Dominik Nitsche krytykuje Phila Hellmutha – jest najgorszy w high rollerach

0
Dominik Nitsche

Gry na najwyższych stawkach skupiają najlepszych pokerzystów świata. Choć Phil Hellmuth jest absolutnym rekordzistą, jeśli chodzi o liczbę bransoletek WSOP, to wielu rywali kwestionuje jego umiejętności. Do tej grupy należy między innymi Dominik Nitsche – według Niemca Hellmuth to najgorszy pokerzysta wśród stałych bywalców high rollerów.

Niektórzy uważają, że Phil Hellmuth jest najlepszym pokerzystą wszech czasów – z pewnością jego rekord pod względem liczby bransoletek WSOP robi wrażenie, ale Dominik Nitsche nie ma na temat Amerykanina najlepszego zdania. Jako dowód przytacza jedno z rozdań, jakie obaj rozegrali w high rollerze w kasynie Aria:

– Otworzyłem z buttona z K9o, on 3-betował z dużego blinda, a ja sprawdziłem. Na flopie AJ5 decyduję się na kolejne sprawdzenie. Na turnie spada szóstka i choć on czeka, a ja mam tylko króla high, nie chcę go blefować. Wiem, że gdy 3-betuje niewielkim sizingiem, prawie zawsze ma absurdalne ręce w stylu 92s. Na riverze pojawia się król i obaj czekamy. Co pokazuje? 64s. Potem zaczyna narzekać i mówić, jak bardzo jestem słaby.

Według Nitschego Hellmuth jest dla najlepszych bardzo czytelny. Na dodatek nie ma zamiaru poprawiać umiejętności, bo wierzy w swoją nieomylność.

– Ma bardzo zamknięty sposób myślenia. Wierzy, że wie jak wygrywać i nigdy nie zmienia sposobu gry. Jego dobór rąk jest tragiczny, jego c-bety można łatwo wykorzystywać, a gra na shortstacku jest fatalna. Zauważyłem też, że często stara się budować wizerunek gracza tight, a następnie przebija z niczym. Problem polega na tym, że robi to tak małymi sizingami, iż opłacalne jest sprawdzenie praktycznie z całym zasięgiem. Dla mnie to najsłabszy gracz, jakiego mogę spotkać przy stole w high rollerach. Nie mogę się doczekać, aby znów go spotkać.

Phil Hellmuth WPT LA

Co z innym doświadczonym graczem, Erikiem Seidelem? Według Nitschego do najlepszych mu trochę brakuje, lecz jednocześnie Niemiec nie szczędzi rywalowi komplementów.

– Erik Seidel to fenomen, zawsze był blisko najlepszych. Mam dużo szacunku dla jego gry, bo on gra bardzo dobrze. Nie sądzę jednak, że obrażę go, gdy powiem, że nie jest obecnie w dziesiątce najlepszych graczy. Nie jest tak dobry jak Niemcy i myślę, że on to wie. Gra bardzo dobrze, nie popełnia błędów i jest skromny, a to pomaga. Jestem pewien, że pracuje nad swoją grą. Nie ma jednak dostępu do sieci najlepszych graczy, tak jak my w Niemczech. Poza tym ma rodzinę i mniej czasu na naukę, ale nie pamiętam ani jednego rozdania, które zagrałby źle.

Kto według Nitschego należy do światowej czołówki oprócz graczy z Niemiec? Profesjonalista 888poker wymienia między innymi Isaaca Haxtona i Mikitę Badziakouskiego.

– Isaac Haxton to kolejny świetny gracz. Od razu można wywnioskować, że wiele pracuje nad swoją grą. Hiszpanie stają się coraz lepsi, ale w porównaniu do nas zbyt mało czasu spędzają na pracy z solverami. Mikita Badziakouski to kolejny z graczy, który jest niezwykle konkurencyjny.

Patrik Antonius – Shot clocki są doskonałe, ale musimy przeanalizować ich dynamikę

baner powerfest 40mln

ŹRÓDŁOAssopoker.com
Poprzedni artykułVictor Ramdin – Poker był dla mnie na drugim miejscu, ale teraz do niego powracam
Następny artykułKolumbia jednak bez pokojów pokerowych online?