wybierze połowę. We weźmiecie drugą. Teraz każdy odsłania kartę i porównujecie jej siłę. Przy remisie odsłaniacie kolejną kartę. Wyższa karta bierze obie karty. Tak aż do wygrania wszystkich.

Tę gierkę wykorzystać można przy nauce betowania. Zaczynacie tak samo. Dzielicie talię, a każdy gracz otrzymuje równą liczbę żetonów. Zanim jednak gracz odsłoni kartę, kładzie przed sobą jeden żeton. Drugi kładzie dwa żetony (mały blind i duży blind).

Zagrajcie w wojnę, ale na żetony!
Zagrajcie w wojnę, ale na żetony!

Wykorzystujecie zasady betowania właśnie z no limit Holdem. Gracz może sprawdzić, spasować albo podbić – minimalnie za dwa żetony ze stacka. Możecie również tym sposobem wyjaśnić, jak działają ante w studzie czy betowanie w limit Holdemie.

Kluczem jest to, że uczycie betowania poprzez obstawianie siły jednej karty. Jeżeli pojawia się showdown, wygrywa wyższa karta. Rywal zrzuca? Wygrywa agresor rozdania. Przy remisie dzielicie pulę. Możecie zacząć z jednym graczem, ale możecie rozszerzyć tę „pokerową wojnę” na dowolną liczbę Waszych pokerowych studentów.

Później przychodzi czas na strategię

Kiedy gracz zrozumie już podstawowe zasady betowania, możecie wyjaśnić podstawową pokerową strategię. Objaśniacie wtedy, jak wygląda gra tight, przykładowo pokazując, że ktoś może zagrywać tylko z mocną kartą, czyli asem. Wyjaśniacie również gorsze strony takiej gry, mówiąc, że rywal szybko zorientuje się, że ktoś gra tylko z dobrymi kartami – nie będzie sprawdzał więc betów od gracza tight, a sam podkręci agresję.

Można następnie pokazać, czym jest blefowanie i w jaki sposób ktoś wygrywa rozdanie nie mając najlepszej ręki, ale przez to, że po prostu betuje, a jego rywal wyrzuca swoje karty. Można też wtedy dodać, że zbyt częste blefowanie sprawi problemy, bo rywal nauczą się takiego gracza sprawdzać, kiedy sam nie będzie miał nawet bardzo silnej ręki.

Potem możecie zaprezentować kolejne typy strategii – grę loose aggressive, grę calling station, to jak grają maniacy i wszystkie inne rodzaje. Nowi gracze będą najpierw potrafili przez to zrozumieć strategię betowania bez rozmyślania o skomplikowanych układach pokerowych składających się z pięciu kart, które pojawiłyby się, gdybyście wyjaśniali grę w ten nam znany sposób.

Wszystko po kolei

Kiedy gracze, których uczycie pograją trochę w „pokerową wojnę” i zrozumieją zasady betowania, przedstawić im można kompleksowość pokerowego układu, który składa się z pięciu kart. Grę najlepiej wyjaśniać fazami, pomiędzy którymi są rundy betowania. Zrozumieją w ten sposób kontekst betowania i pojmą, że ono jest najważniejsze, a nie bezwzględna siła ich ręki.

Wtedy nadchodzi czas na wyjaśnienie tego, co wchodzi w skład układu pokerowego. Dla holdema, wyjaśniacie czym są karty własne, flop, turn i river oraz to, w jaki sposób z siedmiu kart na stole układa się najlepszy pokerowy układ, który ma pięć kart.

nauka pokera

Adams wyjaśnia, że w ten sposób uczy gry nowych pokerzystów. Każdy po pewnym czasie zaczynał rozumieć hierarchię pokerowych układów, ale jednak nawet ci szybciej uczący się samej gry, myśleli zdecydowanie za dużo o samej sile kart.

Nie znam nikogo, kto ewentualnie sam nie doszedłby do zrozumienia hierarchii układów w pokerze. To nawet proste dla tych, którzy nie są bardzo bystrzy. Znam jednak wielu graczy – nawet tych bardziej inteligentnych – którzy zatrzymują się na rozmyślaniu o wartości swoich kart i zapominają o tym, że poker polega głównie na tym, w jaki sposób betujesz swoją rękę, a nie jaka ona jest.

Tę lekcję o absolutnie najważniejszym elemencie pokera, czyli obstawianiu, które dzieje się „obok” kart, nowi gracze przyjmują znacznie lepiej. Dlatego zamiast uczyć znajomych tego, który układ jest lepszy, lepiej zacząć właśnie od betowania.

Oczywiście możecie się z tym nie zgadzać. Wypróbujcie jednak tę metodę. Może i dla Was się sprawdzi. Może zachęcicie w ten sposób do gry nowe osoby?