Tak, tak, Harrah's wprowadza oto nowe prawo z okazji WSOP 2009 – koniec z przeklinaniem!
Choć ów nagły zwrot w kierunku rygorystycznego przestrzegania dobrych obyczajów może co poniektórych zaskakiwać, w kuluarach mówi się, że główną przyczyną stało się skandaliczne zachowanie Scotty Nguyena przy stole finałowym podczas turnieju H.O.R.S.E. $50,000, kiedy to pijany mistrz bezceremonialnie ubliżał swoim przeciwnikom.
W efekcie już od maja gracze będą zmuszeni gryźć się w język, wszelkie bowiem niepoprawne, wulgarne czy obraźliwe wypowiedzi pod adresem rywali lub obsługi kasyna spotkają się z należytą karą.
Z pewnością z wielkim zaciekawieniem obserwować będziemy poczynania mistrza niewyparzonej gęby Phila Hellmutha: czy ktokolwiek w ogóle wierzy w to, że pokerzyście uda się powstrzymać stek przekleństw cisnących się na usta po kolejnym bad beacie sprzedanym mu przez jakiegoś ?f*cking idiot??



