Jak grać z blindów? Sześć krótkich porad

0
gra na blindach

Gra na blindach nie jest prosta. Nie bez powodu w statystykach jest to miejsce przy stole, przy którym tracimy najwięcej. Jak można poprawić naszą grę na tych pozycjach?

Mały blind i duży blind to miejsca przy stole, na których gra nigdy nie jest łatwa. Ryan Fee uważa, że gra na tej pierwszej pozycji to prawdopodobnie najcięższa do opanowania pozycja w No Limit Holdem. Grając na obu tych pozycjach wielokrotnie stajemy przed  dylematami. Zobaczcie kilka porad, które nakierują Was na odpowiednie tory w tych trudnych sytuacjach!

Czemu wszyscy mówią, że na blindach się przede wszystkim traci?

To nie opinia, a fakt potwierdzony przez analizę statystyk z milionów rozdań. Te wykazały, że mały blind i duży blind to dwie pozycje, na których traci się najwięcej. Czemu? Chodzi głównie o to, że każdy podejmuje decyzję przed nami.

Drugi element to jest kwestia ego. To są właśnie te dwie pozycje, na których nie chcemy oddawać „naszych” blindów myśląc często, że rywale próbują ogrywać nas i kradną po prostu nasze żetony. Te dwie rzeczy łączą się i powodują, że są to pozycje, na których przegrywamy. Kiedy przymusowo wrzucimy już żetony na środek, czujemy potrzebą rozgrywania ręki. Często jednak nie powinniśmy – blindy to już nie są nasze żetony, to opłata za to, że jesteśmy w rozdaniu!

Jak bardzo niekorzystna jest nasza sytuacja, kiedy gramy na blindach?

Bardzo niekorzystna, szczególnie w momencie, gdy ktoś wcześniej podbił. Kiedy sprawdzacie w takiej sytuacji z blindów, to często jesteście z tyłu wobec zakresu oponenta. Możecie równie dobrze powiedzieć, że „chcecie coś trafić na flopie”. Przykładowo sprawdzając z 89 musimy trafić coś w rodzaju dwóch ósemek, dwóch dziewiątek, ósemki, dziewiątki, a może open ended drawa do strita, aby w ogóle mieć jakieś szanse na zwycięstwo w rozdaniu.

Nawet jeżeli draw do strita wejdzie, może okazać się, że rywal złapał wyższego strita. Dlatego grając na tych pozycjach trzeba zwykle przebijać albo pasować. W innych przypadkach oddajemy pozycję i kontrolę nad pulą. To nie jest połączenie, które może dać wygraną.

gra na blindach

Czy powinniśmy w ogóle limpować na małym blindzie, jeżeli wszyscy do nas pasują?

Potrzebujecie dość dobrej ręki, aby limpować, bo resztę rozdania będziecie grali bez pozycji. Oczywiście niekiedy uzasadnione jest również limpowanie na małym blindzie, gdy dostaniecie potężną rękę i wiecie, że gracz na big blindzie może podbić. Nie limpujcie jednak z rękami typu J3 albo Q4 dlatego, że już coś dorzuciliście do puli i teraz taniej możecie sprawdzić – takie limpy kończą się często tym, że na flopie macie ciężką decyzję, bo trafiliście parę. W efekcie po rozdaniu możecie znaleźć się na shorcie.

Czy ważne jest, abyście próbowali bronić dużego blinda przeciwko agresorowi z późnej pozycji?

To dość ciężkie, chyba że już zorientowaliście się, w jaki sposób grają rywale. We wczesnych fazach turniejów w ogóle rzadko warto bronić dużego blinda – wyjątkiem jest sytuacja, gdy macie rękę, która może złapać dobrego flopa. Na dalszych poziomach, kiedy już blindy będą wyższe, a Wy zbudujecie bardziej konserwatywny wizerunek, obrony na dużym blindzie mogą być przez rywali postrzegane jako uzasadnione.

W jakim momencie należy zagrać all-ina?

Są takie momenty w turniejach, że nie macie już wyjścia – trzeba zagrać all-ina z dwoma dowolnymi kartami. Jesteście na BB i macie 10 big blindów. Na co więc czekacie? Widzicie rywala na późnej pozycji, który podbija. To może być też kradzież, a więc każde dwie karty mogą być warte gamblowania. W innym przypadku poddajcie dużego blinda, a później jeszcze pewnie małego blinda. Ważne jest w tym momencie, aby spróbować się przeciwstawić – być może uda się agresora zmusić do spasowania albo się podwoicie.

Podobnie na małym blindzie. Wszyscy pasują do Was, a Wy macie zaledwie 10 big blindów. Po prostu wchodzicie all-in! Graczowi na dużym blindzie ciężko będzie sprawdzić, a żetony które zbierzecie powiększą Waszego stacka o 10%. To da Wam dodatkową rundę na znalezienie ręki na podwojenie.

Trafiamy monstera przeciwko agresywnemu oponentowi – w jakiej sytuacji leadować na flopie, a kiedy łapać w pułapkę check-raisem?

Załóżmy taką sytuację. Macie 67 i trafiacie flopa A67. We wczesnej fazie turnieju, gdy blindy nie są jeszcze wysokie, trzeba po prostu betować taki układ. Mamy wtedy nadzieję, że nasz rywal ma asa i będzie chciał zagrać re-raise.

gra na bindach 3

Innym przykładem jest 66 i flop 6Q9. Macie mocny układ i istnieje spore prawdopodobieństwo, że agresor będzie c-betowal, kiedy do niego przeczekacie. Wtedy możecie sprawdzić i znowu odstukać checka, albo zagrać check-raise. To drugie zagranie może zdradzić siłę Waszej ręki. Te wszystkie sytuacje zależne są od naszego rywala. Wiecie, że agresywny rywal będzie barrelował wszystkie trzy uliczki? Dajcie mu szansę na wystrzelanie się z żetonów!