Greg Raymer – Myśl z wyprzedzeniem

0
Greg Raymer

Mistrz Main Eventu Greg Raymer uważa, że pokerzyści powinni myśleć naprzód i starać się przeanalizować, co dalej będzie działo się w rozdaniu.

Wyobraźcie sobie sytuacje, w której gracie turniej lub grę cashową NL Holdem. Jeden z graczy betuje za dziesięć blindów (wartość nie jest tutaj istotna). Drugi z rywali zagrywa all-ina za 25 blindów. Obserwujecie rozdanie i widzicie, że pierwszy z graczy zaskoczony pyta, „co masz?”, a następnie zastanawia się przez kilka długich minut.

Greg Raymer pisze w swoim tekście dla Cardplayera, że bardzo nie lubi podobnych sytuacji. Wydaje mu się, że ten pierwszy gracz „zabiera mu cenne minuty” życia. Rozumie oczywiście, że nie wie, jaką decyzję podjąć, ale wniosek jest tutaj prosty: ten gracz nie pomyślał naprzód.

Za każdym razem, kiedy podejmujesz decyzję w pokerze, powinieneś myśleć, co stanie się dalej. Kiedy podbijasz przed flopem, powinieneś już mieć dobre pojęcie, jak odpowiesz, kiedy ktoś zagra re-raise i co zrobisz na różnych flopach. Kiedy będziesz betował blopa, powinieneś myśleć, jak odpowiesz na check-raise i co zrobisz na różnych turnach, które się tam pojawią. Nie obowiązku pełnego myślenia i wyobrażania sobie każdego kroku, ale chodzi o to, aby mieć pewne pojęcie, które obejmie różne możliwości – tłumaczy Raymer.

Pokerzysta wraca tutaj do pierwszego przykładu. Opisany w nim gracz powinien był wziąć chociaż pod uwagę pewne typowe zagrania, które może zrobić rywal – nie musi analizować każdej opcji.

Greg Raymer
foto: Jayne Furman

To nie jedyny problem

Brak myślenia z wyprzedzeniem prowadzi również do dużych błędów. Raymer pisze, że widzi często graczy, którzy raisują lub sprawdzają, kiedy nie wierzą oponentem. Myślą, że oponent blefuje lub przeszacowuje value swojej ręki. Kiedy jednak na następnej uliczce gracz robi jeszcze większego beta, to pasują z wielkim bólem.

Tutaj błędem nie jest samo spasowanie i wcześniejsze sprawdzenie. Błąd to połączenie tych dwóch decyzji – wynika on z tego, że gracz ten nie pomyślał, co może stać się dalej. Kiedy sprawdził pierwszego beta, to jaki był jego plan? Prawda jest taka, że wielu graczy zupełnie nie ma planu.

Wyobraźcie sobie sytuacje, w której Raymer broni big blinda z T9 po Waszym raisie. Betujecie flopa KT6, a Raymer sprawdza. Na turnie pojawia się offsuitowa 2. Wchodzicie all-in betem za całą pulę. Raymer mówi, że jedyne jego rozsądne zagranie to call, bo skoro sprawdził na flopie, to czemu miałby pasować na turnie. Nie ma sensu call, gdyby chciałby złapać dziewiątkę lub dziesiątkę. To tylko pięć outów – za mało na mądrego calla. Gdybyście myśleli, że jesteście lepsi od Raymer, to on powinien pasować na flopie.

Ten błąd mistrz Main Eventu często zauważa u innych graczy. Ktoś sprawdza na flopie, a później po długim zastanowieniu pasuje na turnie. Nie chce ryzykować większej liczby żetonów.

Raymer pisze, że decyzje powinny układać się w jakiś sensowny plan. Nie trzeba grać wolno, ale kilka sekund spędzić na myśleniu z wyprzedzeniem. Doskonałym momentem jest sytuacja, gdy rywal zastanawia się nad swoją decyzją. Co zrobicie, kiedy będzie betował lub poczeka? Im więcej myśleć będziecie o kolejnej decyzji, tym lepsze będą wyniki.

Gao Wenling z rekordową wygraną kobiecego pokera